CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Akademicy pójdą za ciosem? Przed meczem Łuczniczka – AZS

W miniony piątek siatkarze AZS-u Częstochowa wygrali swoje pierwsze spotkanie w trwających rozgrywkach PlusLigi. Czy Akademicy pójdą za ciosem i w najbliższej kolejce pokuszą się o kolejne zwycięstwo? Szansę na to są spore, gdyż rywalem podopiecznych trenera Michała Bąkiewicza będzie Łuczniczka Bydgoszcz, która z dorobkiem 6 punktów zajmuje 11. miejsce w ligowej tabeli. Początek spotkania w Bydgoszczy zaplanowano na najbliższą środę (tj. 9.12) o godzinie 18.

Aż 8. kolejek musieli czekać sympatycy AZS-u na pierwsze zwycięstwo swojej drużyny. W piątek częstochowianie w czterech setach pokonali sąsiada z tabeli MKS Będzin. Oprócz zwycięstwa i zdobycia trzech ligowych punktów na pewno cieszyć może powrót do zdrowia Mateja Pataka. Słowak obok Brazylijczyka Felipe Bandero miał być liderem nowego AZS-u. Niestety większość dotychczasowych spotkań obejrzał z kwadratu dla rezerwowych, a to za sprawą problemów z plecami. Zaczęto już nawet spekulować, że klub rozwiąże kontrakt z siatkarzem. Mecz z Będzinem pokazał, że Słowak jest drużynie potrzebny. Prawdziwym liderem na boisku był jednak Rafael Redwitz. Brazylijczyk z francuskim paszportem w pierwszych spotkaniach sezonu prezentował wysoką formę, w kolejnych pojedynkach było już gorzej. W piątek w starciu z MKS-em Będzin Redwitz znów zagrał świetnie. Nie tylko znakomicie rozgrywał, ale również zdobył dużo cennych “oczek”. Rafa punktował nie tylko blokiem i zagrywką, ale nawet atakiem. Na pochwałę za występ w meczu przeciwko drużynie trenera Tomasza Wasilkowskiego zasłużył także z całą pewnością jeden z najmłodszych siatkarzy AZS-u, Bartłomiej Lipiński.

Najbliższy rywal Akademików, Łuczniczka Bydgoszcz to największy pechowiec sezon. Drużyna Piotra Makowskiego jeszcze przed startem rozgrywek z powodu kontuzji straciła Jakuba Jarosza, który dopiero w ostatniej ligowej kolejce wrócił na parkiet.  Bydgoszczanie niemal od początku rozgrywek muszą sobie radzić również bez Wojciecha Ferensa, który urazu nabawił się już podczas inauguracji sezonu. Jakby tego było mało kilkanaście dni temu kontuzji doznał podstawowy libero Łuczniczki, Michał Żurek. Plaga kontuzji spowodowało, że działacze w trybie awaryjnym ściągnęli “nad Brdę” belgijskiego przyjmującego Kevina Klinkenberga. 25-latek szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie bydgoszczan i stał się pewnym punktem drużyny. Drużyny, który na razie spisuje się poniżej oczekiwań. Oczywiście spory wpływ na postawę zespołu miały problemy kadrowe, ale mimo to chyba mało kto spodziewał się, że Łuczniczka po 8. kolejkach będzie miała na swoim koncie tylko dwa zwycięstwa. Co więcej bydgoszczanie w ostatnich dniach podobnie jak niedawno częstochowianie mają problem z wygrywaniem setów. W ostatnich trzech spotkaniach gospodarze środowego meczu zwyciężyli w zaledwie 1 secie. W miniony weekend Łuczniczka gładko bo 0:3 uległa na wyjeździe w Jastrzębiu-Zdroju.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak

Łuczniczka Bydgoszcz
1. Jan Nowakowski
2. Kevin Klinkenberg
3. Michał Żurek
4. Wojciech Jurkiewicz
5. Wojciech Ferens
6. Jakub Jarosz
7. Murilo Radke
8. Mateusz Siwicki
9. Łukasz Wiese
10. Dawid Murek
11. Michał Ruciak
12. Jan Lesiuk
13. Grzegorz Kosok
16. Bartosz Krzysiek
17. Nikodem Wolański
18. Tomasz Bonisławski