CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Przed Włókniarzem mission impossible? W niedzielę drugi mecz o brąz

Przed Włókniarzem mission impossible? W niedzielę drugi mecz o brąz

Jacek Winiarski

Żużlowcy forBET Włókniarza Częstochowa wysoko bo różnicą 12 punktów ulegli przed tygodniem we Wrocławiu w pierwszym meczu o brązowy medal tegorocznych Drużynowych Mistrzostw Polski i przed rewanżem w Częstochowie są w trudnym położeniu. Przed podopiecznymi trenera Marka Cieślaka stoi zadanie tych z rodzaju „mission impossible”. Czy częstochowianie dokonają małego cudu i zdołają odwrócić losy rywalizacji o brąz? Dowiemy się w niedzielę. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 16:00.

Mecz we Wrocławiu choć mógł się podobać kibicom, zawodnikom z Lwem na piersi po prostu nie wyszedł. Włókniarze nie byli słabsi od rywala, a już na pewno nie na różnicę 12 punktów. Nieźle startowali, wydawali się także nieźle dysponowani na dystansie. Niestety dla Lwów gospodarze perfekcyjnie wykorzystali atut własnego toru. Doskonali czytając korzystne ścieżki na torze, niejednokrotnie potrafili odwrócić losy poszczególnych biegów. W szeregach Włókniarza tylko Leon Madsen prezentował podobny styl jazdy. Do korzystniejszego rezultatu zabrakło kilku oczek ze strony Fredrika Lindgrena i Mateja Zagara. Rozczarował Adrian Miedziński, który wyraźnie w końcówce sezonu złapał zadyszkę formy. Wielu punktów do drużynowego dorobku nie dołożył również Tobiasz Musielak, który dostał dwie szansę i młodzieżowcy.

W szeregach wrocławian świetnie pojechała trójka Maksym Drabik, Maciej Janowski, Tai Woffinden. I to właśnie wspomniana trójka ma bronić przy Olsztyńskiej przewagi wypracowanej we Wrocławiu. Nawet, gdyby Lwy odskoczyły na różnicę 6 punktów trener Rafał Dobrucki mając do dyspozycji takich żużlowców, korzystając z rezerw taktycznych może skutecznie niwelować ewentualne straty. A przecież Sparta to także nieobliczani Max Fricke, Vaclav Milik czy wreszcie Gleb Czugunow. To właśnie Rosjanin zrobił małą różnicę w pierwszym meczu.

forBET Włókniarz by odrobić starty z pierwszego spotkania musi wznieść się na wyżyny. Prowadzący pary w osobach Madsena, Lindgrena i Zagara muszą pojechać niemal perfekcyjnie, a krajowa cześć składu przywozić za swoimi plecami drugą linię zespołu Sparty. Jak trudne zadanie czeka Włókniarza można sobie zobrazować przyglądając się wynikom z rundy zasadniczej meczów w Częstochowie. W niej biało-zieloni tylko dwukrotnie pokonali rywala w rozmiarach, który dawałby im w rywalizacji ze Spartą brązowe medale. Było to jednak w meczach z Unią Tarnów i Falubazem Zielona Góra, a więc z drużynami które znalazły się na dnie tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi.

Awizowane składy:
forBET Włókniarz Częstochowa

9. Leon Madsen
10. Tobiasz Musielak
11. Fredrik Lindgren
12. Adrian Miedziński
13. Matej Zagar
14. Bartosz Świącik
15. Michał Gruchalski

Betard Sparta Wrocław
1. Tai Woffinden
2. Damian Dróżdż
3. Maciej Janowski
4. Vaclav Milik
5. Max Fricke
6. Maksym Drabik
7. Patryk Wojdyło