CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
SGP: Rywalizacja o mistrzostwo zaczyna się od początku

SGP: Rywalizacja o mistrzostwo zaczyna się od początku

W minioną sobotę (31 sierpnia) w niemieckim Teterow rozegrano kolejną rundę cyklu Grand Prix 2019. Rozstrzygnięcia tych zawodów zwiastują niesamowite emocje w trzech ostatnich rundach, które rozegrane zostaną odpowiednio w Vojens, Cardiff i Toruniu.

Kapitan forBET Włókniarza Częstochowa Leon Madsen ma nad czym myśleć przed trzema ostatnimi rundami Grand Prix. Duńczyk w Teterow stracił 7-punktową przewagę nad Bartoszem Zmarzlikiem i o tym, kto zostanie mistrzem świata, zadecydują trzy najbliższe rundy. Być może o podziale medali zdecyduje kończąca tegoroczny cykl Grand Prix runda na toruńskiej MotoArenie.

Duńczyk zawody na Bergring Arenie rozpoczął wprawdzie od mocnego uderzenia, ale im dalej w przysłowiowy las, tym w jeździe Madsena brakowało pewności i przede wszystkim regularności. Atutem w postaci równej formy, mógł z kolei pochwalić się Zmarzlik, który w każdym wyścigu plasował się minimum na drugiej pozycji. – Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku. Co do toru, to spodziewałem się, że będzie on twardy i taki w rzeczywistości był. Rywalizacja o mistrzostwo zaczyna się od początku – powiedział Bartosz Zmarzlik.

Najszczęśliwszym żużlowcem wieczoru był zwycięzca Grand Prix Niemiec Maciej Janowski. Triumf „Magica” jest bardzo ważny w kontekście utrzymania miejsca w czołowej ósemce cyklu, która ma zapewniony udział w przyszłorocznym Grand Prix. Wrocławianin z dorobkiem 67 punktów zajmuje 7. miejsce. – Cieszę się, że mogliśmy usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Wiedziałem, że w finale będzie bardzo ciężko wygrać. Kluczem do mojego sukcesu okazał się jednak dobry start – skomentował reprezentant Polski.

Trzecie miejsce w Teterow przypadło Matejowi Zagarowi. Słoweńcowi ewidentnie „leży” owal na Bergring Arenie. – Wygrana w kwalifikacjach dała mi dobry nastrój, jednak za to nagród nie dają, aczkolwiek lepiej jest być pierwszym niż ostatnim. Lubię tor w Teterow, wygrałem tutaj wcześniej. Cieszę się, że po raz pierwszy w tym sezonie stanąłem na podium – dodał zawodnik częstochowskiego Włókniarza.

Zagar przyznał, że do zawodów przystąpił bez zbędnego bagażu emocjonalnego. Wszystko za sprawą sukcesu w Grand Prix Challenge  w chorwackim Gorican. – Ciśnienie zeszło oczywiście. Jednak w ściganiu presja będzie zawsze, gdyż walczysz i chcesz wygrywać. Mam jednak czystą głowę, gdyż nie muszę walczyć o pozostanie w cyklu jak o życie – podkreślił.