CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

SGP: W sobotę rusza cykl FIM Speedway Grand Prix. Warszawa pierwszym przystankiem

Już w najbliższą sobotę (12 maja) początek zmagań o tytuł najlepszego żużlowca świata. Pierwszym przystankiem w drodze po tytuł będzie PGE Narodowy w Warszawie. Sobotnie zawody obejrzy ponad 53 tys. kibiców.

– Żużel ma szczęście, że GP trafiło w to miejsce. Tym, którzy sprowadzili speedway na ten obiekt należą się słowa uznania. Kilka lat temu warto było zaryzykować. Każda inna dyscyplina powinna brać teraz z nas przykład, że taki ewent może być prawdziwą lokomotywą – powiedział ostatnio trener Orła Łódź, Janusz Ślączka. Z trenerem Orła nie wypada się nie zgodzić. Warszawska runda Grand Prix to prawdziwa perełka całego cyklu, która od czterech lat przyciąga na stadion tłumy kibiców. Nie będzie przesadnym stwierdzenie, że Warszawa organizuje najlepszą rundę w sezonie.

Organizacja sobotnich zawodów z całą pewnością będzie stać na bardzo wysokim poziomie. O sportową jakość turnieju również nie musimy się martwić. Wszystko za sprawą stawki zawodników, która z roku na rok jest coraz bardziej wyrównana. Faworytów do zwycięstwa jest naprawdę wielu, a wskazanie tego jedynego jest przysłowiowym wróżeniem z fusów.

Polscy kibice chcieliby rzecz jasna, żeby na pudle stanął choćby jeden reprezentant Polski. Na tegorocznej liście startowej mamy ich czterech – Patryka Dudka, Bartosza Zmarzlika, Macieja Janowskiego i Przemysława Pawlickiego. Ponadto z dziką kartą w stolicy Polski pojedzie również Krzysztof Kasprzak. – Nasi mają duże umiejętności, ale to może nie wystarczyć, aby być najlepszym na świecie. Potrzebują fury szczęścia i życzę im, aby to mieli – słusznie podkreślił prezes łódzkiego Orła, Witold Skrzydlewski.

Na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że ponad połowa stałych uczestników cyklu Grand Prix jest w gronie potencjalnych faworytów do medalu. Nie jest to oczywiście stwierdzenie przesadzone. Na pierwszy „ogień” idzie niezatapialny Greg Hancock, który pomimo swojego wieku marzy o kolejnym mistrzostwie. Rywali ma jednak wybornych. I w tym momencie można stworzyć  długą listę kandydatów do złota. A więc w skrócie są to: Jason Doyle, Tai Woffinden, Emil Sajfutdinow, Nicki Pedersen, Chris Holder i Fredrik Lindgren. 

Fredrik Lindgren to postać, która w ostatnim czasie budzi najwięcej emocji. Kibice zastanawiają się, czy „kosmiczna” forma częstochowskiego Szweda przeniesie się na grunt cyklu Grand Prix? Cząstkową odpowiedź na to pytanie otrzymamy w sobotni wieczór. Pozostając na podwórku częstochowskim nie sposób zapytać o szanse Mateja Zagara. Słoweniec nie prezentuje w ostatnim czasie powalającej formy, ale nie można go lekceważyć. „Komandos” to typ zawodnika, który lubi pozytywnie zaskoczyć. Potwierdzeniem tej tezy niech będzie końcówka ubiegłorocznego sezonu Grand Prix. Pamiętne były jego dwie z rzędu wygrane w Teterow i Sztokholmie, które przyniosły mu awans aż na siódme miejsce w końcowej klasyfikacji cyklu. W tegorocznej edycji Grand Prix ma być jeszcze lepiej. Zagar chce powalczyć o najwyższe cele. – Idę na całość! Bo czemu by nie? Nie sądzę, że kiedykolwiek byłem tego bliżej w trakcie mojej kariery na żużlu niż teraz. Muszę wykorzystać swoją szansę – odpowiada, pytany o cel na rok 2018.

Każdy rywalizacja sportowa ma swojego tzw. czarnego konia. W cyklu Grand Prix 2018 będzie nim Artiom Łaguta? Nie można tego wykluczyć. Rosjanin do elitarnego grona wraca bowiem po siedmioletniej przerwie, z bagażem nabytego doświadczenia.

Lista uczestników SGP 2018:
1. Jason Doyle (Australia)
2. Patryk Dudek (Polska)
3. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
4. Maciej Janowski (Polska)
5. Bartosz Zmarzlik (Polska)
6. Emil Sajfutdinow (Rosja)
7. Matej Zagar (Słowenia)
8. Fredrik Lindgren (Szwecja)
9. Martin Vaculik (Słowacja)
10. Chris Holder (Australia)
11. Greg Hancock (USA)
12. Nicki Pedersen (Dania)
13. Przemysław Pawlicki (Polska)
14. Artiom Łaguta (Rosja)
15. Craig Cook (Wielka Brytania)

Lista rezerwowych w SGP 2018:
1. Niels Kristian Iversen (Dania)
2. Vaclav Milik (Czechy)
3. Linus Sundstroem (Szwecja)
4. Maksym Drabik (Polska)
5. Max Fricke (Australia)