CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS rozbity przez Czarnych Radom

Po czterech spotkaniach siatkarskiej PlusLigi AZS Częstochowa pozostaje bez ligowego zwycięstwa. W sobotę drużyna Michała Bąkiewicza gładko przegrała z Cerradem Czarnymi Radom 0:3 (11:25, 27:29, 21:25). Częstochowianie tylko w drugim secie nawiązali wyrównaną walkę z radomianami. Prowadzili 22:18, ale nie potrafili postawić przysłowiowej kropki nad “i”. W pozostałych partiach dominacja gości nie podlegała dyskusji. MVP spotkania został przyjmujący Cerradu, Artur Szalpuk.

To był bez wątpienia najsłabszy mecz AZS-u w tym sezonie. Częstochowianie w spotkaniu z Czarnymi przypominali bardziej drużynę sprzed roku, zagubioną i bez wiary w zwycięstwo, niż zespół, który podjął rękawicę i walczył kilkanaście dni temu na równi z Asseco Resovią Rzeszów czy w ostatnim spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk. Mecz z radomianami AZS rozpoczął z Matejem Patakiem i Łukaszem Polańskim w wyjściowym składzie. Początek konfrontacji kompletnie obnażył wszystkie słabości Akademików. Biało-zieloni popełniali błąd za błędem i przewaga gości wzrastała w ekspresowym tempie. W ataku nie radził sobie tak chwalony za środowy mecz z Lotosem Bartłomiej Lipiński. Błędy w ataku popełniali również Łukasz Polański i Matej Patak. Po stronie radomian nie mylili się za to Artur Szalpuk czy Wojciech Żaliński, a częstochowian swoją zagrywką gnębił Lucas Kampa. Czarni prowadzili 6:21 i gigantycznej przewagi nie mogli zmarnować. Po serwisie w siatkę Stanisława Wawrzyńczyka podopieczni trenera Raula Lozano zwyciężyli 11:25.

Częstochowianie grę rozpoczęli tak naprawdę od drugiego seta. Początek tej odsłony to wyrównana walka punkt za punkt. Z niezłej strony w tym fragmencie gry pokazał się Matej Patak. Słowak dwukrotnie zdobył punkt atakiem ze skrzydła oraz dorzucił skuteczny blok. Punktować zaczęli także Bartłomiej Lipiński i Rafał Szymura. Po kolejnym skutecznym ataku tego drugiego i błędzie Zacka La Cavery, który zastąpił bezbarwnego dzisiaj Bartłomieja Bołądzia, AZS objął prowadzenie 18:15. Po chwili kolejny punktowy blok dołożył Matej Patak (21:17) i wydawało się, że AZS doprowadzi do wyrównania. Niestety dla miejscowych w końcówce partii dwukrotnie pomylił się Bartłomiej Lipiński, a na dodatek Daniel Pliński dołożył dwa punktowe bloki  (22:23). Kibicom AZS-u wiarę w zwycięstwo w tej partii przywrócił Michał Szalacha. Środkowy najpierw skończył atak, a przy piłce setowej dla gości w pojedynkę zablokował Daniela Plińskiego. W kolejnej akcji skutecznie zaatakował Rafał Szymura i to AZS miał piłkę setową (25:24). Akademicy nie wykorzystali swojej szansy, a losy seta odwrócił tym razem as serwisowy Artura Szalpuka. W decydujących fragmentach gry szalę zwycięstwa na stronę radomian przechylił Wojciech Żaliński. Goście wyszli z dużej opresji i zwyciężyli w tej partii 27:29.

Początek trzeciej odsłony dawał nadzieję, że Akademicy nie spuszczą głów po przegraniu niemal wygranego seta. Po skutecznym ataku Bartłomieja Lipińskiego gospodarze prowadzili 6:2. W drużynie Czarnych “do pracy” zabrali się jednak Artur Szalpuk i Wojciech Żaliński. Przyjmujący Cerradu potwierdzili w Częstochowie wysoką formę z poprzednich meczy. Dodatkowo dobrą zmianę za Bartłomieja Bołądzia dał w dniu dzisiejszym Amerykanin Zack La Cavera. Za sprawą wspomnianej trójki Czarni odrobili straty i wyszli na prowadzenie 9:10. Z każdą minutą gra częstochowian wyglądała coraz słabiej, a radomianie z kolei z każdą kolejną akcją się napędzali. AZS ponownie nie kończył swoich ataków, a gracze Raula Lozana wykorzystywali niemal każdą nadarzającą się kontrę (14:20). AZS zdołał zniwelować część strat i zbliżyć się do rywala na dystans 2 punktów (21:23), ale w decydujących fragmentach setach zapunktowali Artur Szalupk i Zack La Cavera zapewniając swojej drużynie zwycięstwo w trzeciej partii 21:25 i w całym spotkaniu 0:3.

Choć Czarni Radom byli faworytem spotkania w Częstochowie, to jednak niewielu chyba spodziewało się aż tak łatwego zwycięstwa gości pod Jasną Górą. Swojego niezadowolenia z postawy zespołu nie kryli najgłośniejsi kibice z sektora C3, którzy kilkukrotnie głośnym skandowaniem domagali się zmiany trenera. O dzisiejszym spotkaniu z Cerradem częstochowianie powinni jak najszybciej zapomnieć, tym bardziej że przed Akademikami kolejny mecz z drużyną z ligowej czołówki. W przyszłą sobotę AZS zagra na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów. A przy takiej postawie jak dzisiaj i formie jaką bełchatowianie zaprezentowali w spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk, pojedynek ten może mieć jeszcze bardziej jednostronny przebieg niż starcie z Czarnymi.

AZS Częstochowa – Cerrad Czarni Radom 0:3 (11:25, 27:29, 21:25)

MVP: Artur Szalpuk

Składy:
AZS: Polański (3), Redwitz (2), Lipiński (8), Szalacha (7), Szymura (11), Patak (11), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Wawrzyńczyk

Cerrad: Bołądź (3), Pliński (8), Grzechnik (1), Żaliński (14), Kampa (4), Szalpuk (15), Majstrovic (libero) oraz Ostrowski, Szczurek, La Cavera (10).

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 40% Wasz typ 60% Cerrad Czarni Radom