Niespodzianki nie było. Bydgoszcz wygrywa po raz trzeci i zostaje w elicie

Niespodzianki nie było. Bydgoszcz wygrywa po raz trzeci i zostaje w elicie fot. Patryk Kowalski

W trzecim barażowym spotkaniu o prawo gry w rozgrywkach PlusLigi w sezonie 2018/2019 trzecie zwycięstwo odnieśli siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz. Podopieczni trenera Jakuba Bednaruka wygrali w sobotę w Częstochowie 3:1 (25:20, 25:19, 25:27, 22:25) i zapewnili sobie utrzymanie w elicie. Dla częstochowian, którzy ponownie w barażowej rywalizacji musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Bartosza Krzyśka, oznacza to że w nowym sezonie nadal występować będą na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Dla obu zespołów dzisiejszy mecz był ostatnim ligowym spotkaniem w sezonie 2017/2018.

AZS nie podał się jednak bez walki. Kibice zgromadzenie w hali przy ulicy Żużlowej mogli w sobotę obejrzeć ciekawe widowisko. Choć początek meczu zwiastował powtórkę z Bydgoszczy, a więc szybkie zwycięstwo Łuczniczki w stosunku 3:0. W pierwszych fragmentach gry znów bardzo odczuwalny w szeregach Akademików był brak na boisku Bartosza Krzyśka. Zastępujący etatowego atakującego AZS-u, Mateusz Rećko na początku meczu przeżywał ciężkie chwilę, będąc co chwile blokowanym przez bydgoski blok. Po kolejnym punktowym bloku na młodym atakującym gospodarzy, Łuczniczka objęła prowadzenie 6:8. Bydgoszczanie oprócz skutecznego bloku mieli w swoich szeregach również Bartosza Filipiaka. Bombardier gości był główną siłą napędową w grze ofensywnej Łuczniczki. Wystarczy dodać że w całym meczu zdobył dla swojej drużyny aż 27 punktów(!) popełniając przy tym bardzo niewiele błędów. Po asie serwisowym wspomnianego Filipiaka przyjezdni prowadzili 11:14. Akademicy z biegiem czasu zaczęli popełniać również sporo błędów własnych, czasami wręcz banalnych. Przewaga Bydgoszczy lawinowo rosła i partia pierwsza zakończyła się pewnym zwycięstwem gości 20:25.

Również w drugim secie przyjezdni od początku narzucili swój styl gry. Po kolejnych błędach w ataku Mateusza Rećki było już 3:9. Trener Stelmach zaczął rotować składem i na parkiecie pojawił się m.in Hubert Mańko. I trzeba dodać, że była to niezła zmiana. Mańko uspokoił przyjęcie, z którym duże problemy miał ten którego zmienił na placu gry, a więc Bartosz Bućko. Przewaga wypracowana w pierwszej części seta była jednak zbyt duża. Gracze Jakuba Bednaruka spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, utrzymując kilku punktową przewagę. Po kolejnym nieporozumieniu w szeregach miejscowych na tablicy wyników pojawił się rezultat 10:20 i zanosiło się na pogrom. W końcówce AZS zdołał odrobić kilka punktów, ale partia ta i tak zakończyła się przekonywującym zwycięstwem Łuczniczki 19:25.

Bydgoszczanie prowadzili już 2:0 i prowadząc w takim samym stosunku w całej barażowej rywalizacji do utrzymania potrzebowali już tylko kropki nad „i”. Nie mając jednak nic do stracenia częstochowianie zaczęli trzecią partię z dużą werwą. Tak naprawdę do dopiero od tego momentu rozpoczął się sobotni mecz.  Początek w wykonaniu miejscowych był imponujący. Skuteczne ataki Hubera Mańki i znakomite bloki w wykonaniu Moustaphy M`Baye dały gospodarzom pięciu punktowe prowadzenie 6:1. Przełamał się również Rećko, który zaczął skutecznie punktować. Dobrą zmianę w szeregach Akademików dał także Bartłomiej Janus zastępując na boisku bezbarwnego Daniela Szaniawskiego. AZS prowadził 8:3, jednak bydgoszczanie za sprawą niezawodnego Filipiaka odrabiali straty. Po ataku blok-aut w wykonaniu Pawła Gryca był już tylko 10:8. Dwu, trzy punktowa przewaga graczy Krzysztofa Stelmacha utrzymywała się aż do decydujących fragmentów seta (22:19). Gdy wkrótce potem dwa punkty z rzędu padły łupem miejscowych (24:20) wydawało się, że losy seta są rozstrzygnięte. Nic jednak bardziej mylnego. Gospodarze nie mogli poradzić sobie z łatwą wydawałoby się zagrywką Piotra Sieńki, dodatkowo niemoc w ataku dopadła Huberta Mańko. Po błędzie w przyjęciu Łukasza Koziury to goście mieli po swojej stronie piłkę setową i meczową (24:25). Częstochowianie niesieni dopingiem publiczności wytrzymali jednak nerwową końcówkę i partię rozstrzygnęli na swoją korzyść (27:25).

To wyraźnie uskrzydliło graczy Krzysztofa Stelmacha. Co prawda kolejnego seta lepiej rozpoczęli bydgoszczanie, jednak AZS nie rezygnował. Goście mieli już cztery punktowy przewagi (9:13). Skuteczna gra skrzydłowych Mańki i Sławomira Stolca, a także coraz lepsza postawa w bloku dała miejscowym remis po 16. W szeregach gości znów przypomniał o sobie Bartosz Filipiak. Atakujący Łuczniczki najpierw zapunktował atakiem ze skrzydła, a później dołożył punkt z pola serwisowego (18:20). Asem serwisowym odpowiedział jednak Mateusz Rećko i znów był remis tym razem po 21. AZS wyszedł na prowadzenie gdy ustawił szczelny blok na doświadczonym bułgarskim przyjmującym Metodi Ananievie (22:21). Tym razem końcówka padła jednak łupem przyjezdnych. Duża w tym zasługa Piotra Sieńki. Rozgrywający Łuczniczki znów pojawił się na boisku tylko po to by wykonać zagrywkę i zrobił to znakomicie bo zapunktował bezpośrednio z tego elementu. Seta jak i cały mecz zakończył autowy atak Sławomira Stolca (22:25).

AZS przegrał barażową rywalizację 0:3 i pozostanie w gronie pierwszoligowców. Za ten kończący się dzisiaj sezon 2017/2018 podopiecznym trenera Krzysztofa Stelmacha jak i całemu sztabowi szkoleniowemu należą się jednak duże brawa. Przed rokiem, gdy AZS żegnał się z PlusLigą wydawało się, że częstochowska siatkówka jest w kompletnej rozsypce. Nowe władze, nowi trenerzy i zawodnicy bardzo szybko jednak stworzyli kolektyw, który równie szybko zaczął doskonale funkcjonować. Wystarczy przypomnieć fantastyczną serię 18. z rzędu ligowych zwycięstw i co najważniejsze wygranie po zaciętym finałowym boju całych rozgrywek I ligi. U progu sezonu wszyscy w AZS-ie powtarzali że potrzebują dwóch, trzech lat bo pokusić się o powrót do najlepszych. Niespodziewanie po wygraniu ligi szansa na awans pojawił się już w tym sezonie. Mecze z Łuczniczką pokazały jednak, że na powrót do najlepszych jest jeszcze zbyt wcześnie. Jeśli jednak klub dalej będzie podążał drogą, którą idzie w ostatnich kilku miesiącach, być może już za rok o tej porze będziemy mogli świętować awans siatkarzy AZS-u do elity.

AZS Częstochowa – Łuczniczka Bydgoszcz 1:3 (20:25, 19:25, 27:25, 22:25)

Stan rywalizacji: 3:0 dla Bydgoszczy

MVP: Wojciech Jurkiewicz

Składy:
AZS: Rećko (14), Bućko (5), Stolc (15), M`Baye (13), Szaniawski, Szczurek (3), Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Mańko (9), Janus (6)

Łuczniczka: Ananiev (10), Goas (3), Jurkiewicz (3), Filipiak (27), Gorchaniuk  (8), Sacharewicz (8), A.Kowalski (libero) oraz Gryc (5), Szalacha (5), Sieńko (1)

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 48% Wasz typ 52% Łuczniczka Bydgoszcz

Krzysztof Mercik
Dodał: Krzysztof Mercik 5 maja 2018 | 19:45

Najbliższy mecz

29.07.2018 | PGE Ekstraliga
Betard Sparta Wrocław
forBET Włókniarz Częstochowa
vs
Kto wygra mecz?

Tabela

m-cedrużynapkt+/-
1Unia LesznoFogo Unia Leszno18+124
2Sparta WrocławBetard Sparta Wrocław15+70
3Stal GorzówCash Broker Stal Gorzów15+47
4Włókniarz CzęstochowaforBET Włókniarz Częstochowa13+6
5KS ToruńGet Well Toruń10-43
6Unia TarnówGrupa Azoty Unia Tarnów8-72
7Falubaz Zielona GóraFalubaz Zielona Góra7-28
8GKM GrudziądzMRGARDEN GKM Grudziądz6-104

m-cedrużynapktsety
1AZS CzęstochowaAZS Częstochowa
2KS Lechia Tomaszów MazowieckiKS Lechia Tomaszów Mazowiecki
3APP Krispol WrześniaAPP Krispol Września
4AZS AGH KrakówAZS AGH Kraków
5Stal AZS PWSZ NysaStal AZS PWSZ Nysa
6MKS Ślepsk SuwałkiMKS Ślepsk Suwałki
7Exact Systems Norwid CzęstochowaExact Systems Norwid Częstochowa
8TSV SanokTSV Sanok
9KPS SiedlceKPS Siedlce
10Olimpia SulęcinOlimpia Sulęcin
11Aqua-Zdrój Wałbrzych Aqua-Zdrój Wałbrzych
12SMS PZPS SpałaSMS PZPS Spała

Ostatnie mecze

01.07.2018 | PGE Ekstraliga (więcej)
forBET Włókniarz Częstochowa
Fogo Unia Leszno
47
:
43
Leon Madsen 13 (2,3,3,2,3)
Bartosz Smektała 10 (3,3,2,0,2)
46%
Kto wygra mecz?
(Wasz typ)
54%
17.06.2018 | PGE Ekstraliga (więcej)
logoforBET Włókniarz Częstochowa
49
logoCash Broker Stal Gorzów
41
10.06.2018 | PGE Ekstraliga (więcej)
logoGet Well Toruń
50
logoforBET Włókniarz Częstochowa
40
27.05.2018 | PGE Ekstraliga (więcej)
logoforBET Włókniarz Częstochowa
49
logoGet Well Toruń
41

Archiwum