CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Artur Czaja: Być jednym z lepszych zawodników we Włókniarzu

Artur Czaja po sezonie spędzonym w Stali Rzeszów wraca do swojego macierzystego klubu i w nadchodzących rozgrywkach będzie zdobywał punkty dla Eko-Dir Włókniarza Częstochowa. Dla 22-letniego wychowanka częstochowskiego klubu sezon 2016 będzie pierwszym spędzonym w gronie seniorów. Podczas piątkowej prezentacji drużyny, Artur Czaja opowiedział nam m.in. o swoim powrocie do Częstochowy, składzie Włókniarza i celach na nowy sezon.

Sezon 2016 zbliża się wielkimi krokami. Z jakimi nadziejami i oczekiwaniami przystąpisz do tego nowego sezonu?

Dobrze przepracowałem zimę zmieniając trochę przygotowania. Już na ostatnich galach lodowych, choć wiadomo że to tylko zabawa, czułem się lepiej na motocyklu, bardziej luźnie. Nie byłem tak spięty jak choćby rok temu. Mam nadzieję, że to pozwolili mi być jednym z lepszych zawodników we Włókniarzu, żeby drużyna miała we mnie oparcie. Staram się z całych sił na treningach kondycyjnych oraz w warsztacie, żeby jak najlepiej przygotować mój sprzęt do sezonu. Właśnie skończył się obóz i teraz myślę o wyjeździe na tor. W przyszłym tygodniu jadę do Gorican i Krsko na pierwsze treningi, aby przygotować się do naszych meczów sparingowych jeśli te w ogóle się odbędą (śmiech). Wówczas już coś będę wiedział o tym sezonie, a nie będę przystępował do tych sparingów z marszu.

W 2015 roku startowałeś w Stali Rzeszów, gdyż Twojego macierzystego klubu zabrakło w rozgrywkach ligowych. Pamiętamy co było przyczyną absencji częstochowskiej drużyny w lidze. Czy podpisując kontrakt we Włókniarzu nie obawiałeś się, że sytuacja z sezonu 2014 czy 2013 może się powtórzyć i klub znów będzie borykał się z problemami finansowymi?

Nie kierowałem się tym. Po prostu chciałem tutaj jeździć. Co prawda najpierw miałem iść do innego klubu, ale pan prezes mnie przekonał. Zresztą on zawsze był za mną od początku kariery. I tak jak podziękowałem mu na konferencji, tak i teraz chce mu podziękować. Mega się cieszę, że wróciłem do Częstochowy. Jednak jest tak, że wszędzie jest fajnie, ale w domu zawsze najlepiej. Nauczyłem się doceniać tego co jest tutaj. Wiadomo swój tor, swoi kibice, wokół życzliwi ludzie, którzy jak jest problem zawszę pomogą. Powtórzę jeszcze raz, że bardzo, bardzo się cieszę że jestem we Włókniarzu.

Jak wspomniałem ubiegły sezon spędziłeś w Rzeszowie. Jaki był to rok w Twoim odczuciu?

To był słaby rok. Chciałem lepiej, ale po prostu nie wyszło. Czemu nie wyszło? Szczerze mówiąc nie wiem i nie chce już o tym myśleć. Było minęło teraz skupiam się na nowym sezonie i myślę, że będzie dobrze.

W tym sezonie jednym z rywali Włókniarza w Nice PLŻ będzie właśnie rzeszowska Stal. Dla niektórych zawodników start przeciwko swoje byłej drużynie wzbudza dodatkowe emocje. Czy w Twoim przypadku będzie podobnie?

Myślę, że nie. Wydaje mi się, że będzie to mój atut. Jeździłem tam cały sezon i trochę wniosków wyciągnąłem. Raczej nie zaskoczy mnie tamta, ciężka nawierzchnia, bo wiadomo że czasami tor w Rzeszowie bywa bardzo wymagający.

Skład Włókniarza siłą rzeczy był budowany od podstaw. Do drużyny oprócz Ciebie dołączyli m.in. Mateusz Borowicz, Rafał Trojanowski, Daniel Jeleniewski czy grupa obcokrajowców z Jonassonem, Thorssellem i Klindtem na czele. Jak ocenisz skład jaki udało się zbudować w Częstochowie?

Dla mnie super. Byliśmy ze sobą tydzień na obozie i każdy z każdym się dogaduje. Nie było żadnych spięć. Ja z Jacobem Thorssellem znam się już dosyć długo, bo jeździłem z nim wspólnie w Szwecji, czasami spotykaliśmy się także w Polsce. Z Tomasem Jonassonem i Nicolai`em Klindtem nie miałem okazji jeszcze startować. Z Duńczykiem zapoznałem się na obozie i myślę, że to w porządku gościu. Drużyna jest naprawdę fajna.

Jakie cele wyznaczacie sobie jako drużyna?

Chcemy wygrywać jak najwięcej meczy, tak jak powiedział to nasz kapitan. Podstawą jest po prostu dobra jazda. Wiadomo, że jak zakłada się różne cele to nie zawsze one chcą wyjść. Dlatego chcemy jeździć po prostu swoje.

Według ekspertów Włókniarz jest jednym z faworytów ligi. Oprócz naszej drużyny wysoko stoją notowania także klubów z Daugavpils, Gdańska, Łodzi czy Krakowa. Czy zgadzasz się, że to właśnie te drużyny będą liczyły się w walce o zwycięstwo w lidze?

Zgadzam się, ale musimy pamiętać, że to jest sport. I niekiedy jest tak, że drużyna przed sezonem jest naprawdę mocna, a potem wychodzi, że nie wygrywa tyle spotkań ile zakładano, więc zobaczymy. To jest żużel, to jest sport każdy chce wygrywać, my również, ale zobaczymy jak to się wszystko będzie się toczyć.

Jak będzie wyglądać Twoje zaplecze sprzętowe na nadchodzący sezon?

Myślę, że dobrze. Dokonałem nowych zakupów. Nowy sprzęt chce przetestować w przyszłym tygodniu. Oprócz testów chce się po prostu rozjeździć, żeby dobrze wkroczyć w nowy sezon.

Czy oprócz startów w lidze polskiej w barwach Włókniarza, będziesz startował również w innych ligach?

W lidze szwedzkiej, gdzie przeszedłem szczebel wyżej. Będę teraz startował w Elitserien w klubie z Motali. Nie ukrywam, że liczę iż starty w najwyższej lidze w Szwecji pozwolą mi nabyć dużego doświadczenia. Będę startował na torach, których jeszcze nie znam. Dwa lata jeździłem w Allsvenskan i myślę, że to również dużo mi dało. Bo tam tory są naprawdę inne jak w Polsce i można się bardzo dużo nauczyć. Danie na razie odpuszczam. Wiadomo jak tam jest, preferują tam swoich zawodników. Ja miałem kontrakt przez trzy lata i wystartowałem tylko raz. Myślałem o startach w Anglii, ale po analizie zrezygnowałem z tego pomysłu. Przede mną pierwszy rok startów w gronie seniorów i chciałem skupić się na dobrej jeździe w Polsce oraz w Elitserien, żeby zostać tam na dłużej.

Przed Tobą pierwszy rok startów w gronie seniorów. Czy stawiasz sobie jakieś cele indywidualne, które chciałbyś osiągnąć w debiutanckim sezonie wśród seniorów?

Menagerowi powiedziałem, że chce wystartować we wszystkich eliminacjach. Ja lubię dużo jeździć. Myślę, że mi to pomaga, bo czym więcej startów tym lepiej. Fajnie byłoby wystartować we wszystkich finałach, o które będą walczył w eliminacjach, ale jak będzie to zobaczymy.