CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Przełamania nie było, Włókniarz znów pokonany na własnym torze

Przełamania nie było, Włókniarz znów pokonany na własnym torze

Jacek Winiarski

Piątkowy mecz z Betard Spartą Wrocław miał pokazać, że ostatnia kompromitująca porażka z Fogo Unią Leszno była dla częstochowskiego Włókniarza tylko wypadkiem przy pracy. Niestety Ci, którzy liczyli na rehabilitację Lwów srogo się zawiedli. Podopieczni trenera Marka Cieślaka w przeciągu pięciu dni przegrali po raz drugi przed własną publicznością (41:49), co w kontekście walki o fazę play off może mieć kolosalne znaczenie.

Dużo po spotkaniu z mistrzami Polski mówiło się o częstochowskim torze. Ten z uwagi na status meczu zagrożone nie był sprzymierzeńcem gospodarzy. W piątek miało być inaczej i Włókniarz znów miał mieć atut własnego toru. Niestety po raz kolejny nie miał. W pierwszej fazie zawodów dużo lepiej prezentowali się bowiem zawodnicy Sparty. Po dwóch biegach częstochowianie przegrywali już różnicą 6 punktów i pomału zaczęły wracać  demony z niedzielnej konfrontacji z Unią. Włókniarz znów przegrywał starty, a miejscowy zawodnicy ponownie wyglądali na mocno zagubionych na częstochowskim torze. Wyścigów nie wygrywali liderzy Leon Madsen i Fredrik Lindgren.

Brak trójek przy nazwiskach czołowych jeźdźców Włókniarza musiał odbić się na meczowym wyniku. I na nic zdała się świetna forma w  pierwszej fazie zawodów Mateja Zagara. Słoweniec wygrał pierwsze trzy swoje wyścigi, ale nikt oprócz niego aż do 13(!) wyścigu nie potrafił indywidualnie wygrać biegu. Nietrafione okazały się także zmiany taktyczne. W 7. biegu dnia trener Marek Cieślak do pary z Leonem Madsenem desygnował do boju Fredrika Lindgrena. Szwed jednak nie dowiózł do mety żadnego „oczka”, a Duńczyk przegrał z powracającym w świetnym stylu na tor, Maciejem Janowskim. Lindgren w tym biegu zastąpił Pawła Przedpełskiego, który ponownie mocno rozczarował. W piątek dostał od trenera Cieślaka tylko jedną szansę, ale fakty są takie że po raz drugi kończy domowy mecz bez zdobyczy punktowej.

Jeszcze gorzej dla gospodarzy ułożyła się kolejna rezerwa taktyczna. Jak się wydaje w kluczowym dla losów piątkowego spotkania wyścigu 9. obok Lindgrena na torze pojawił się niepokonany do tej pary Matej Zagar. Mocna na papierze para Lwów przegrała podwójnie z duetem CzugunowFricke i przewaga przyjezdnych zamiast zmaleć do 4 punktów, wzrosła do różnicy 12 „oczek”. Fatalna w wykonaniu forBET Włókniarza pierwsze część zawodów zdecydowała o końcowym wyniku meczu. Druga część spotkania była bowiem bardziej wyrównana. W końcu swoje wyścigu wygrali Madsen i Lindgren. Ten pierwszy startując jako rezerwa taktyczna w parze z Zagarem zdobył dla Włókniarza pierwsze i jedyne w dniu dzisiejszym podwójne zwycięstwo w 11. biegu. Mimo wszystko w dalszym ciągu lepiej wizualnie na torze prezentowali się zawodnicy Dariusza Śledzia. To wrocławianie częściej wyprzedzali rywali, co w piątkowym meczu nie było łatwe. Tor znów bowiem nie sprzyjał walce, a kibice na ogół oglądali dość nudne biegi. Mijanki wynikały głównie z błędów gospodarzy, którzy uparcie próbowali szukać prędkości na zewnętrznej i rzadko kiedy ją tam znajdywali.

Przed biegami nominowanymi Sparta prowadziła w Częstochowie różnicą 8 punktów i była pewna co najmniej meczowego remisu. Zwycięstwo na korzyść gości już w pierwszym z biegów nominowanych przypieczętowali Drabik i Czugunow. Wyścig, choć nie bez trudów wygrał Lindgren, ale na końcu stawki przyjechał Adrian Miedziński, dla którego również nie były to udane zawody. Wychowanek Apatora spod taśmy wychodził nie najgorzej, ale na dystansie był bardzo wolny. Na zakończenie rywalizacji Madsen wygrał z najlepszymi w szeregach wrocławian Woffindenem i Janowskim. Postawa w piątkowy wieczór na torze przy Olsztyńskiej zaimponował zwłaszcza ten drugi. Dla popularnego Magica były to pierwsze zawody po kontuzji barku. W jeździe reprezentanta Polski nie było widać żadnych śladów kontuzji, a 11 punktów i 1 bonus są najlepszym podsumowaniem występu Janowskiego w Częstochowie.

Włókniarz przegrywając po raz drugi przed własną publicznością mocno skomplikował sobie drogę do play offów. Biało-zieloni zostali z 6 ligowymi punktami i spadli na 5. miejsce w tabeli. W kolejnych meczach o poprawę dorobku punktowego będzie niezwykle ciężko. Częstochowian czeka bowiem trudny dwumecz z Falubazem Zielona Góra, a następnie dwa wyjazdowe pojedynki we Wrocławiu i Lesznie.

forBET Włókniarz Częstochowa – 41
9. Leon Madsen 12+1 (1,2,1,2′,3,3)
10. Paweł Przedpełski 0 (0,-,-,-)
11. Fredrik Lindgren 10+1 (1′,2,0,2,2,3)
12. Adrian Miedziński 4+1 (2,0,1′,1,0)
13. Matej Zagar 12 (3,3,3,0,3,0)
14. Jakub Miśkowiak 2 (2,0,0)
15. Michał Gruchalski 1 (0,1,0)
16. Damian Dróżdż

Betard Sparta Wrocław – 49
1. Tai Woffinden 12+1 (3,3,1′,3,2)
2. Jakub Jamróg 5+1 (2′,1,2,0)
3. Vaclav Milik 0 (0,-,-,-)
4. Gleb Czugunow 8+2 (3,1′,3,0,1′)
5. Maciej Janowski 11+1 (2,3,3,2,1′)
6. Maksym Drabik 7 (3,1,1,2)
7. Przemysław Liszka 1 (1,0,0)
8. Max Fricke 5+1 (2,2′,1)

Bieg po biegu:
1: (64,45) Woffinden, Jamróg, Madsen, Przedpełski 1:5
2: (64,93) Drabik, Miśkowiak, Liszka, Gruchalski 2:4 (3:9)
3: (65,15) Czugunow, Miedziński, Lindgren, Milik 3:3 (6:12)
4: (63,81) Zagar, Janowski, Gruchalski, Liszka 4:2 (10:14)
5: (64,87) Woffinden, Lindgren, Jamróg, Miedziński 2:4 (12:18)
6: (65,27) Zagar, Fricke, Czugunow, Miśkowiak 3:3 (15:21)
7: (65,10) Janowski, Madsen, Drabik, Lindgren 2:4 (17:25)
8: (65,60) Zagar, Jamróg, Woffinden, Gruchalski 3:3 (20:28)
9: (65,47) Czugunow, Fricke, Madsen, Zagar 1:5 (21:33)
10: (65,21) Janowski, Lindgren, Miedziński, Liszka 3:3 (24:36)
11: (65,98) Zagar, Madsen, Fricke, Jamróg 5:1 (29:37)
12: (65,59) Woffinden, Lindgren, Drabik, Miśkowiak 2:4 (31:41)
13: (65,91) Madsen, Janowski, Miedziński, Czugunow 4:2 (35:43)
14: (65,85) Lindgren, Drabik, Czugunow, Miedziński 3:3 (38:46)
15: (65,39) Madsen, Woffinden, Janowski, Zagar 3:3 (41:49)

NCD: Matej Zagar (63,81) w 4. biegu
Sędzia: Michał Sasień
Zawodnicy startowali wg I zestawu