Udany rewanż Akademików, derby tym razem dla AZS-u

To było siatkarskie święto w Częstochowie. Kolejne derby AZS-u z Exact Systems Norwidem przyciągały na trybuny w hali na Zawodziu rekordową bo 4 tysięczną widownię. O takiej frekwencji AZS występując jeszcze w najwyższej klasie rozgrywkowej mógł tylko pomarzyć. Fani, którzy zdecydowali się zasiąść w sobotnie popołudnie w hali przy Żużlowej na pewno nie żałowali. Wspaniała atmosfera i zwycięstwo w świetnym stylu Akademików to tylko telegraficzny skrót tego wszystkiego co działo się dzisiaj w hali widowiskowo-sportowej na Zawodziu.

Przewaga gospodarzy zarysowała się już od pierwszych piłek sobotniego spotkania. W inauguracyjnej partii podopieczni Krzysztofa Stelmacha świetnie radzili sobie w grze blokiem. Najdobitniej przekonał się o tym atakujący Norwida Damian Wdowiak. Były gracz AZS-u w krótkim odstępie czasu został zablokowany aż trzykrotnie i AZS wypracował bezpieczną przewagę 12:8. Kolejny blok tym razem na Adamie Smolarczyku i ponownie na Wdowiaku dał miejscowym sześciopunktową przewagę (20:14). Gości do walki próbował poderwać Mateusz Zawalski (dwa asy), podopiecznym trenera Radosława Panasa udało się również zatrzymać na siatce Bartosza Krzyśka, ale to wszystko na co było stać siatkarzy Norwida w tej partii zakończonej pewnym triumfem biało-zielonych (25:19).

W drugiej odsłonie sobotniego pojedynku gracze Krzysztofa Stelmacha kontynuowali dobrą grę. Po asie serwisowym Bartosza Bućki miejscowi prowadzili już 4:1. Norwid po ataku ze skrzydła Damiana Koguta zniwelował straty do 1 „oczka” (6:5), ale po kolejnym skutecznym bloku Akademików z którym nie poradził sobie Tomasz Kryński gospodarze prowadzili różnicą 4 punktów (9:5). Norwid zdołał doprowadzić do wyrównania po 12 i o przerwę musiał poprosić szkoleniowiec AZS-u, Krzysztof Stelmach. Przerwa pozytywnie wypłynęła na zespół gospodarzy, który ponownie zaczął odjeżdżać rywalom. Ponownie Akademicy zdominowali przeciwnika w grze blokiem. Kropkę nad „i” w drugiej partii postawił Mustapha M`Baye (25:18).

Partia trzecia i ostatnia rozpoczęła się od wyrównanej walki (4:4), jednak chwilę potem na wyraźne prowadzenie wysforowali się gracze AZS-u (11:6). Po czasie na żądanie trenera Radosława Panasa goście zaczęli odrabiać straty. Po punktowej zagrywce Dominika Miarki zbliżyli się już na dystans 2 oczek” (14:12). W tym fragmencie zaiskrzyło pod siatką pomiędzy wspomnianym Miarką, a Mustaphą M`Baye. Sędzia dzisiejszego pojedynku by uspokoić sytuację na boisku solidarnie obdzieli obu siatkarzy żółtymi kartkami. Wojnę nerwów w newralgicznym fragmencie seta lepiej wytrzymali Akademicy. Po ataku z trudnej sytuacyjnej piłki w wykonaniu Bartosza Krzyśka i punktowym bloku autorstwa Sławomira Stolca (17:13) AZS odzyskał bezpieczną przewagę. Na dodatek goście seryjnie popełniali błąd dotknięcia siatki i bezpieczna przewaga gospodarzy się utrzymywała. Przy głośnym aplauzie publicznością sobotnie spotkanie atakiem blok-aut zakończył wybrany MVP sobotniego pojedynku Bartosz Bućko (25:19).

AZS Częstochowa – Exact Systems Norwid Częstochowa 3:0 (25:19, 25:18, 25:19)

MVP: Bartosz Bućko

Składy:
AZS:
Szczurek, Krzysiek, M’Baye, Szaniawski, Stolc, Bućko, Macheta (libero) oraz Koziura (libero), Janus i Magnuszewski

Norwid: Nowosielski, Wdowiak, Mucha, Zawalski, Maruszczyk, Smolarczyk, Zieliński (libero) oraz Kogut, Kryński, Kraś, Gromadzki, Miarka i Usowicz.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 81% Wasz typ 19% Exact Systems Norwid Częstochowa