CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Zwycięska batalia AZS-u

Sporo emocji dostarczyło spotkanie 13. kolejki rozgrywek I ligi siatkarzy. AZS Częstochowa po pięciosetowej batalii pokonał MKS Ślepsk Suwałki 3:2 (21:25, 25:16, 16:25, 25:23, 15:12). Nagrodę dla najlepszego zawodnika sobotniego meczu zdobył przyjmujący Akademików, Sławomir Stolc. W przyszłą niedzielę biało-zieloni ponownie zagrają przed własną publicznością, ale nie w Hali na Zawodziu, a po raz drugi w tym sezonie w Hali Polonia. Rywalem podopiecznych trenera Krzysztofa Stelmacha będzie KPS Siedlce.

Sobotnie starcie lepiej rozpoczęło się dla przyjezdnych, którzy po skutecznym bloku na Bartoszu Krzyśku objęli prowadzenie 0:2. Częstochowianie mieli sporo problemów ze skończeniem pierwszej akcji, co przekładało się na wynik, który był coraz bardziej korzystniejszy dla gości. Po asie serwisowym Cezarego Sapińskiego, Ślepsk prowadził już różnicą 5 punktów (11:16). Akademicy po asie serwisowym Sławomira Stolca zniwelowali stratę do różnicy 3 „oczek” (18:21), ale ciągle nie najlepsza dyspozycji w ataku i nie robiąca żadnej krzywdy rywalom zagrywka nie pozwalała gospodarzom na więcej w inauguracyjnej partii. Seta zakończyła zepsuta zagrywka Bartosza Bućko (21:25).

Podrażnieni przebiegiem pierwszej partii częstochowianie imponująco rozpoczęli seta drugiego. Częstochowianie na początku zupełnie wyłączyli z gry Kamila Skrzypkowskiego, który nie potrafił się przebić na drugą stronę siatki. Po kolejnym punktowym bloku na siatkarzu Ślepska, AZS prowadził już 5:0. Gra miejscowych wyraźnie się rozkręcała. Po imponującej kontrze w wykonaniu Daniela Szaniawskiego gospodarze prowadzili 8:3. Podopieczni trenera Dimy Skorego popełniali coraz więcej błędów własnych i dystans punktowy dzielący obie drużyny stopniowo wzrastał. Po kolejnym bloku tym razem na Janie Lesiuku, AZS prowadził już różnicą 8 punktów (20:12). Częstochowianie w końcówce popisali się dwoma asami serwisowymi, najpierw w wykonaniu Bartosza Krzyśka, a następnie Sławomira Stolca i pewnie zwyciężyli w tej partii 25:16.

Trzecia odsłona dzisiejszego dnia to zupełne przeciwieństwo partii wcześniejszej. Błędy w ataku Akademików, czerwona kartka dla Bartosza Krzyśka i problemu w przyjęciu sprawiły, że ledwie po kilku minutach od rozpoczęcia tej partii na tablicy wyników pojawił się rezultat 0:5 dla Ślepska. Częstochowianie po kontrze w wykonaniu Sławomira Buscha, który na placu gry zastąpił Bartosza Bućko zniwelowali straty do 2 „oczek” 7:9. Riposta przyjezdnych była jednak błyskawiczna i niezwykle skuteczna. Ślepsk serią zdobył w połowie partii punkty i ponownie odjechał gospodarzom tym razom na dystans 5 „oczek” (10:15). Trener Stelmach próbował rotować składem. Na parkiecie pojawili się Mateusz Rećko czy Hubert Mańko. Na boisku ponownie pojawił się Bartosz Bućko. Zmiany trenera gospodarzy na niewiele się jednak zdały. Gracze Ślepska w partii prezentowali się o wiele lepiej od częstochowian i pewnie zwyciężyli 16:25.

W partii czwartej goście kontynuowali dobrą grę. Gdy po bloku skutecznie zaatakował atakujący gości Kevin Sasak goście objęli prowadzenie 5:9 i wydawało się, że małymi kroczkami MKS kroczy ku zwycięstwu za pełną pulę. AZS za sprawą dobrej postawie w ataku Bartosza Krzyśka i asie serwisowym w wykonaniu Bartosza Bućko zdołał doprowadzić do remisu po 10. Od tego momentu walką rozpoczęła się na dobre. Kibice zgromadzeniu w Hali na Zawodziu byli świadkami wymiany ciosów z obu stron. Piersi rywala przełamali przyjezdni. Błąd w ataku częstochowian i punkt zdobyty ze środka przez Łukasza Rudziewicza dał gościom prowadzenie 16:18.  Chwilę później przez blok rywali nie przedarł się Bartosz Krzysiek i Ślepsk prowadził już 17:20. Dobra zmiana Mariusza Magnuszewskiego w polu serwisowym pozwoliła miejscowym zmniejszyć dystans. Na prowadzenie Akademików wyprowadził Bartłomiej Janus. Środkowy, który zastąpił na placu gry Daniela Szaniewskiego zapunktował bezpośrednio z zagrywki i biało-zieloni objęli prowadzenie 24:23. Pierwsza piłkę setową częstochowianie wykorzystali ustawiając skuteczny blok na Janie Lesiuku (25:23).

Tie-break rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Na zmianę stron z jednopunktowym prowadzeniem zeszli gracze Krzysztofa Stelmacha. Po zmianie przewaga AZS-u stawała się coraz bardziej widoczna. Skuteczny atak Sławomira Stolca i błędy w wykonaniu Kamila Skrzypkowskiego dały miejscowym 5 punktowe prowadzenie (13:8). Ponownie dobrą zamianę w polu serwisowym dał Mariusz Magnuszewski. Po ataku blok-aut w wykonaniu Stolca, AZS miał po swojej stronie piłkę setową (14:9). Gościom udało się obronić trzy setbole, ale gospodarze za sprawą Sławomira Stolca postawili w końcu kropkę nad „i” i wygrali decydującą partię 15:12.

AZS Częstochowa – MKS Ślepsk Suwałki 3:2 (21:25, 25:16, 16:25, 25:23, 15:12)

MVP: Sławomir Stolc

Składy:
AZS: Bućko, Stolc, M`Baye, Szaniawski, Krzysiek, Szczurek, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Magnuszewski, Busch, Rećko, Mańko, Janus

Ślepsk: Lesiuk, Skrzypkowski, Sasak, Hunek, Sapiński, Gonciarz, Filipowicz (libero) oraz Laskowski, Szarek, Rudzewicz.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 86% Wasz typ 14% MKS Ślepsk Suwałki