CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
PGEE: startują półfinały! Byki zdecydowanym faworytem

PGEE: startują półfinały! Byki zdecydowanym faworytem

Jacek Winiarski

Sezon PGE Ekstraligi wkracza w decydującą fazę. W najbliższą niedzielę (tj. 01.09) na torach w Częstochowie i Zielonej Górze odbędą się pierwsze półfinałowe pojedynki tegorocznych rozgrywek. Na torze przy Olsztyńskiej forBET Włókniarz zmierzy się z obrońcą mistrzowskiego tytułu i zwycięzcą rundy zasadniczej, Fogo Unią Leszno. Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 16:00.

Po dwóch domowych porażkach w drugiej połowie maja, z Betard Spartą Wrocław i wcześniej bardzo dotkliwą z… Fogo Unią Leszno, wydawało się że częstochowianie nie mają szans na awans do czołowej czwórki. Dobra końcówka rundy zasadniczej w wykonaniu podopiecznych trenera Marka Cieślaka sprawiła, że Lwy drugi rok z rzędu zameldowały się jednak w TOP-4. Czwarte ostatnie premiowane awansem do półfinałów miejsce sprawia jednak, że częstochowianie zmierzą się z dominatorem tegorocznego sezonu, a więc ekipą Fogo Unii Leszno. Bilans pojedynków Włókniarza z drużyną Piotra Barona z fazy zasadniczej jest bezlitosny dla biało-zielonych. Porażka w dwumeczu 116:64 mówi sama za siebie. Przed rozpoczęciem półfinałowej rywalizacji nie ma więc żadnych wątpliwości, to Fogo Unia Leszno jest zdecydowanym faworytem tej konfrontacji.

To co było w zasadniczej części sezonu nie ma jednak teraz żadnego znaczenia. Drużyny zaczynają rywalizację z czystym kontem, a o awansie do wielkiego finału zdecyduje najbliższych 30. wyścigów. Włókniarz cel minimum na ten sezon już osiągnął. Do konfrontacji z leszczyńskimi Bykami, żużlowcy z Częstochowy powinni przystąpić bez żadnej presji, wszak to goście niedzielnego meczu „muszą” zameldować się w finale rozgrywek. Choć Włókniarz to teraz inny zespół niż ten, który w maju dostał srogie lanie od rywala, to jednak w dalszym ciągu więcej sportowych argumentów ma po swojej stronie zespół Piotra Barona. Po stronie gospodarzy w dalszym ciągu tylko Leon Madsen wydaje się być pewnym ogniwem zespołu. Kibice mają jednak nadzieję, że ostatnie dobre wyniki Fredrika Lindgrena, Mateja Zagara czy duetu MiedzińskiPrzedpełski znajdą także odzwierciedlenie w niedzielnej konfrontacji z Fogo Unią. Częstochowianie by myśleć o wyrównanej walce z aktualnymi mistrzami Polski muszą być zespołem kompletnym. Dlatego niezwykle istotne oprócz punktów seniorów będą także zdobycze juniorskiego duetu Michał GruchalskiJakub Miśkowiak.

Leszczynianie swoją wielką moc pokazywali przez cały sezon. Tylko jedna i to zaledwie dwupunktowa porażka w ostatnich 14. spotkaniach mówi sama za siebie. Prawdziwy pokaz sił Unia zademonstrowała w ostatnią niedzielę, gdy to w hicie kolejki rozbiła na Stadionie Olimpijskim wicelidera rozgrywek Betard Spartę Wrocław 55:35. Takie rozstrzygnięcia muszą na rywalach robić wrażenie, a dzięki temu drużyna z Leszna przystąpi do decydującej fazy sezonu z ogromną przewagą mentalną nad pozostałą trójką. W składzie leszczynian nie ma dziur, a nawet jeśli któryś z seniorów zanotuje gorszy występ znakomicie słabsze ogniwo zastępuje najlepszy młodzieżowy duet w kraju Bartosz SmektałaDominik Kubera. Wszystko to sprawia, że Unia to zespół komplety i zdecydowanie najlepszy w trwającym sezonie PGE Ekstraligi.

Kibice Lwów, którzy w niedzielę popołudnie na pewno szczelnie wypełnią trybuny SGP Areny mają nadzieję, że ich pupile tanio skóry nie sprzedają i postawią trudne warunki w półfinałowej rywalizacji faworyzowanemu rywalowi.

Awizowane składy:
forBET Włókniarz Częstochowa

9. Leon Madsen
10. Paweł Przedpełski
11. Fredrik Lindgren
12. Adrian Miedziński
13. Matej Zagar
14. Michał Gruchalski
15. Jakub Miśkowiak

Fogo Unia Leszno
1. Emil Sayfutdinov
2. Brady Kurtz
3. Jarosław Hampel
4. Janusz Kołodziej
5. Piotr Pawlicki
6. Dominik Kubera
7. Bartosz Smektała