SGP: Święto żużla w Cardiff – zapowiedź Grand Prix Wielkiej Brytanii

SGP: Święto żużla w Cardiff – zapowiedź Grand Prix Wielkiej Brytanii

W sobotę (21 lipca) rozegrana zostanie 5. runda tegorocznego cyklu Grand Prix. Kolejnym przystankiem w walce o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata będzie walijskie Cardiff.

Grand Prix Wielkiej Brytanii na Millenium Stadium, to jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach  cyklu Speedway Grand Prix. Nie będzie przesadnym stwierdzenie, że jest to wręcz żużlowy klasyk, który począwszy od 2001 roku budzi ogromne zainteresowanie ze strony kibiców. W sobotę będzie zapewne podobnie.

Oczy  fanów, szczególnie tych z Wielkiej Brytanii będą zwrócone na Taia Woffindena. Lider klasyfikacji przejściowej prezentuje wyborną formę i u siebie będzie jednym z głównych faworytów do zwycięstwa. Sam zawodnik po turnieju w Hallstavik stwierdził, że w Cardiff oczekuje „wrzawy”tysięcy kibiców, którzy pomogą mu po raz pierwszy w karierze wygrać na swoim terenie. – Dla brytyjskich fanów Cardiff zawsze było szczególną imprezą. Turniej w tym miejscu to dla mnie najważniejszy punkt sezonu, dlatego nie mogę się doczekać momentu, aż się tutaj zjawię – powiedział Tai Woffinden.

Występu przed charyzmatyczną publicznością w stolicy Walii nie może się również doczekać Fredrik Lindgren. Zawodnik forBET Włókniarza Częstochowa do liderującego Woffidena traci 11 punktów. – Nie mogę się już doczekać Cardiff. Po tak długim okresie występów w Wolverhampton zyskałem tam sobie mnóstwo fanów. Wiem, że to nie jest moje domowe Grand Prix, ale i tak czuję się, jakby nim było. Nie mogę się doczekać spotkania z atmosferą Cardiff – powiedział Fredrik Lindgren.

Czy sympatycznemu Szwedowi uda się pokonać faworyta miejscowych? – Nie skupiam się na tym, co się dzieje u innych chłopaków. Zdaję sobie sprawę z tego, że „Woffy” jest w bardzo dobrej formie, ale ja muszę się koncentrować tylko na sobie. Postaram się o jak najlepszy wynik – dodał popularny „Fredka”.

Miejmy nadzieję, że do walki o zwycięstwo włączy się choćby jeden z czwórki reprezentantów Polski. Rozum podpowiada, że największe szanse na udział w finałowym biegu ma Maciej Janowski. Wrocławianin wygrał w Cardiff rok temu. Nie mamy nic przeciwko temu, żeby historia się powtórzyła. A może nową historię w swojej karierze napisze Bartosz Zmarzlik? Trzymajmy mocno kciuki za zawodników z orłem na piersi.

Do grona zawodników, którzy są w stanie zwyciężyć w Cardiff należy zaliczyć Chrisa Holdera i Grega Hancocka. Australijczyk wygrywał w stolicy Walii w sezonach 2010 i 2012, a Amerykanin w 2004, 2011 i 2014 roku. – Szykując się na Cardiff, na spotkanie z takimi kibicami i ich wsparciem, takim jak przez wszystkie minione lata, można czuć się wspaniale. W zeszłym roku trafiła mi się kontuzja ramienia, przez co nie miałem szansy na pełny udział, więc teraz nie mogę się już doczekać powrotu we właściwym stylu – powiedział Greg Hancock.

źródło: inf. własna + speedwaygp.com