CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Pierwszy krok AZS-u w stronę półfinału

Nie było niespodzianki w pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu rozgrywek siatkarskiej I ligi. Lider po rundzie zasadniczej AZS Częstochowa na własnym parkiecie pewnie pokonał ósmą drużynę tabeli TSV Sanok 3:0 (25:20, 26:24, 25:15). W rywalizacji do trzech zwycięstw podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha objęli prowadzenie 1:0. Nagrodę dla najlepszego zawodnika czwartkowego meczu otrzymał środkowy zespołu gospodarzy, Musthapa M`Baye. W piątek również o godzinie 18 w hali na Zawodziu drugie spotkanie obu drużyn.

Akademicy po wygraniu fazy zasadniczej sezonu do rywalizacji z TSV przystępowali w roli faworyta. W czwartek biało-zieloni nie zawiedli swoich kibiców i pewnie wygrali z ekipą z Sanoka 3:0. Tylko w drugim secie granym na przewagi goście dotrzymywali kroku rozpędzonym gospodarzom. W pozostał dwóch partiach AZS utrzymywał przez cały czas co najmniej kilku punktową przewagę i kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Bardzo dobre spotkanie w szeregach Akademików rozegrał Mushapa M`Baye w ręce, którego powędrowała nagroda dla najlepszego gracza meczu. Szczególnie udany w wykonaniu środkowego był set numer trzy, w którym co chwilę zatrzymywał atak rywala skutecznym blokiem. Ponownie jedną z wyróżniających się postaci w zespole był Sławomir Stolc, a osobne słowa uznania należy także skierować pod adresem kapitana Patryka Szczurka, który w końcówce trzeciej partii „dobił” rywala swoimi zagrywkami. W zespole gości wiodącą postacią był Damian Wierzbicki.

Już pierwsze fragmenty pierwszego seta pokazały, że mecz może zakończyć się w trzech partiach. Po asie serwisowym Sławomira Stolca gospodarze bardzo szybko objęli wysokie prowadzenie 8:4. Goście nie potrafili zniwelować straty do mniej niż różnicy 3 „oczek”. Pojedyncze udane akcje Damiana Wierzbickiego i Kamila Durskiego to było za mało, żeby zagrozić w tej partii Akademikom. Seta zakończyła zepsuta zagrywka Mateusza Jóźwiak (25:20). Druga odsłona czwartkowej rywalizacji była najbardziej wyrównana. Po asie serwisowym Jóźwika gracze TSV prowadzili 6:8. Po dwóch udanych atakach Bartosza Krzyśka AZS doprowadził do wyrównania po 9. Po tym jak kolejny punkt z ataku dołożył Bartosz Bućko, a błąd własnym popełnili przyjezdni Akademicy odskoczyli już na 2 punkty. Co prawda na chwilę goście odzyskali inicjatywę i wyszli na minimalne prowadzenie, ale w drugiej połowie seta znów lepiej radzili sobie częstochowianie.

Od stanu 19:19 AZS doprowadził do wyniku 23:19 i wydawało się losy tej partii są już przesądzone. Goście nie składali jednak broni i po kontrowersyjnej decyzji sędziów, z którą kompletnie nie zgadzali się Akademicy (częstochowianie twierdzili że Busch atakował po bloku) goście wyrównani (24:24). Ta sytuacja i żółta kartka dla kapitana Patryka Szczurka nie wyprowadziła z równowagi miejscowych. Dwie kolejne akcje padły łupem częstochowian (26:24), którzy objęli prowadzenie 2:0. I choć początek trzeciej partii był wyrównany (9:9), to jednak później z każdą kolejną minutą przewaga Akademików stawała się coraz bardziej wyraźna. Prawdziwy postrach w tym fragmencie meczu grą blokiem siał wśród rywali Musthapa M`Baye. W trzecim secie przebudził się również przeciętny we wcześniejszych partiach Bartosz Krzysiek. Bombardier Akademików zapisał na swoim koncie kilka spektakularnych ataków. Sanoczan „dobił” swoją zagrywką Patryk Szczurek. Kapitan AZS-u zagrał dwa asy z rzędu i dał swojej drużynie pierwszą piłkę meczową (24:15). Kolejną zagrywkę rozgrywającego gospodarzy sanoczanie przyjęli na drugą stronę siatki, a kontrę w perfekcyjny sposób wykorzystał Bartosz Bućko (25:15).

AZS Częstochowa – TSV Sanok 3:0 (25:20, 26:24, 25:15)
Stan rywalizacji: 1:0 dla AZS-u

MVP: Musthapa M`Baye

Składy:
AZS: Bućko, Stolc, M`Baye, Janus, Krzysiek, Szczurek, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Busch, Magnuszewski

TSV: Durski, Oroń, Łaba, Rusin, Wierzbicki, Lewandowski, Cabaj (libero) oraz Jóźwik, Gąsior, Przystaś, Pałka.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 91% Wasz typ 9% TSV Sanok