CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Pora zacząć wygrywać. Przed meczem Tauron AZS – KS Gwardia Wrocław

Pora zacząć wygrywać. Przed meczem Tauron AZS – KS Gwardia Wrocław

Justyna Jaworska

Nie takiego początku sezonu życzyli sobie wszyscy sympatycy Tauron AZS Częstochowa. Choć było wiadomo, że po letnich perturbacjach i kolejnej kadrowej rewolucji zespół będzie potrzebował czasu, żeby wskoczyć na właściwe tory, to chyba tylko najwięksi pesymiści przypuszczali że po 4. kolejkach gracze Sinana Tanika będą mieli na swoim koncie tylko 3 punkty. W najbliższą sobotę (tj. 20.10) Tauron AZS po raz trzeci w tym sezonie wystąpi we własnej hali. Rywalem częstochowian będzie beniaminek pierwszoligowych rozgrywek KS Gwardia Wrocław. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17.

Obrońcy tytułu mistrza I ligi nie mają łatwego początku. Jedno zwycięstwo i trzy porażki to aktualny bilans zespołu. Bilans, który na chwilę obecną plasuje AZS na 10. miejscu w ligowej tabeli. Początek był nawet całkiem przyzwoity. Bo choć inauguracja z Mickiewiczem Kluczbork nie należała do najbardziej ciekawych widowisk, a siatkarze obu drużyn popełniali sporo błędów, to jednak częstochowianom udało się najważniejsze, a więc zwyciężyć. W kolejnych trzech spotkaniach biało-zieloni wywalczyli zaledwie 1 punkt. W drużynie widać sporo mankamentów i brakuje wyrazistego lidera. Główną siłą ofensywną zespołu jest z pewnością Mateusz Piotrowski, ale i jemu zdarzają się błędy w newralgicznych momentach poszczególnych setów. Innym z problemów drużyny jest także słaba dyspozycja środkowych. Aleksandar Nedeljković i Wiktor Siewierski długo nie mieli żadnej alternatywy. W tym tygodniu do zespołu dołączył trzeci siatkarz występujący na tej pozycji 24-letni Maciej Borris. Wątpliwe jednak, żeby Borris i to z przysłowiowego „marszu” rozwiązał problemy AZS-u na środku siatki. Jednym z głównych „grzechów” Akademików jest również postawa w polu serwisowym. AZS oddał „za darmo” rywalom w tym elemencie zbyt dużo punktów, a równie często nawet gdy piłka przechodzi na stronę rywala, zawodnicy drużyny przeciwnej nie mają  żadnych problemów z jej przyjęciem i wyprowadzeniem skutecznej akcji.

Jutrzejszy rywal Akademików w przeciwieństwie do częstochowian bardzo dobrze wszedł w trwający sezon. Beniaminek ma zupełnie odwrotny bilans niż AZS, a więc trzy zwycięstwa i jedną porażkę. 8 punktów na koncie i 5. miejsce w ligowej klasyfikacji – to wynik powyższej oczekiwań chyba nawet i w samym Wrocławiu. Co więcej zespół prowadzony przez trenera Piotra Lebioda ma już na rozkładzie dwóch spadkowiczów PlusLigi. Na inaugurację ligi Gwardia pokonała bowiem na wyjeździe KPS Kielce, a w 3. serii spotkań wywiozła komplet punktów z Bielska-Białej, gdzie ostatnio przegrali częstochowianie. Tydzień temu drużyna ze stolicy Dolnego Śląska również za pełną pulę pokonała inną ekipę z naszego miasta, a więc Exact Systems Norwida.

Tauron AZS Częstochowa
1. Aleksander Nedeljković – środkowy
5. Patryk Walczak – przyjmujący
6. Dawid Murek – przyjmujący
9. Sławomir Stolc – przyjmujący
10. Wiktor Siewierski – środkowy
11. Hubert Mańko – przyjmujący
13. Piotr Macheta – libero
14. Mateusz Piotrowski – atakujący
15. Krzysztof Rykała – atakujący
16. Chono Penchev – rozgrywający
18. Maciej Borris – środkowy
17. Rafał Prokopczuk – rozgrywający
21. Jakub Bik – libero

KS Gwardia Wrocław
1. Błażej Szymeczko – środkowy
2. Bartłomiej Dzikowicz – libero
4. Dawid Obrempalski – środkowy
5. Łukasz Lubaczewski – przyjmujący
7. Maciej Naliwajko – przyjmujący
8. Łukasz Sternik – rozgrywający
9. Daniel Fijałka – przyjmujący
11. Jakub Nowosielski – rozgrywający
12. Kamil Maruszczyk – przyjmujący
13. Arkadiusz Olczyk – środkowy
14. Michał Superlak – atakujący
16. Jędrzej Kaźmierczak – środkowy
17. Filip Lebioda – libero
18. Mateusz Śnieżek – atakujący