CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS gra z Politechniką, ten mecz trzeba wygrać

AZS Częstochowa przegrał w lidze sześć ostatnich spotkań i spadł na przedostatnie miejsce w tabeli. Fatalnej serii Akademikom nie udało się przełamać również w rozgrywkach Pucharu Polski, gdzie w ostatnią środę częstochowianie przegrali w Bydgoszczy z Transferem 1:3. Kolejną szansą na przełamanie będzie poniedziałkowy mecz z AZS-em Politechniką Warszawska.

Ostatnie tygodnie są fatalne dla graczy z Częstochowy. W PlusLidzie Akademicy przegrali kolejno z drużynami z Lubina, Bełchatowa, Rzeszowa, Olsztyna, Kędzierzyna-Koźla i Jastrzębia. Przegrywali zazwyczaj w fatalnym stylu, wystarczy dodać że bilans setów wyniósł 1:18! W międzyczasie definitywnie z powodów zdrowotnych z gry zrezygnował Michał Bąkiewicz, który przed sezonem był kreowany na lidera i mentora zespołu, a drobnej kontuzji doznał również podstawowy atakujący Michał Kaczyński.

Problemy kadrowe i słaba postawa zespołu zmusiły działaczy do ruchów transferowych. Wykorzystując ostatnie dni okienka transferowego sternicy AZS-u zakontraktowali najpierw Pawła Pietkiewicza, a w ostatnich dniach byłego reprezentanta Francji Guillaume Samice. Transfer ten drugiego odbił się sporym echem w siatkarskim środowisku. 33-letni Samica natychmiastowo został mianowany nowym liderem i “przywódcą” drużyny. Debiut w barwach AZS-u popularny Samik ma już za sobą. Francuz wystąpił w Bydgoszczy w spotkaniu 1/8 Pucharu Polski. Choć z drużyną trenował zaledwie dwa dni, a same spotkanie zakończyło się porażką, zawodnik zaprezentował się z bardzo dobrej strony.
To na pewno nie jest jego sto procent, ale jeżeli atakuje ponad 40 razy, a w całym meczu zdobywa w sumie 21 punktów, to znaczy że będzie nam w stanie w dużym stopniu pomóc. Dla mnie grał super. Przyjmował niemal na połowie boiska, nie robił głupich błędów. Zgranie, wdrożenie do systemu gry to inna rzecz, chociaż muszę powiedzieć, że i tutaj robi to bardzo szybko. W Bydgoszczy pomagał chłopakom, udzielał wskazówek. Tak jak jemu Grannvorka czy grający na libero Blain jemu, kiedy się uczył – skomentował debiut swojego nowego podopiecznego na łamach Gazeta.pl Marek Kardos.

Jutrzejszy rywal częstochowian zespół AZS-u Politechniki Warszawskiej trwający sezon rozpoczął znakomicie. Młodzi warszawianie wspierani doświadczonym rozgrywającym Piotrem Lipińskim prowadzeni przez Jakuba Bednaruka byli rewelacją PlusLigi. Politechnika wygrywała mecz za mecz i sensacyjnie plasowała się w czołówce tabeli. W pierwszej konfrontacji z AZS-em Częstochowa Politechnika nie pozostawiła graczom Marka Kardosa żadnych złudzeń i pewnie wygrała 3:0. Z biegiem czasu siła warszawskiego zespołu słabła. W ostatnich czterech meczach Politechnika zdobył tylko 1 “oczko” i spadła na 9. miejsce w tabeli. Szczególnie bolesna dla ekipy Jakuba Bednaruka była porażka w miniony weekend z Effectorem Kielce.

Mimo słabszego okresu gry drużyny z Warszawy częstochowian czeka trudna przeprawa. Tym bardziej, że w 1/8 Pucharu Polski Politechnika pokonała w trzech setach Cerrad Czarnych Radom, co może oznaczać że gracze ze stolicy wychodzą z siatkarskiego “dołka”. AZS-owi w wywalczeniu pierwszych od dawna punktów pomóc ma nie tylko Guillaume Samica, ale również powracający po kontuzji Michał Kaczyński. Początek poniedziałkowego (tj. 22.12) meczu zaplanowano na godzinę 18.

AZS Częstochowa
1. Udrys Artur
2. Marcyniak Mariusz
3. De Amo Miguel Angel
4. Zygmunt Damian
5. Napiórkowski Patryk
6. Szymura Rafał
7. Kaczyński Michał
8. Janeczek Bartosz
9. Macyra Jakub
10. Samica Guillaume
11. Przybyła Mateusz
13. Buczek Konrad
15. Khilko Maksim
16. Pietkiewicz Paweł
17. Stańczak Adrian

AZS Politechnika Warszawska
2. Olenderek Maciej
3. Strzeżek Patryk
4. Radomski Jakub
5. Lipiński Piotr
6. Depowski Dominik
7. Lemański Bartłomiej
8. Świrydowicz Waldemar
9. Bieńkowski Krzysztof
10. Filip Michał
11. Śliwka Aleksander
12. Szalpuk Artur
15. Gregorowicz Szymon
16. Mikołajczak Paweł
17. Sacharewicz Mateusz
18. Mordyl Bartłomiej