CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Zwycięstwo na inaugurację, Tauron AZS pokonał beniaminka

Zwycięstwo na inaugurację, Tauron AZS pokonał beniaminka

Justyna Jaworska

W meczu otwierającym nowy sezon I ligi siatkarzy w Częstochowie drużyna Tauron AZS wygrała po pięciosetowym boju z beniaminkiem rozgrywek UKS Mickiewicz Kluczbork 3:2 (25:22, 23:25, 20:25, 25:23, 15:9). Podopieczni trenera Sinana Tanika po zwycięstwie w pierwszej partii, w dwóch kolejnych musieli uznać wyższość beniaminka. W czwartym secie Akademicy doprowadzili do wyrównania, a w piątym od początku narzucili swoje warunki gry, wygrywając bardzo pewnie 15:9. Statuetkę dla najlepszego gracze spotkania, otrzymał kapitan biało-zielonych Dawid Murek.

To był bez wątpienia udany dzień dla AZS-u Częstochowa. Przed meczem działacze Akademików pochwalili się podpisaniem umowy ze sponsorem tytularnym firmą Tauron, a później zawodnicy po ciężkim meczu wygrali inaugurację sezonu. W drużynie Sinana Tanika co było do przewidzenia nie wszystko funkcjonowało jak należy. To pokłosie późnego rozpoczęcia przygotowań i długiego procesu budowania składu. Choć mecz rozpoczął się od wyrównanej walki to pierwsi rywala przełamali gracze Mickiewicza Kluczbork. Po dwóch błędach Mateusza Piotrowskiego, który najpierw zaatakował w aut, a w kolejnej akcji przekroczył linię ataku, goście objęli trzypunktowe prowadzenie 8:11. W szeregach Akademików dobrze w polu serwisowym radził sobie jednak Chono Penchev. Bułgar może nie rozegrał idealnego meczu, bo sporo było niedokładności w rozegraniu z jego strony, to jednak w polu serwisowym spisywał się znakomicie. 4 asy serwisowe mówią same za siebie. To właśnie po dobrej i trudnej dla rywala zagrywce Pencheva z kontrataku zapunktował Wiktor Siewierski, a po chwili recepty na częstochowski blok nie znalazł atakujący gości Mateusz Frąc. AZS doprowadził do wyrównania po 12. Kolejny błąd Frąca sprawił, że trener Mariusz Łysiak do gry desygnował drugiego atakującego Patryka Napiórkowskiego. Wejścia w mecz bombardier przyjezdnych nie miał jednak łatwego, gdyż już w pierwszej akcji po wejściu na plac gry został zablokowany. Po chwili Dawid Murek skończył kontrę i gospodarze prowadzili 17:14. Mickiewicz Kluczbork zdołał jeszcze doprowadzić do wyrównania po 19, jednak końcówka inauguracyjnej partii padła łupem graczy Sinana Tanika. Po autowym ataku Napiórkowskiego Akademicy wygrali 25:22.

Drugą partię goście rozpoczęli z wysokiego „C”. Po dwóch skutecznych zagraniach Macieja Kowalonka przyjezdni prowadzili 3:9. Akademicy popełniali w tym fragmencie gry sporo błędów własnych. Gdy na tablicy wyników pojawił się rezultat 10:16 wydawało się, że gracze z Kluczborka odniosą spokojne zwycięstwo w tej partii. Nic z tych rzeczy. Bardzo chimeryczny w ataku był Napiórkowski, a AZS dzięki zagrywkom Murka i dobrej skuteczności kapitana AZS-u oraz Mateusza Piotrowskiego doprowadził do wyrównania po 19. W decydujących fragmentach seta świetnie zaprezentował się Artur Pasiński, który na placu gry pojawił się w drugim secie. Przyjmujący Mickiewicza najpierw skutecznie kiwną, potem zablokował Sławomira Stolca, a następnie ponownie zapunktował ze skrzydła. Gospodarzy „dobił” as serwisowy Konrada Muchy (22:24). Kropkę nad „i” postawił Mateusz Frąc (23:25).

Kolejna odsłona sobotniego meczu była chyba najmniej wyrównana. Przyjezdni już na samym początku wypracowali sobie wysokie prowadzenie (1:5, 4:11). Ciężkie chwilę po stronie AZS-u przeżywali Sławomir Stolc i Mateusz Piotrowski. Wkrótce obaj opuścili plac gry. Na boisku pojawił się także Rafał Prokopczuk, który zastąpił momentami bardzo nieprecyzyjnego w wystawach Chono Pencheva. Zmiennicy dali dobre zmiany, skuteczny w bloku był także Aleksandar Nedeljković. Po punktowym bloku w wykonaniu tym razem Krzysztofa Rykały, AZS zmniejszył dystans do różnicy 2 „oczek” 17:19. Gracze trenera Mariusza Łysiaka bardzo szybko jednak odzyskali kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na boisku wygrywając w tej partii 20:25.

Przegrywając 1:2 Tauron AZS stanął pod ścianą. I choć ponownie początek seta lepiej układał się dla gości (7:9, 11:16), Akademikom w trakcie trwania tej partii udało się wrócić do „gry”. Głównie dzięki świetnej postawie w bloku. Dwa punkty zdobyte w tym elemencie i atak daleko w aut Patryka Napiórkowskiego sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 15:16. Dobry powrót na boisku zanotował także Mateusz Piotrowski, który zapunktował bezpośrednio z pola serwisowego (16:16). Gości na dwupunktowe prowadzenie wyprowadził po kolejnym w dniu dzisiejszym asie serwisowym Jędrzej Brożyniak (18:20). Po stronie AZS-u tym samym odpowiedział wkrótce Chono Penchev. Dwa błędy własne graczy z Kluczborka w samej końcówce dały zwycięstwo Akademikom i doprowadziły do tie breaka.

A ten rozpoczął się od dwóch asów serwisowych Chono Pencheva. Częstochowianie nakręceni przebiegiem wcześniejszej partii od początku narzucili rywalom swój styl gry. Ze skrzydeł punktowali Dawid Murek i Mateusz Piotrowski, punkty ze środka dołożył również Wiktor Siewierski (7:2). Tak dużej przewagi wypracowanej na samym początku decydującej partii AZS nie roztrwonił. Seta jak i całe spotkanie atakiem ze skrzydła zakończył Sławomir Stolc (15:9).

Tauron AZS Częstochowa – UKS Mickiewicz Kluczbork 3:2 (25:22, 23:25, 20:25, 25:23, 15:9)

MVP: Dawid Murek

Składy:
AZS: Nedeljković (14), Murek (12), Stolc (15), Siewierski (7), Piotrowski (20), Penchev (7), Bik (libero) oraz Macheta (libero), Mańko (1), Prokopczuk (1), Rykała (3)

UKS: Brożyniak (5), Kowalonek (10), Mucha (8), Parcej (3), Frąc (4), Maćkowiak (2), Stysiał (libero) oraz Stachnik (libero), Jedliński (5), Pasiński (13), Napiórkowski (12).