CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS lepszy od beniaminka

AZS Częstochowa pokonał przed własną publicznością beniaminka PlusLigi zespół BBTS-u Bielsko-Biała 3:2 (18:25, 25:20, 25:23, 21:25, 15:13). Częstochowian do drugiego zwycięstwa we własnej hali poprowadził Miłosz Hebda. Przyjmujący AZS-u zdobył 25 punktów i został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenie akademików 2:0. Najpierw skutecznie ze skrzydła zaatakował Miłosz Hebda, a w kolejnej akcji popisał się punktowym blokiem. W przekroju całego spotkania przyjmujący AZS-był wiodącą postacią w zespole. Przy słabszej dyspozycji Michała Kaczyńskiego to właśnie były gracz Skry Bełchatów wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. Po pierwszej przerwie technicznej zaczęła się uwidaczniać przewaga BBTS-u. W ataku skuteczni byli Martin Vlk i Luis Jose Gonzalez. Częstochowianie mieli również problem by przedrzeć się przez blok rywala. W krótkim okresie czasu zatrzymani zostali Bednorz, Kaczyński i Kamiński. Set zakończył się pewnym zwycięstwem bielszczan 18:25.

Partia druga od początku aż do drugiej przerwy technicznej toczyła się walką punkt za punkt. Po wznowieniu gry skutecznie ze skrzydeł atakowali Hebda i Kaczyński. Dwa punktowe bloki dołożył Jakub Vesely, a młody rozgrywający AZS-u Konrad Buczek swoją szybującą zagrywką sprawił wiele problemów przyjmującym BBTS-u (21:16). Bezpieczną przewagę akademicy utrzymali do końca i wygrali 25:20. Dobrą grę częstochowianie kontynuowali w kolejnej partii. W pierwszej fazie seta główną siłą w ataku AZS-u był tym razem Dawid Murek. Po dwóch punktowych atakach kapitana częstochowskiej drużyny, gospodarze prowadzili 16:11. Podopieczni trenera Janusza Bułkowskiego potrafili zniwelować straty do dwóch punktów (22:20), ale nie udało im się odwrócić losów seta (25:23).

W czwartym secie podobnie jak w partii drugiej do połowy wynik oscylował w granicach remisu. Potem dwukrotnie w ataku pomylił się Kaczyński, a raz Michał Kamiński i zrobiło się 15:20. Częstochowianie nie zdołali odrobić strat przegrywając 21:25. Decydujący o losach meczu set był niezwykle emocjonujący. Od mocnego uderzenia zaczęli miejscowi, którzy objęli prowadzenie 2:0. Odpowiedź beniaminka była natychmiastowa i po atakach Gonzaleza i Vlka było już 3:5. Po zmianie stron AZS doprowadził do remisu, a po ataku Jakuba Vesely`ego wyszedł na prowadzenie 9:8. Bielszczanie nie dawali za wygraną i zdobyli trzy punkty z rzędu. Punktowy blok Michała Błońskiego na Dawidzie Murku dał gościom dwupunktowe prowadzenie 9:11. Na szczęście dla miejscowych w ataku nie zawodził Miłosz Hebda, ważną piłkę skończył również Michał Kamiński, który zastąpił na placu gry Michała Kaczyńskiego. Po autowym ataku lidera BBTS-u Luisa Jose Gonzaleza częstochowianie mieli po swojej stronie piłkę meczową (14:12). Przy pierwszej próbie pomylił się Kamiński, ale w kolejnej akcji atakujący AZS-u był już skuteczny (15:13).

AZS po zwycięstwie nad BBTS-em dopisał do swojego ligowego dorobku 2 punkty. Zdobycz ta przy jednoczesnej porażce Transferu Bydgoszcz pozwoliła akademikom awansować na 10. miejsce w tabeli. W kolejnej rundzie spotkań podopieczni trenera Marka Kardosa zagrają na wyjeździe z Indykpolem AZS UWM Olsztyn.

AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:2 (18:25, 25:20, 25:23, 21:25, 15:13)

MVP: Miłosz Hebda

Składy:
AZS: Marcyniak, Murek (14), Kaczyński (14), Hebda (25), Vesely (12), Buczek (3), Piechocki (libero) oraz Bednorz, Kamiński (6), Kaźmierczak (4), Bik (libero)

BBTS: Fijałek (2), Vlk (13), Błoński (16), Kalembka (9), Gonzalez (23), Buniak (4), Swaczyna (libero) oraz Kwasowski, Kokociński (3), Bućko (2).