CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Pewne zwycięstwo Lwów nad Falubazem! Włókniarz blisko brązowego medalu

Pewne zwycięstwo Lwów nad Falubazem! Włókniarz blisko brązowego medalu

Jacek Winiarski

Żużlowcy forBET Włókniarza Częstochowa zrobili ogromny krok do tego by po 10 latach przerwy powrócić na podium Drużynowych Mistrzostw Polski. W pierwszym meczu o brązowy medal, który rozegrano w niedzielę na torze przy ulicy Olsztyńskiej podopieczni trenera Marka Cieślaka wysoko pokonali Stelmet Falubaz Zielona Góra (57:33). Brązowe krążki zawodnicy z Lwem na piersi mają więc na przysłowiowe wyciągnięcie ręki. Rewanż za tydzień w Zielonej Górze.

Tuż po półfinałowej porażce z Fogo Unią Leszno, zawodnicy a także szkoleniowiec Marek Cieślak zapowiadali, że do rywalizacji o brąz przystąpią maksymalnie skoncentrowani i zrobią wszystko by kończący się sezon uwieńczyć wywalczeniem medalu dla Włókniarza. W pierwszym starciu tzw. finału pocieszenia Lwy wykonały milowy krok do upragnionego medalu. 24 punktowa zaliczka przed rewanżem w Zielonej Górze stawia częstochowian w bardzo komfortowej sytuacji.

Po dzisiejszym spotkaniu chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, to był najlepszy mecz biało-zielonych w tym sezonie. Leon Madsen i Fredrik Lindgren byli poza zasięgiem rywali, a kapitalny występ zanotował także Adrian Miedziński. Solidnie punktował Matej Zagar. Mając w składzie takie „strzelby” i punkty dorzucane przez juniorów i Pawła Przedpełskiego, forBET Włókniarz po prostu musiał wygrać z zielonogórzanami. W ekipie Adama Skórnickiego zabrakło wyrazistego lidera, a zespół miał także za dużo dziur w składzie. Wystarczy dodać, że w Częstochowie ekipa Stelmet Falubazu zdołała wygrać drużynowo zaledwie jeden bieg, a tylko cztery razy zawodnicy z Myszką Miki na plastronie mijali linię mety na pierwszej pozycji.

Włókniarz już od początku zawodów rozpoczął od mocnego uderzenia. Po pierwszej serii częstochowianie wypracowali 6 punktów przewagi. Duża w tym zasługa niepokonanej dziś pary MiedzińskiLindgren. Wspomniany duet po dublet sięgnął w 3. biegu dnia, w którym to fantastyczną szarżą popisał się Szwed. Brązowy medalista ubiegłorocznego cyklu GP na na drugim łuku pierwszego okrążenia wyprzedził obu zielonogórzan i dołączył do prowadzącego Miedzińskiego. Na otwarcie drugiej serii startów para LindgrenMiedziński ponownie pojechała po 5 punktów. Tym razem to Fast Freddie pomknął do przodu, a zażartą walkę o dwa punkty na pierwszym okrążeniu z Martinem Vaculikiem stoczył tym razem Adrian Miedziński. Postawa Miedzińskiego była chyba największym zaskoczeniem niedzielnego meczu. Wychowanek toruńskiego Apatora jeździł z niezwykłym zębem i przede wszystkim był bardzo szybki. Na takiego Miedziaka czekano we Włókniarzu niemal przez cały sezon. Po drugiej serii startów forBET Włókniarz powiększył swoją przewagę do 10 „oczek” i sztab  szkoleniowy Falubazu zaczął stosować manewry taktyczne.

Ich skuteczność w Częstochowie była jednak dość niska. Falubaz skorzystał z czterech rezerw taktycznych. Trzy biegi w których goście dokonywali rotacji kończyły się remisami, a raz Stelmet przegrał 2:4. Jako pierwszy rezerwę taktyczną w osobie Michaela Jepsena Jensena zatrzymał Matej Zagar. Słoweniec świetnie ruszył spod taśmy i uciekł silnej parze Falubazu Jensen Vaculik. W kolejnym wyścigu trzecią trójkę zapisał przy swoim nazwisku Leon Madsen, a następnie po raz trzeci po podwójne zwycięstwo sięgnął duet LindgrenMiedziński. Kapitalną robotę dla drużyny wykonał w tym biegu Adrian Miedziński. Startując z drugiego pola wypchnął na pierwszym łuku Patryka Dudka co od razu skrzętnie wykorzystał Fredrik Lindgren. Do niecodziennej sytuacji doszło w 12. biegu. Po jego zakończeniu okazało się, że maszyna startowa z którą dzisiaj było bardzo dużo problemów, nie poszła równo i sędziapo przeanalizowaniu powtórek zarządził powtórkę wyścigu. Nim żużlowcy na nowo rozdzielili między sobą punkty, taśma znów (i jak się okazało nie po raz ostatni) spłatała figla organizatorom. Tym razem zamek maszyny startowej ulokowany przy bandzie w ogóle nie wystartował i 12. bieg musiał zostać powtórzony po raz trzeci.

Jego przebiegł wynagrodził jednak wszystkim długie oczekiwanie. Był to bez wątpienia najlepszy bieg zawodów w którym działo się naprawdę sporo. A zaczęło się dość niespodziewanie by wszystkich po kątach na pierwszym łuku poustawiał Damian Pawliczak. Tymczasem klubowy kolega młodzieżowca Falubazu, Martin Vaculik, który kilka minut wcześniej wygrał pierwszą odsłonę tego wyścigu, zamykał stawkę. Za juniorem gości w pogoń rzucił się piekielnie szybki Adrian Miedziński. Jeden z liderów Włókniarza w tym meczu na drugim okrążeniu wyprzedził Pawliczaka, do którego zbliżał się także Michał Gruchalski. Drugi zawodnik ostatniego finału Srebrnego Kasku także minął na trasie Pawliczaka, ale z kolei bardzo szybko został wyprzedzony przez jadącego długo na końcu stawki Martina Vaculika. Bieg zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:2 i Lwy prowadziły 44:28. Przewagę do różnicy 20 punktów przed biegami nominowanymi powiększyli niepokonani po stronie gospodarzy Madsen i Lindgren. Po remisowym 14. biegu, ten sam duet w finałowym biegu dnia ponownie wygrał podwójnie z parą Patryk Dudek Martin Vaculik ustalając tym samym wynik spotkania (57:33).

forBET Włókniarz Częstochowa – 57
9. Leon Madsen 15 (3,3,3,3,3)
10. Paweł Przedpełski 2+1 (0,1,0,1′)
11. Adrian Miedziński 11+3 (3,2′,2′,3,1′)
12. Fredrik Lindgren 12+3 (2′,3,3,2′,2′)
13. Matej Zagar 10+1 (1′,2,3,2,2)
14. Michał Gruchalski 4+1 (3,0,1′)
15. Jakub Miśkowiak 3 (1,2,0)
16. Damian Dróżdż (ns)

Stelmet Falubaz Zielona Góra – 33
1. Martin Vaculik 9+1 (2,1,1′,3,2,0)
2. Martin Smoliński 1+1 (1′,0,-,-,-)
3. Michael Jepsen Jensen 7+1 (1,3,2,1′,0,0)
4. Piotr Protasiewicz 3 (u,1,2,0)
5. Patryk Dudek 11 (3,2,1,1,3,1)
6. Norbert Krakowiak 0 (u,d,-)
7. Damian Pawliczak 2 (2,0,0,0)
8. Sebastian Niedźwiedź (ns)

Bieg po biegu:
1: (63,45) Madsen, Vaculik, Smoliński, Przedpełski 3:3
2: (63,45) Gruchalski, Pawliczak, Miśkowiak, Krakowiak 4:2 (7:5)
3: (62,92) Miedziński, Lindgren, Jensen, Protasiewicz (u4) 5:1 (12:6)
4: (63,22) Dudek, Miśkowiak, Zagar, Pawliczak 3:3 (15:9)
5: (63,43) Lindgren, Miedziński, Vaculik, Smoliński 5:1 (20:10)
6: (63,07) Jensen, Zagar, Protasiewicz, Gruchalski 2:4 (22:14)
7: (62,71) Madsen, Dudek, Przedpełski, Krakowiak (d/s) 4:2 (26:16)
8: (63,37) Zagar, Jensen, Vaculik, Miśkowiak 3:3 (29:19)
9: (62,91) Madsen, Protasiewicz, Jensen, Przedpełski 3:3 (32:22)
10: (63,25) Lindgren, Miedziński, Dudek, Pawliczak 5:1 (37:23)
11: (63,62) Vaculik, Zagar, Przedpełski, Jensen 3:3 (40:26)
12: (64,21) Miedziński, Vaculik, Gruchalski, Pawliczak 4:2 (44:28)
13: (63,43) Madsen, Lindgren, Dudek, Protasiewicz 5:1 (49:29)
14: (63,54) Dudek, Zagar, Miedziński, Jensen 3:3 (52:32)
15: (63,14) Madsen, Lindgren, Dudek, Vaculik 5:1 (57:33)

NCD: Leon Madsen (62,71) w 7. biegu
Sędzia: Paweł Słupski
Zawodnicy startowali wg I zestawu meczowego