CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Dobre ściganie i pełne trybuny – zapowiedź Grand Prix Danii w Horsens

W najbliższą sobotę (24 czerwca) na torze w duńskim Horsens rozegrana zostanie 5. runda tegorocznych zmagań o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Początek zawodów  godzinie 19.00.

Historia Grand Prix w Horsens  jest dość uboga, ale warta podkreślenia. Gdy dwa lata temu przenoszono cykl z Kopenhagi do tego 57-tysięcznego miasteczka, wielu kibiców łapało się za głowę, sugerując, że będą to jedne z najnudniejszych zawodów w cyklu Grand Prix. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Oba dotychczasowe turnieje okazały się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Sytuacja o tyle dziwna, że zawody były rozgrywane na torze czasowym. Warto również dodać, że CASA Arena w Horsens to obiekt typowo piłkarski, który może pomieścić blisko 10. tys. kibiców.

Umowa BSI z władzami Horsens zakładała rozegranie trzech turniejów Grand Prix. W sobotę ma być ten trzeci, ale niewielu wierzy w fakt, że nie zostanie ona przedłużona. Argumentem przemawiającym za kontynuowanie współpracy są kibice, którzy do ostatniego miejsca wypełniają trybuny tego kameralnego stadionu. W sobotę będzie podobnie.

Sporą część trybun wypełniają rzecz jasna Duńczycy, którzy w dość charakterystyczny dla siebie sposób wyrażają emocje. Fruwające w powietrzu kubki z piwem są oznaką, że bieg wygrał reprezentant kraju Hamleta. W dwóch ostatnich turniejach na największe wsparcie ze strony duńskich fanów mogli liczyć Nicki Pedersen i Peter Kildemand. W sobotni wieczór wystartuje tylko ten drugi, bowiem „Power” zmaga się z poważną kontuzją kręgów szyjnych.

Inauguracyjny turniej w Horsens padł łupem wspomnianego Petera Kildemanda, który w finałowym biegu pokonał Mateja Zagara i Michaela Jepsena Jensena. Przed rokiem mieliśmy z kolei przyjemność wysłuchania Mazurka Dąbrowskiego. Na najwyższym stopniu podium stanął bowiem Maciej Janowski. Reprezentant Polski w pokonanym polu pozostawił m.in. Chrisa Holdera i Taia Woffindena.

Kibice zastanawiają się zapewne, kto wygra tym razem. Typowanie tegorocznych faworytów jest jednak „zajęciem” bardzo trudnym. Trudność powoduje stawka Grand Prix 2017, która jest niezwykle wyrównana. Przypomnijmy, iż na czele klasyfikacji przejściowej znajduje się Patryk Dudek, który o 1. punkt wyprzedza klubowego kolegę, Jasona Doyle’a. Występ „Kangura” stoi niestety pod wielkim znakiem zapytania. Australijczyk nabawił się kontuzji podczas niedzielnego meczu w Toruniu i do ostatnich chwil będzie decydował o swoim starcie w Horsens. Ewentualną nieobecność „Kangura” będą chcieli wykorzystać Martin Vaculik i Fredrik Lindgren, którzy plasują się odpowiednio na 4 i 5 miejscu. Polscy kibice wierzą, że do grona zawodników, którzy pokuszą się o udział w finale dołączą również Bartosz Zmarzlik, wspomniany Janowski i Piotr Pawlicki.

Lista startowa:
1. Chris Holder (Australia)
2. Bartosz Zmarzlik (Polska)
3. Maciej Janowski (Polska)
4. Piotr Pawlicki (Polska)
5. Peter Kildemand (Dania)
6. Niels Kristian Iversen (Dania)
7. Matej Zagar (Słowenia)
8. Greg Hancock (USA)
9. Martin Vaculik (Słowacja)
10. Fredrik Lindgren (Szwecja)
11. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
12. Patryk Dudek (Polska)
13. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
14. Jason Doyle (Australia)
15. Emil Sajfutdinow (Rosja)
16. Kenneth Bjerre (Dania)

R1. Andreas Lyager
R2. Fredrik Jakobsen