CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Unia nie pozostawiła złudzeń. Włókniarz pokonany u siebie po raz trzeci!

Unia nie pozostawiła złudzeń. Włókniarz pokonany u siebie po raz trzeci!

speedwayekstraliga.pl | Kamil Woldański

Nie było niespodzianki w zaległym meczu 7. kolejki PGE Ekstraligi, pomiędzy Eltrox Włókniarzem Częstochowa, a Fogo Unią Leszno. Znajdujący się w dużym sportowym dołku zespół z Częstochowy uległ mistrzom Polski z Leszna 41:49. Goście umocnili się tym samym na pozycji lidera trwających rozgrywek, gospodarzom z kolei mocno komplikuje się sytuacja w kontekście walki o miejsce w czołowej czwórce ligi.

Eltrox Włókniarz ma za sobą trudne tygodnie. Dwie domowe porażki z Motorem Lublin i Falubazem Zielona Góra, a także wyjazdowa przegrana w Gorzowie i stracony punkt w Grudziądzu, sprawiły, że drużyna, która u progu sezonu była murowanym faworytem do finału, nagle znalazła się na pograniczu awansu do fazy play off. Słabe wyniki w ostatnich spotkaniach, sprawiły również, że podopieczni trenera Marka Cieślaka, straconych punktów musieli szukać w starciu z Unią Leszno. Faworytem jednak nie byli, a goście zgodnie z planem odnieśli przekonywujące zwycięstwo w Częstochowie (41:49).

Co z tego, że w ekipie Lwów na dobre tory wrócił Leon Madsen, a niezłe jak na ostatnie tygodnie, punkty wywalczył Jason Doyle. W Częstochowie w tym meczu więcej oczekiwano od Pawła Przedpełskiego i młodzieżowców, natomiast kompletnym rozczarowaniem okazał się występ Fredrika Lindgrena. Jest to zaskakujące tym bardziej, że to właśnie Szwed od początku sezonu, w zasadzie jako jedyny nie zawodził częstochowskich kibiców i działaczy. Włókniarz, który w środę przegrywał od pierwszego do ostatniego biegu, nie mógł jednak wygrać ze świetnie dysponowaną Unią.

Zgodnie już z tegoroczną tradycją znakomicie pojechał Emil Sajfutdinow, ale ogromne brawa należą się przede wszystkim debiutującemu przy Olsztyńskiej, Jaimonowi Lidsey`owi oraz młodzieżowcowi Dominikowi Kuberze. Oczywiście nie należy także zapominać o kapitalnym meczy w wykonaniu Bartosza Smektała. Drużyna Piotra Barona po raz kolejny nie miała słabych punktów. Co prawda żadnego „oczka” przy swoim nazwisku nie zapisał drugi z juniorów, Szymon Szlauderbach, ale pozostali nadrobili to z nawiązką.

Gdy Eltrox Włókniarz przegrał ostatnio z RM Solar Falubazem Zielona Góra, bardzo dużo w żużlowym środowisku mówiono o częstochowskim torze. Tym razem trener Cieślaka przygotował zupełnie inną nawierzchnię, ale na niewiele się to zdało. Zarówno pod kątem wyniku drużyny, jak i sportowego widowiska. Gospodarze po przegranym inauguracyjnym wyścigu 1:5, już od początku musieli gonić wynik. A o ile dość twarda częstochowska nawierzchnia w pierwszej serii, pozwalała na jako taką walkę na torze i dość ciekawe biegi, tak w kolejnych wyścigach gdy stała się bardziej przyczepna, ponownie zabiła widowisko na częstochowskim owalu.

Częstochowianie już po pierwszej serii startów przegrywali 9:15 i potwierdziły się przedmeczowe obawy, iż będzie to niezwykle wymagający mecz dla gospodarzy. W kolejnych dwóch startach w głównej roli wystąpił rewelacyjny Australijczyk Jaimon Lidsey. Biegi z jego udziałem zakończyły się podwójnym triumfem gości, którzy prowadzili już 10:20. Włókniarz odpowiedział podwójnym zwycięstwem Rune Holty i Jasona Doyle’a w 7. biegu (18:24). Po dwóch remisowych biegach, leszczynianie wyprowadzili kolejne, nokautujące rywala ciosy. Zwycięstwa 1:5 w biegu 10 i 11, przesądziły o losach meczu. Włókniarz przegrywał 26:40 i tylko kataklizm mógł odebrać gościom zwycięstwo w Częstochowie.

Takiego jednak na stadionie przy Olsztyńskiej nie było i trzecia porażka Lwów na swoim domowych torze stała się faktem. Drużyna Marka Cieślaka miała tym razem w swoich szeregach wyraźnego lidera, w osobie Leona Madsena (14+1). Miała jednak również zbyt wiele dziur w swoim składzie. To przy fatalnej dyspozycji Fredrika Lindgrena (1 pkt), nie mogło dać zwycięstwa nad niezwykle wyrównaną i mocną ekipą z Leszna.

Eltrox Włókniarz Częstochowa – 41
9. Rune Holta 7+1 (1,3,2,0,1′)
10. Jason Doyle 10+3 (1,2′,1′,2′,2,2)
11. Fredrik Lindgren 1 (0,1,0,-,-)
12. Paweł Przedpełski 5 (3,0,1,1)
13. Leon Madsen 14+1 (1,3,3,3,3,1′)
14. Mateusz Świdnicki 2 (2,0,-)
15. Jakub Miśkowiak 2+1 (1′,0,0,1)
16. Bartłomiej Kowalski ns

Fogo Unia Leszno – 49
1. Emil Sajfutdinow 13+1 (3,1′,3,3,3)
2. Janusz Kołodziej 2 (0,2,0,-)
3. Bartosz Smektała 10+2 (2′,3,1′,1,3)
4. Jaimon Lidsey 9+2 (3,2′,2,2′,0)
5. Piotr Pawlicki 6 (2,1,3,0,-)
6. Dominik Kubera 9+2 (3,2′,2′,2,0)
7. Szymon Szlauderbach 0 (0,0,0)

Bieg po biegu:
1. (64,23) Sajfutdinow, Smektała, Holta, Lindgren – 1:5 – (1:5)
2. (64,74) Kubera, Świdnicki, Miśkowiak, Szlauderbach – 3:3 – (4:8)
3. (64,50) Przedpełski, Pawlicki, Madsen, Kołodziej – 4:2 – (8:10)
4. (63,40) Lidsey, Kubera, Doyle, Świdnicki – 1:5 – (9:15)
5. (63,47) Smektała, Lidsey, Lindgren, Przedpełski – 1:5 – (10:20)
6. (63,59) Madsen, Kołodziej, Sajfutdinow, Miśkowiak – 3:3 – (13:23)
7. (63,60) Holta, Doyle, Pawlicki, Szlauderbach – 5:1 – (18:24)
8. (63,20) Madsen, Lidsey, Smektała, Miśkowiak – 3:3 – (21:27)
9. (63,13) Sajfutdinow, Holta, Doyle, Kołodziej – 3:3 – (24:30)
10. (63,52) Pawlicki, Kubera, Przedpełski, Lindgren – 1:5 – (25:35)
11. (63,31) Sajfutdinow, Lidsey, Przedpełski, Holta – 1:5 – (26:40)
12. (62,64) Madsen, Kubera, Miśkowiak, Szlauderbach – 4:2 – (30:42)
13. (63,42) Madsen, Doyle, Smektała, Pawlicki – 5:1 – (35:43)
14. (63,17) Smektała, Doyle, Holta, Kubera – 3:3 – (38:46)
15. (63,22) Sajfutdinow, Doyle, Madsen, Lidsey – 3:3 – (41:49)