CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS pokonał BBTS Bielsko-Biała

Trzecie zwycięstwo w trwających rozgrywkach PlusLigi odnieśli siatkarze AZS-u Częstochowa. W sobotę podopieczni trenera Michała Bąkiewicza pokonali na własnym parkiecie BBTS Bielsko-Biała 3:2 (16:25, 25:22, 25:23, 22:25, 15:4). Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla drużyny gości, którzy pewnie triumfowali w inauguracyjnej partii zawodów. W dwóch kolejnych odsłonach lepsi byli częstochowianie. Goście doprowadzili do tie breaka, ale w nim zostali przez częstochowian wręcz zmiażdżeni. Wynik 15:4 mówi sam za siebie. Nagrodę dla najlepszego siatkarza spotkania otrzymał atakujący Akademików Paweł Adamajtis.

Początek meczu rozpoczął się od wyraźnej przewagi przyjezdnych. Świetnie w ofensywie prezentował się Adam Bartos, ponadto bielszczanie imponowali grą w bloku. Podopieczni trenera Miroslava Plaguta szybko objęli bardzo wysokie prowadzenie 4:10. Trener Bąkiewicz przerywał grę czasami na żądanie, zmienił rozgrywającego ale na nic to się zdało. Rozpędzeni bielszczanie wśród, który podobać się mógł także środkowy Wojciech Siek pewnie wygrali w inauguracyjnej partii 16:25. Wysoka porażka w pierwszym secie podziałała na częstochowian pobudzająco. W drugiej partii od początku przewagę osiągnęli gospodarze. AZS do walki poderwał Paweł Adamajtis. Atakujący Akademików był skuteczny w ataku, punkt dołożył także w polu serwisowym. Po kolejnym ataku Adamajtisa gospodarze prowadzili 10:8, ale po chwili był już remis po 11. Wkrótce potem w roli głównej wystąpił Stanisław Wawrzyńczyk. Najpierw przyjmujący AZS-u zdobył punkt z ataku, a po chwili kolejne “oczko” dołożył blokiem (16:12). Czteropunktowej przewagi gospodarze nie potrafili jednak utrzymać, gdyż po ataku Pawła Gryca ponownie był remis po 20. Znów miejscowych poderwał wówczas Paweł Adamajtis. Były siatkarz AZS-u Olsztyn zagrał kolejnego asa i wyprowadził swoja drużynę na prowadzenie (22:20). Seta sprytnym atakiem zakończył Stanisław Wawrzyńczyk (25:22).

Trzecia partia była niezwykle wyrównana. Drużyny walczyły punkt za punkt. W decydujących fragmentach gry ponownie nie zawiódł Adamajtis. Po kolejnym skutecznym ataku bombardiera częstochowian AZS prowadził 22:20. Goście co prawda obronili dwie piłki setowe, ale kropkę nad “i” postawił nie kto inny jak nie Paweł Adamajtis. Po jego ataku gospodarze zdobyli 25. punkt i wygrali do 23, obejmując prowadzenie 2:1. Niestety tym razem nie powtórzył się scenariusz z Warszawy i podopieczni Michała Bąkiewicza nie zakończyli rywalizacji w czterech setach zgarniając kolejny komplet ligowych punktów. BBTS wrócił do gry. W tym fragmencie meczu bardzo dobrze po stronie bielszczan prezentowali się Paweł Gryc i Kamil Kwasowski. Goście doprowadzili do tie breka, ale w nim tak naprawdę grał już tylko jeden zespół. Był nim AZS Częstochowa, który krótko po pierwszym gwizdku sędziego w tej partii prowadził już 4:0. Bielszczanie byli kompletnie bezradni, zaś miejscowi grali jak w transie. Po bloku na Bartoszu Janeczku gospodarze prowadzili 14:4! Pierwszą piłkę meczową na punkt zamienił Mykoła Moroz i trzecie zwycięstwo w sezonie Akademików stało się faktem.

AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:2 (16:25, 25:22, 25:23, 22:25, 15:4)

MVP: Paweł Adamajtis

Składy:
AZS: Polański (3), Wawrzyńczyk (7), Szalacha (9), Adamajtis (28), Szymura (20), Buczek, A.Kowalski (libero) oraz T.Kowalski (1), Moroz (5), Janus (2), Ociepka (libero)

BBTS: Grzechnik (10), Storozhylov (2), Siek (11), Gryc (22), Bartos (15), Kwasowski (8), Koziura (libero) oraz Gaca, Janeczek, Vemić, Lipiński, Czauderna (libero).

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 71% Wasz typ 29% BBTS Bielsko-Biała