CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS w końcu zwycięski!

Chciałoby się powiedzieć w końcu! AZS Częstochowa wygrał pierwsze spotkanie w trwającym sezonie PlusLigi. W piątek Akademicy w spotkaniu 8. kolejki pokonali przed własną publicznością MKS Będzin 3:1 (25:19, 23:25, 25:20, 25:19). Kluczem do zwycięstwa gospodarzy okazała się bardzo dobra postawa w bloku. Świetnie grę drużyny Michała Bąkiewicza kreował doświadczony rozgrywający Rafael Redwitz, który został wybrany najlepszym siatkarzem piątkowego meczu.

Spotkanie z MKS-em Będzin drużyna AZS-u rozpoczęła bez Rafała Szymury w wyjściowym składzie. Reprezentant Polski juniorów w ostatnich spotkaniach etatowo pojawiał się w pierwszej szóstce AZS-u. Młodego przyjmującego zastąpili Stanisław Wawrzyńczyk i Matej Patak. I były to zmiany udane. Wawrzyńczyk szczególnie w pierwszej połowie meczu był główną siłą ofensywną Akademików, Patak z kolei pewności siebie nabierał z każdą kolejną akacją. W ogólnym rozrachunku Słowak był najlepiej punktującym zawodnikiem AZS-u i pokazał, że drzemią w nim spore możliwości. Jeśli na dobre uporał się z problemami zdrowotnymi w kolejnych spotkaniach może być silnym punktem drużyny. Na to przecież włodarze częstochowskiego klubu liczyli. Dodatkową mobilizacją dla Pataka mogły być coraz częściej pojawiające się głosy, iż w przypadku dalszych problemów zdrowotnych, a co za tym idzie słabszej formy, jego kontrakt z AZS-em może zostać rozwiązany. Słowak nie tylko dobrze spisywał się w ataku, ale również dobrze zagrywał. To dzięki jego zagrywką AZS uciekł rywalowi w pierwszej partii, którą ostatecznie rozstrzygnął na swoją korzyść.

Początek piątkowego spotkania rozpoczął się od wymiany punkt za punkt. Pierwsi rywala przełamali będzinianie, którzy po skutecznej grze w ataku Macieja Pawlińskiego i punktowym bloku Viaceslawa Batchkali objęli prowadzenie 8:11. Po stronie AZS-u skuteczny w tym fragmencie był jednak Stanisław Wawrzyńczyk. Punktowy blok dołożył również Michał Szalacha, a gdy punkt po ataku ze skrzydła zapisał na swoim koncie Matej Patak, AZS objął prowadzenie 17:16. Po przerwie na żądanie trenera Tomasza Wasilkowskiego, Akademicy z Częstochowy nie zwalniali tempa. Dwukrotnie ze środka zapunktował Bartosz Buniak, a kolejny punkt zdobył również Wawrzyńczyk (21:17). Gdy po chwili asa serwisowego dołożył Matej Patak (22:17) jasne stało się, że częstochowianie premierowej partii przegrać po prostu nie mogą. I nie przegrali. Pierwszego seta punktową zagrywką zakończył atakujący AZS-u, Bartłomiej Lipiński (25:19).

Inauguracyjna partia wyraźnie uskrzydliła Akademików. Tuż po pierwszym gwizdu sędziego w drugim secie skutecznie atakowali Bartłomiej Lipiński i Matej Patak, a rozgrywający Rafael Redwitz zapisał na swoim koncie asa serwisowego (3:0). Po chwili swoje ataki skończyli również Bartosz Buniak i Stanisław Wawrzyńczyk, a rywala blokiem zatrzymał Michał Szalacha (6:2). Mimo dobrego początku Akademicy nie utrzymali koncentracji do końca. Co prawda zespół Michała Bąkiewicza na drugiej przerwie technicznej jeszcze prowadził 16:14, ale w samej końcówce po punktowych atakach bardzo dobrze dziś dysponowanego Michała Kamińskiego i Michała Żuka, będzinianie doprowadzili do wyrównania po 22. W decydujących akcjach tego seta częstochowian blokiem powstrzymał Sebastian Warda, po chwili kontrę wykorzystał Maciej Pawliński (23:25).

Wyraźnie niepocieszeni takim, a nie innym obrotem drugiego seta częstochowianie kolejną partię rozpoczęli z wielkim animuszem. Na pierwszej przerwie technicznej biało-zieloni prowadzili 8:4, Po przerwie kolejny blok zapisał na swoim koncie, niezwykle skutecznym w dniu dzisiejszym w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła  Michał Szalach i przewaga miejscowych wzrosła do 5 “oczek” (9:4). Goście po punktach zdobytych przez niezawodnego dzisiaj Michała Kamińskiego, a także środkowego Viaceslawa Batchkali zbliżyli się na dystans 3 punktów (22:19). Gracze MKS-u nie byli jednak w stanie zniwelować całości start i trzeciego seta przegrali 20:25.

Częstochowianie niesieni korzystnym wynikiem udanie rozpoczęli również kolejną odsłonę dzisiejszego spotkania. Po tym jak blokiem zapunktował Bartosz Buniak, a asem serwisowym popisał się Mataj Patak, gospodarze z Częstochowy objęli prowadzenie 4:1. Bezpieczna przewaga gospodarzy utrzymywała się przez cały set. Po niemrawym początku meczu coraz lepiej prezentował się  Bartłomiej Lipiński, skutecznie punktował również Matej Patak. Po stronie gości walczyć w pojedynkę próbował  Michał Kamiński. Były atakujący AZS-u w piątkowym meczu zaprezentował się naprawdę korzystnie. Zdobył dla swojej drużyny aż 29 punktów, notujący przy tym 54% skuteczność w ataku. Oprócz gry w ofensywie Kamiński korzystnie prezentował się także w polu serwisowym (3 asy). Niestety dla będzinian tylko Maciej Pawliński próbował w ataku wtórować 28-letniemu atakującemu. A to w piątkowy wieczór nie wystarczyło na drużynę Michała Bąkiewicza, która w czwartej partii zwyciężyła 25:19, a w całym spotkaniu 3:1.

AZS wreszcie przełamał swoją niemoc i wygrał pierwsze spotkanie w sezonie, Duży wpływ na korzystny rezultat Akademików mieli skrzydłowi Stanisław Wawrzyńczyk i Matej Patak. Znów w grze w bloku (6 punktów) błysnął Michał Szalacha. Zdecydowanie lepiej niż dotychczas w ataku zaprezentował się także drugi środkowy AZS-u, Bartosz Buniak. Niezły występ zanotował także atakujący Bartłomiej Lipiński.

AZS Częstochowa – MKS Będzin 3:1 (25:19, 23:25, 25:20, 25:19)

MVP: Rafael Redwitz

Składy:
AZS: Wawrzyńczyk (12), Redwitz (7), B.Lipiński (14), Szalacha (7), Buniak (11), Patak (15), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Polański

MKS: Pawliński (15), Batchkala (6), Warda (4), Peacock, Żuk (6), Kamiński (29), Kaczmarek (libero) oraz Laane (2), P.Lipiński, Piotrowski (1), Peszko.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 60% Wasz typ 40% MKS Będzin