CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Włókniarz nie zdołał odrobić strat z Wrocławia. Brąz dla Sparty

Włókniarz nie zdołał odrobić strat z Wrocławia. Brąz dla Sparty

Jacek Winiarski

Z dużym animuszem do rewanżowej rywalizacji o brązowy medal tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi przystąpili żużlowcy forBET Włókniarza Częstochowa. Podopieczni trenera Marka Cieślaka mimo ambitnej postawy, nie zdołali jednak odrobić strat z Wrocławia. Częstochowianie wygrali w niedzielę 49:41, ale w dwumeczu lepsza okazała się Betard Sparta (88:92) i to ona mogła cieszyć się z wywalczenia brązowych medali. Włókniarz rozgrywki kończy tym samym na czwartym miejscu i choć po rywalizacji z drużyną Rafała Dobruckiego może pozostać mały niedosyt, trzeba uczciwie przyznać że był to bardzo dobry sezon w wykonaniu częstochowian.

Po wysokiej 12-punktowej porażce we Wrocławiu niewielu wierzyło w odrobienie strat i końcowy sukces ekipy Włókniarza. Początek meczu zadawał się potwierdzać tę tezę i gdy po 6. biegach wrocławianie prowadzili na torze przy Olsztyńskiej 17:19, wydawało się, że pewnie zmierzają po brąz. Dwa podwójne zwycięstwa gospodarzy w 7 i 8. biegu oraz zwycięstwo 4:2 w 10. gonitwie dały miejscowym 8 punktowe prowadzenie i nadzieję na odrobienie strat. Trener Rafał Dobrucki zaczął stosować rezerwy taktyczne i wrocławianie obronili zaliczkę z pierwszego meczu. Świetnie pojechał mocno poobijany po wczorajszym turnieju Grand Prix, Maciej Janowski. W końcówce bardzo ważne punkty zdobył również Tai Woffinden, dla którego nie był to jednak wybitny mecz. Niemniej jednak to właśnie lider klasyfikacji generalnej Grand Prix wraz z Maciejem Janowskim zapewnili Sparcie brązowe krążki w 14. biegu dnia. Medalu dla wrocławian nie byłoby jednak, gdyby nie fantastyczny początek zawodów w wykonaniu Valcava Milika. Przy słabszym początku Janowskiego i Woffindena, to właśnie Milik był najjaśniejszą postacią w drużynie Rafała Dobruckiego.

We Włókniarzu ponownie klasą samą w sobie był Leon Madsen. Duńczyk pomylił się tylko raz w 9. biegu przegrywając z Maciejem Janowskim. W pozostałych biegach był nieuchwytny dla rywali kończąc niedzielne zawody z 14 „oczkami”. Włókniarz choć jechał równo i nie miał dziur w składzie (poza Bartoszem Świącikiem), to jednak nie miał również drugiego wyraźnego lidera. Oprócz Madsena żaden innych zawodnik nie osiągnął dwucyfrowej zdobyczy punktowej. Parę punktów na dystansie pogubił Lindgren, kompletnie zagubiony na początku meczu był Miedziński, a bez indywidualnego zwycięstwa mecz zakończył Matej Zagar. Włókniarz niemal do samego końca walczył o medal bo świetnie pojechał Michał Gruchalski (7 pkt w 3 biegach), a ważne oczka zdobywał również Tobiasz Musielak (4+2).

Na torze w dzisiejszym meczu nie brakło również twardej walki, a rozpoczęła się ona już w 3. biegu dnia, gdy po starcie na czele znaleźli się Milik z Janowskim. Jadący za nimi Fredrik Lindgren najpierw śmiałym atakiem wyprzedził Janowskiego, a potem do samego końca atakował Czecha. Na ostatnim łuku Szwed wyprzedził nawet zawodnika Sparty, ale ostatecznie na mecie szybszy był Milik. Lindgren za ten bieg dostał od sędziego Remigiusza Substyka upomnienie za niesportowe zachowanie, wystawiając prawą nogę w kierunku rywala, gdyby obaj zawodnicy meldowali się na linii mety. Kawałek dobrego ścigania mieliśmy także w 7. biegu. Choć zawodnicy nie zmieniali się pozycjami na dystansie to jednak kibice zgromadzeni na stadionie mogli pasjonować się walkę duetu Madsen Musielak z szarżującym za ich plecami Max`em Fricke. W kolejnym również wygranym podwójnie przez przez parę Włókniarza wyścigu, kibice byli świadkami ciekawej rywalizacji o 2 „oczka” pomiędzy Matejem Zagarem a duetem DrabikWoffinden.

Włókniarz po wyprowadzeniu dwóch ciosów kolejny mógł zadać w 10. gonitwie. Na podwójnym prowadzeniu znajdowali się bowiem Adrian Miedziński i Fredrik Lindgren. Bardzo szybki jednak w dniu dzisiejszym Fricke nie dawał za wygraną i stoczył zażarty i ostry bój z Lindgrenem. Na mecie szybszy był Australijczyk. Początek ostatniej przed biegami nominowanymi serii nie ułożył się pomyśli gospodarzy. Najpierw Janowski z Milikiem ograli 2:4 Mateja Zagara i Tobiasza Musielaka. A w kolejnym biegu Woffinden wykorzystał błąd na pierwszym łuku Lindgrena i Sparta znów wygrała 2:4. Nadzieję w serca kibiców na wywalczenie brązowego medalu wlali w 13. biegu Madsen z Miedzińskim. Obaj świetnie wystartowali i ruszyli do przodu. Duet forBET Włókniarza próbował jechać parą, ale za ich plecami ponownie szalał Max Fricke. Australijczyk stoczył kolejny bój tym razem z Adrianem Miedzińskim. Tym razem to zawodnik z Częstochowy był szybszy na mecie. Włókniarz po podwójnym zwycięstwie odzyskał 8 punktowe prowadzenie.

Na biegi nominowane trener Rafał Dobrucki rzucił wszystko co miał najlepsze. Dwukrotnie bowiem do boju desygnował dwóch swoich asów, Macieja Janowskiego i Taia Woffindena. Eksportowy duet Sparty sprawę brązowego medalu rozstrzygnął już w pierwszym z biegów nominowanych. Duet JanowskiWoffinden pokonał 2:4 parę ZagaraMiedziński i przypieczętował zdobycie brązowych krążków. W finałowym biegu dnia na pierwszym łuku najsprytniejszy okazał się Leon Madsen. Przez chwilę za jego plecami jechał Fredrik Lindgren, ale stracił 2 „oczka” na rzecz Taia Woffindena. Częstochowianie wygrali finałowy wyścig 4:2 i całe spotkanie 49:41, jednak w całej rywalizacji o 3. miejsce triumfowali zawodnicy Sparty Wrocław wygrywając 92:88.

forBET Włókniarz Częstochowa – 49
9. Leon Madsen 14 (3,3,2,3,3)
10. Tobiasz Musielak 4+2 (1,2′,1′,0)
11. Fredrik Lindgren 9 (2,3,1,2,1)
12. Adrian Miedziński 6+1 (0,1,3,2′,0)
13. Matej Zagar 9+2 (1′,2,2′,2,2)
14. Bartosz Świącik 0 (0,d,t)
15. Michał Gruchalski 7 (2,2,3)
16. Andreas Lyager ns

Betard Sparta Wrocław – 41
1. Tai Woffinden 10 (2,2,0,3,1,2)
2. Damian Dróżdż ns (-,-,-,-,-)
3. Maciej Janowski 11 (1,1,3,3,3,0)
4. Vaclav Milik 7 (3,3,0,1,0,-)
5. Max Fricke 7 (3,1,2,1)
6. Maksym Drabik 5 (3,0,1,0,1)
7. Patryk Wojdyło 1 (1,0,-)
8. Gleb Czugunow 0 (0,0)

Bieg po biegu:
1: (65,33) Madsen, Woffinden, Musielak, Czugunow 4:2
2: (65,67) Drabik, Gruchalski, Wojdyło, Świącik 2:4 (6:6)
3: (65,67) Milik, Lindgren, Janowski, Miedziński 2:4 (8:10)
4: (64,77) Fricke, Gruchalski, Zagar, Wojdyło 3:3 (11:13)
5: (64,84) Lindgren, Woffinden, Miedziński, Czugunow 4:2 (15:15)
6: (65,42) Milik, Zagar, Janowski, Świącik (d4) 2:4 (17:19)
7: (65,31) Madsen, Musielak, Fricke, Drabik 5:1 (22:20)
8: (65,71) Gruchalski, Zagar, Drabik, Woffinden 5:1 (27:21)
9: (65,01) Janowski, Madsen, Musielak, Milik 3:3 (30:24)
10: (64,94) Miedziński, Fricke, Lindgren, Drabik 4:2 (34:26)
11: (65,16) Janowski, Zagar, Milik, Musielak 2:4 (36:30)
12: (65,29) Woffinden, Lindgren, Drabik, Świącik (w/t) 2:4 (38:34)
13: (66,08) Madsen, Miedziński, Fricke, Milik 5:1 (43:35)
14: (65,60) Janowski, Zagar, Woffinden, Miedziński 2:4 (45:39)
15: (65,16) Madsen, Woffinden, Lindgren, Janowski 4:2 (49:41)

NCD: Max Fricke (64,77) w 4. biegu
Sędzia: Remigiusz Substyk
Zawodnicy startowali wg II zestawu meczowego