AZS przedłuży rywalizację w finale?

Po dwóch spotkaniach wielkiego finału rozgrywek I ligi siatkarzy sezonu 2017/2018, dość niespodziewanie mistrz rundy zasadniczej, AZS Częstochowa przegrywa z Lechią Tomaszów Mazowiecki 0:2.  Beniaminek jest więc o krok od wywalczenia tytułu mistrza I ligi, częstochowianie z kolei chcąc przedłużyć rywalizację w finale nie mogą pozwolić sobie już na żadną porażkę. Trzeci pojedynek obu zespołów zostanie rozegrany w najbliższą sobotę (tj. 07.04) w Tomaszowie Mazowieckim. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17.

Podopieczni Krzysztofa Stelmacha do wielkiego finału przystępowali po fantastycznej serii 18. zwycięstw z rzędu. W rundzie play off częstochowianie bez trudu odprawili z kwitkiem TSV Sanok, a w półfinale Krispol Września. Akademików i to dwukrotnie zatrzymali w finale siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki. Porażki były tym dotkliwsze, iż odniesione w najważniejszym fragmencie sezonu i to przed własną publicznością. W pierwszych finałowych starciach, które rozegrano w hali na Zawodziu, AZS nie miał argumentów w grze przeciwko dobrze dysponowanej Lechii. Słabo zagrali Sławomir Stolc i Bartosz Krzysiek, a więc gracze na których przez cały sezon opierała się gra w ofensywie częstochowskiej ekipy. Drużynę próbowali poderwać Bartosz Bućko i wchodzący z kwadratu do rezerwowych Sławomir Busch. Niestety bez wsparcia Stolca i Krzyśka jak się okazało zwycięstwo nad Lechią było niemożliwe.

Goście w Częstochowie pokazali charakter. Nie zdeprymował ich fakt że przyjechali na teren lidera fazy zasadniczej i niepokonanej od 18. spotkań drużyny. Nie zdeprymowała ich również fakt, że w rundzie zasadniczej dwukrotnie musieli uznać wyższość graczy z Częstochowy, a także wysoka porażka w pierwszym secie pierwszego finałowego starcia. W Częstochowie zawodnicy z Tomaszowa Mazowieckiego świetnie spisywali się w grze obronnej, za co między innymi w drugim meczu został doceniony libero Dawid Ogórek wybrany MVP spotkania. Podopieczni trenera Bartłomieja Rebzdy o niebo lepiej od gospodarzy prezentowali się również w grze w kontrataku. Zwycięstwo 3:2 w pierwszym i 3:1 w drugim spotkaniu finałowym przed rewanżem przed własną publicznością stawia Lechię w komfortowej sytuacji. Już tylko jedna wiktoria dzieli zespół beniaminka od wygrania rozgrywek na zapleczu PlusLigi. Częstochowianie z kolei limit błędów już wyczerpali i jeżeli chcą jeszcze odwrócić losy finału muszą nie tylko wygrać w Tomaszowie w sobotę, ale również w niedzielę w ewentualnie czwartym spotkaniu. Gdyby ta sztuka graczom AZS-u się udała, o zwycięstwie w całych rozgrywkach zadecydowałby piąty mecz, który odbyłby się w Częstochowie.

Lechia Tomaszów Mazowiecki
2. Adam Kącki
3. Wiktor Musiał
4. Maciej Janikowski
6. Bartłomiej Neroj
7. Michał Błoński
8. Rafał Obermeler
9. Dawid Ogórek
16. Adam Miniak
10. Bartosz Buniak
11. Kamil Gutkowski
12. Mateusz Frąc
13. Przemysław Toma
14. Damian Gościański
15. Michał Lechowski

AZS Częstochowa
1. Hubert Mańko
4. Sławomir Busch
5. Mateusz Rećko
7. Mateusz Siwicki
8. Bartosz Bućko
9. Sławomir Stolc
10. Łukasz Koziura
11. Mustapha M`Baye
13. Piotr Macheta
14. Mariusz Magnuszewski
15. Bartłomiej Janus
16. Daniel Szaniawski
17. Bartosz Krzysiek