CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS nie zatrzymał Asseco Resovii

Po porażce w ostatnią sobotę 0:3 z mistrzem Polski ZAKSĄ Kędzierzyn Koźle, dzisiaj siatkarze AZS-u Częstochowa ulegli przed własną publicznością w takich samych rozmiarach wicemistrzom kraju, Assesco Resovii Rzeszów (23:25, 18:25, 21:25). Kluczem do zwycięstwa podopiecznych Andrzeja Kowala była zagrywka i świetna gra w ofensywie liderów Resovii, Marko Ivovica i Johna Gordona Perrin`ego. W ręce Serba powędrowała zresztą statuetka dla najlepszego zawodnika spotkania.

Nie było niespodzianki w starciu Dawida z Goliatem. AZS Częstochowa nie był w stanie zagrozić w środowy wieczór wicemistrzom Polski. Podopieczni trenera Michała Bąkiewicza walczyli ambitnie w pierwszym secie, a w trzeciej odsłonie w połowie dystansu prowadzili różnicą 2 “oczek”. Było to jednak zdecydowanie za mało by myśleć o sprawieniu niespodzianki. W szeregach Akademików zabrakło boiskowego lidera, siatkarza który w newralgicznych momentach wziąłby ciężar gry na swoje braki. Takich zawodników mieli w swoich szeregach rzeszowianie. Doskonała postawa skrzydłowych oraz środkowego Bartłomieja Lemańskiego dała przyjezdnym pewne zwycięstwo.

W inauguracyjnej partii od mocnego uderzenia rozpoczęli gości (0:2). Po chwili gra się wyrównała i było po 10. W Resovii prym wiedli Serb Ivovic i Kanadyczyk Perrin. Po stronie AZS-u mogli się podobać Rafał Szymura i Mykoła Moroz, choć obaj nie ustrzegli się błędów w przyjęciu, które ponownie było słabą stroną Akademików. Skuteczny atak i punktowa zagrywka Johna Gordona Perrin`ego dała przyjezdnym czteropunktowe prowadzenie (14:18). Gdy wydawało się, że losy seta są przesądzone Akademicy zaczęli punktować blokiem, a duża w tym zasługa Michała Szalachy i Tomasza Kowalskiego. Po zablokowaniu atakującego Jochena Schoepsa AZS doprowadził do remisu po 23. Dwie kolejne akcje padły łupem rzeszowian i to oni triumfowali w pierwszym secie. Druga odsłona to zdecydowana dominacja Resovii, która szybo objęła wysokie prowadzenie i spokojnie korzystny rezultat utrzymała do końca. Znów Asseco była skuteczna w polu serwisowym, częstochowianie z kolei swoim serwisem nie robili żadnej “krzywdy” przeciwnikom, a wręcz oddawali im punkty w prezencie psując sporą ilość zagrywek. W trzeciej partii na początku AZS zapunktował blokiem i dla odmiany w polu serwisowym. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Rafał Szymura (6:4). Po efektownym ataku Mykoła Moroza AZS prowadził 14:12 i o czas poprowadził szkoleniowiec Asseco Andrzej Kowal. Przerwa bardzo mobilizująco podziałała na graczy z Podkarpacia, gdyż błyskawicznie odrobili straty i wysforowali się na kilku punktowe prowadzenie.  Po asie serwisowym Fabiana Drzyzgi i skutecznym ataku ze skrzydła Jochena Schoepsa Resovia prowadziła już różnicą 4 “oczek” (16:20). Częstochowianom nie udało się zniwelować tego dystansu i set trzeci podobnie jak dwa poprzednie zakończył się zwycięstwem wicemistrzów kraju.

AZS Częstochowa – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (23:25, 18:25, 21:25)

MVP: Marko Ivovic

Składy:
AZS: T.Kowalski (2), Moroz (7), Szalacha (8), Adamajtis (9), Buniak (5), Szymura (10), A.Kowalski (libero) oraz Polański (1), Janus, Szlubowski

Resovia: Nowakowski (4), Lemański (12), Perrin (13), Ivovic (15), Schoeps (8), Drzyzga (1), Wojtaszek (libero) oraz Możdżonek, Winters.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 25% Wasz typ 75% Asseco Resovia Rzeszów