CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
AZS bez ugody z wierzycielami, istnienie klubu zagrożone

AZS bez ugody z wierzycielami, istnienie klubu zagrożone

Wraz z końcem lipca minął termin na złożenie wszystkich niezbędnych dokumentów do komisji licencyjnej, która w pierwszej połowie sierpnia, ogłosi listę klubów uprawnionych do gry w rozgrywkach I ligi w sezonie 2019/2020. Borykający się od dłuższego czasu z olbrzymi problemami finansowymi AZS Częstochowa, według zapewnień prezesa Kamila Filipskiego wysłał stosowne dokumenty. Już teraz wiadomo jednak że są one niekompletne.

Jednym z warunków tegorocznego procesu licencyjnego było przedłożenie ugód podpisanych z wierzycielami. AZS do wczoraj nie zdołał porozumieć się w tej kwestii ze wszystkimi podmiotami, którym zalega pieniądze. Negocjacje ciągle trwają, ale teraz tak naprawdę wszystko zależy od komisji licencyjnej. Jeśli ta nie przedłuży czasu częstochowskiemu klubowi na dostarczenie wszystkich niezbędnych dokumentów sześciokrotni mistrzowie Polski nie otrzymają zgody na grę na zapleczu PlusLigi.

W tej chwili sytuacja wygląda tak, że mamy już sierpień. Do wczoraj był termin złożenia dokumentów do komisji licencyjnej. Starając się, ubiegając o tę licencję nasz klub złożył te dokumenty, natomiast teraz będzie czekała nas weryfikacja przez komisję licencyjną. Nadal jesteśmy w trakcie tworzenia układu restrukturyzacyjnego. Z większością ugody są albo na ostatniej prostej, albo podpisane, natomiast nie ukrywam też, że jest parę podmiotów, które nie chcą przystać na nasze warunki ugodowe. Jest to o tyle dużym problemem, że ja już na pewno w tym roku nie podpiszę żadnej ugody, którą wiem, że nie będziemy w stanie zrealizować, dlatego to nie jest temat do negocjacji. Mimo że bardzo bym chciał jak najszybciej te wszystkie płatności zrealizować. Prawda jest taka, że albo wejdziemy w ten układ restrukturyzacyjny wszyscy, albo istnienie klubu będzie bardzo zagrożone. Istotą restrukturyzacji jest stworzenie pewnej korelacji między przyszłymi wpływami do klubu a możliwością spłaty zadłużenia przy jednoczesnym płynnym funkcjonowaniu finansowym klubu, bo trzeba pamiętać, że żeby klub istniał, to musi dalej startować, generować jakieś przychody i część tych przychodów będzie przeznaczona na pokrycie wierzytelności a część na pokrycie bieżących zobowiązań, dlatego to jest najważniejsze, żeby skorelować wpływy do klubu, ułożyć to mądrze. Jeśli chodzi o sponsorów, to są to bardzo zaawansowane rozmowy, jest o dziwo bardzo duża przychylność tych sponsorów. Przyznam szczerze, że jestem tym mocno zdziwiony, bo na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni dostaliśmy więcej maili, telefonów z promesą pomocy, gdyby udało się to jakoś ułożyć, niż przez całe dwa lata. Myślę, że społeczeństwo, czy ludzie, którym AZS nie jest obojętny, mobilizują się. Jesteśmy na zaawansowanym etapie rozmów odnoście sponsoringu tytularnego. Nie ukrywam, że kluczowe są też rozmowy z miastem.

Powiedział w wywiadzie dla fiat.fm prezes AZS-u, Kamil Filipski.

fiat.fm / siatka.org