CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS rozpoczyna walkę o powrót do elity

Dopiero wczoraj zapadła ostateczna decyzja odnośnie rozegrania meczów barażowych, a już jutro gracze Łuczniczki Bydgoszcz i AZS-u Częstochowa staną naprzeciwko siebie w pierwszym meczu rywalizacji o przyszłoroczny udział w rozgrywkach PlusLigi. Początek sobotniego spotkania zaplanowano w hali Łuczniczki na godzinę 14:00, w niedzielę również w Bydgoszczy drugi pojedynek, a jego początek odbędzie się o 15:00.

11 kwietnia AZS Częstochowa pokonał w piątym finałowym meczu rozgrywek I ligi Lechię Tomaszów Mazowiecki i zdobył mistrzostwo ligi. Władze klubu błyskawicznie wysłały do siatkarskiej centrali swój akces do gry w PlusLidze. Mozolne sprawdzanie dokumentów trwało dwa tygodnie, aż w końcu biało-zieloni w miniony czwartek otrzymali zielone światło i zostali dopuszczenia do rywalizacji w barażu. Barażu, którego stawka jest bardzo wysoka, gdyż gracze Krzysztofa Stelmacha mają szansę po zaledwie jednym sezonie powrócić do elity. Zadanie będzie jednak piekielnie trudne. Łuczniczka co prawda w kończącym się sezonie prezentowała się dość mizernie, a w ostatnich tygodniach przegrała dość gładko z MKS-em Będzin rywalizację o 13. miejsce w tabeli. Pamiętać należy jednak o tym, że drużyny rywalizowały w dwóch różnych klasach rozgrywkowy, a różnica dzieląca obie ligi jest naprawdę duża. Mimo wszystko Akademicy w starciu z bydgoszczanami nie są bez szans.

To że zespół teoretycznie słabszy czyli z zaplecza może triumfować, nie tak dawno udowodnili siatkarze Warty Zawiercie, którzy w ubiegłorocznych barażach pokonali i „wyrzucili” z elity… AZS Częstochowa. Dodatkową ciekawostką jest fakt, że częstochowianie do barażu musieli stanąć, gdyż przegrali mecz o 15. miejsce z… Łuczniczką Bydgoszcz. Teraz los ponownie zestawił ze sobą obie ekipy, a jedna z nich dołączy do grona pozostałych trzynastu drużyn, które w sezonie 2018/2019 będą walczyć o mistrzostwo Polski.

Sympatycy Akademików z pewnością zastanawiają się jak długa przerwa w grze wpłynie na postawę zespołu. A ta w ostatnich trzech finałowych spotkaniach, jak i niemal przez całą część sezonu zasadniczego była naprawdę na wysokim poziomie. Wystarczy przypomnieć sobie fantastyczną serię 18. ligowych zwycięstw z rzędu. Aby myśleć o sukcesie w Bydgoszczy na pewno na słabszy dzień nie mogą sobie pozwolić przede wszystkim Bartosz Krzysiek i Sławomir Stolc. Obaj zagrali poniżej oczekiwań i możliwości w dwóch pierwszych meczach z Lechią Tomaszów Mazowiecki, a efekt doskonale pamiętamy. Dla tego pierwszego jak i dla kapitana AZS-u, Patryka Szczurka podróż do Bydgoszczy będzie z pewnością sentymentalna. Obaj w przeszłości reprezentowali bowiem barwy Łuczniczki. W ekipie gospodarzy również mamy eks-częstochowian. To Adam Kowalski i Michał Szalacha, którzy rok temu przeżywali z ówczesną drużyną gorzki smak degradacji oraz Wojciech Jurkiewicz, który z kolei zdobywał z częstochowskim zespołem medale mistrzostw Polski.

AZS nie jest faworytem w rywalizacji z Łuczniczką Bydgoszcz. Gracze Krzysztofa Stelmacha powinni jednak zagrać bez żadnej presji i na całkowitym luzie. To może przynieść tylko pozytywne efekty, a jedno zwycięstwo w dwóch zaplanowanych na ten weekend w Bydgoszczy spotkaniach byłoby kapitalnym rezultatem przed trzecim i ewentualnie czwartym pojedynkiem, który na przyszły weekend zaplanowano w hali na Zawodziu.

Łuczniczka Bydgoszcz
1. Metodi Ananiev
2. Jakub Rohnka
3. Edgardo Goas
4. Wojciech Jurkiewicz
5. Kamil Reichel
6. Paweł Gryc
7. Michał Szalacha
8. Henrique Batagim
9. Bartosz Filipiak
10. Adam Kowalski
11. Jakub Bednaruk
12. Yevgenij Gorchaniuk
13. Piotr Sieńko
14. Krzysztof Bieńkowski
15. Kacper Bobrowski
16. Filip Strojny
17. Mateusz Sacharewicz
18. Wojciech Kowalski
19. Patryk Akala

AZS Częstochowa
1. Hubert Mańko
4. Sławomir Busch
5. Mateusz Rećko
7. Mateusz Siwicki
8. Bartosz Bućko
9. Sławomir Stolc
10. Łukasz Koziura
11. Mustapha M`Baye
13. Piotr Macheta
14. Mariusz Magnuszewski
15. Bartłomiej Janus
16. Daniel Szaniawski
17. Bartosz Krzysiek