CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Artur Czaja: Mam nadzieję, że “ugryziemy” jakiś medal

Sukces Włókniarza w sezonie 2014 w dużej mierze będzie zależeć od postawy juniorów. Fani biało-zielonych liczą, że na wysoki zadania stanie Artur Czaja.

Byłeś blisko odejścia z Włókniarza. Potwierdzasz?

Był taki moment, kiedy myślałem, że nie będę tutaj jeździł. W innym klubie czułbym się jednak bardzo dziwnie, bo przecież w Częstochowie jestem od początku kariery, tutaj mam swoich kibiców i swój tor. W podjęciu ostatecznej decyzji pomógł mi pan Artur z firmy K.J.G. Bardzo mu za to dziękuję.

W zbliżającym się sezonie Włókniarz będzie sobie musiał radzić bez Sajfutdinowa. Doszli natomiast Kildemand i Walasek. Będziemy mocni?

Myślę, że skład nie jest gorszy, a bardziej wyrównany. Ja się bardzo cieszę z przyjścia Grzegorza Walaska, z którym bardzo dobrze mi się jechało w parze, przy okazji meczu fair-play w Zielonej Górze. Mam nadzieję, że ugryziemy jakiś medal.


Nową twarzą we Włókniarzu będzie również Maksym Drabik. Kibice liczą, że bardzo szybko zadebiutuje w lidze. Poradzi sobie?

Początki są bardzo trudne. Pamiętam dobrze swój debiut w meczu z Unią Leszno, gdzie w jednym z biegów po lewej miałem Hampela, po prawej Dobruckiego, a pod samą bandą szarżował Grisza. Ciężko mi było z nimi rywalizować. Puszczam klamkę – prawo, lewo, a tam nikogo nie ma (śmiech).