CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS pewnie pokonł BBTS! Komplet punktów dla Akademików

Siatkarze AZS-u Częstochowa wygrali trzeci mecz w sezonie i to trzeci w stosunku 3:0. Podopieczni trenera Marka Kardosa pokonali we własnej hali w trzech partiach beniaminka PlusLigi BBTS Bielsko-Biała (25:18, 25:22, 25:17). Nagrodę dla najlepszego zawodnika dzisiejszego spotkania otrzymał środkowy AZS-u, Białorusin Artur Udrys.

Po sobotniej porażce w Sosnowcu z Banimeksem Będzin gracze AZS-u straconych punktów musieli szukać w starciu z drużyną prowadzoną przez Piotra Gruszkę. Niepowodzenie w Sosnowcu wyraźnie zmotywowało podopiecznych Marka Kardosa, którzy w środę byli zespołem zdecydowanie lepszym od BBTS-u. Częstochowianie bardzo dobrze prezentowali się w polu serwisowym. Z zagrywką akademików kompletnie nie radził sobie zespół BBTS-u, który dzisiejsze spotkanie zakończył bez perfekcyjnego przyjęcie i tylko z 29% pozytywnego. Po raz kolejny świetnie grą AZS-u kreował Miguel Angel De Amo, który umiejętnie grę w ataku rozkładał na cały zespół.

Początek meczu nie zapowiadał łatwego zwycięstwa akademików. Już w jednej z pierwszych akcji Wojciech Sobala zablokował na środku Mateusza Przybyłę, a po chwili asa serwisowego posłał Bartłomiej Neroj (1:4). Częstochowianie szybko zabrali się do odrabiania strat i po skutecznym bloku na Wojciechu Ferensie i błędzie w ataku Jose Luisa Gonzaleza doprowadzili do wyrównania po 6. Po chwili gracze Marka Kardosa przejęli inicjatywę. Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Artura Udrysa gospodarze objęli prowadzenie 11:7. Swoją przewagę częstochowianie sukcesywnie powiększali. Bardzo dobrze prezentował się częstochowski blok. Swoje w ataku zrobił również Rafał Szymura, który imponował w dzisiejszym spotkaniu dużym sprytem i bardzo dobrym przeglądem pola gry. To właśnie młody przyjmujący AZS-u odważnym atakiem z sytuacyjnej piłki zakończył pierwszą partię (25:18).

Seta drugiego ponownie lepiej rozpoczęli przyjezdni (0:3). Przewagi podopieczni Piotra Gruszki nie potrafili utrzymać zbyt długi, gdyż na pierwszej przerwie technicznej gracze BBTS-u przegrywali już 8:7. Wyrównana walka trwała do drugiej przerwy technicznej. Chwilę po niej asa serwisowego zagrał Michał Kaczyński i AZS objął dwupunktowe prowadzenie (20:18). Po błędzie Rafała Szymura bielszczanie doprowadzili do wyrównania. W samej końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze i po ataku blok-aut Michała Kaczyńskiego częstochowianie wygrali drugą partię 25:22 i objęli prowadzenie w meczu 2:0.

Trzecia partia rozpoczęła się od minimalnej przewagi AZS-u. Tym razem w szeregach akademików w roli głównej wystąpił Bartosz Janeczek. Po kolejnym udanym ataku przyjmującego AZS-u gospodarze prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Po wznowieniu gry błędy zaczęli popełniać goście. Najpierw w ataku pomylił się Bartosz Bućko, który na parkiecie zastąpił bezbarwnego dzisiaj Argentyńczyka Jose Luisa Goznaleza, a po chwili błąd popełnił również Serhiy Kapelus, który z kolei zastąpił Wojciecha Ferensa (13:8). Częstochowianie nie zwalniali tempa i po kolejnym skutecznym ataku ze środka Artura Udrysa prowadzili już różnicą 6 punktów (19:13). Bielszczanie nie potrafili odwrócić losów seta i po punktowym bloku gospodarzy na Kapelusie, zwycięstwo akademików stało się faktem (25:17). AZS Częstochowa pokonał w trzech setach BBTS Bielsko-Biała i dopisał do swojego ligowego dorobku trzy punkty.

AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:18, 25:22, 25:17)

MVP: Artur Udrys

Składy:
AZS: Udrys (12), De Amo (4), Szymura (8), Kaczyński (9), Janeczek (9), Przybyła (8), Stańczak (libero) oraz Marcyniak, Napiórkowski

BBTS: Polański (1), Ferens (7), Neroj (1), Gonzalez (7), Sobala (7), Kwasowski (4), Dębiec (libero) oraz Błoński (3), Pilarz, Bućko (3), Buniak, Kapelus (4)