CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

AZS zagra z BBTS-em. Będą kolejne punkty?

Po niespodziewanej wygranej częstochowskiego AZS-u w Warszawie nastroje wokół drużyny wyraźnie się poprawiły. Zainkasowanie trzech ligowych “oczek” w stolicy pozwoliło Akademikom przesunąć się na 12. miejsce w tabeli. Czy podopieczni trenera Michała Bąkiewicza podtrzymają dobrą passę i wywalczą kolejne punkty? Szansę są spore, gdyż w najbliższą sobotę biało-zieloni przed własną publicznością zagrają z zamykającym ligową tabelę BBTS-em Bielsko-Biała. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17.

I choć jeszcze kilkanaście dni temu trudno było w to uwierzyć, ale do najbliższego starcia częstochowscy siatkarze przystąpią w roli faworyta. Oczywiście zwycięstwo w Warszawie musi cieszyć, ale na pewno nie jest powodem do hurraoptymizmu. Nie ulega jednak wątpliwości, że gra Akademików zwyżkuje. Cieszy na pewno również fakt, że zwiększa się rywalizacja o miejsce w wyjściowym składzie. Po świetnym meczu w Warszawie na pewno wzrosły notowania MVP spotkania Oleksandra Grebeniuka. Dobrą zmianę dał także drugi z Ukraińców Mykoła Moroz. Nie ułatwi to trenerowi Bąkiewiczowi wytypowania podstawowego składu na mecz z BBTS-em, ale chyba wszyscy sympatycy siatkówki w Częstochowie życzyliby sobie tego, żeby tylko z takimi problemami borykał się AZS.

Najbliższy rywal częstochowian drużyna BBTS-u Bielsko-Biała z wysokiego “C” rozpoczęła trwający sezon. Bielszczanie rozgrywki PlusLigi zaczęli od 2. kolejki, w której nieoczekiwanie pokonali na wyjeździe Cerrad Czarnych Radom (1:3). Z dobrej strony w Radomiu zaprezentowała się trójka obcokrajowców BBTS-u. Doświadczony rozgrywający Dmitry Storozhylov oraz dwójka przyjmujących Adam Bartos i Milos Vemić. Dobrze wypadł również doskonale znany w Częstochowie Bartosz Janeczek. Jak się wkrótce okazało, były to miłe złego początki. Po spotkaniu z Czarnymi drużyna prowadzona przez słowackiego szkoleniowca Miroslava Plaguta przegrała 5. kolejnych meczy i to wszystkie w stosunku 0:3! W efekcie po 6. ligowych kolejkach bielszczanie z dorobkiem 3 “oczek” zamykają ligową tabelę z fatalnym bilansem setów 3:16. Trzeba zaznaczyć, że jutrzejsi rywale AZS-u wcale nie rywalizowali z ligowymi potentatami. Choć trudno było oczekiwać od BBTS-u zwycięstwa w starciu z Cuprum Lubin czy Jastrzębskim Węglem, to porażki bez ugranego seta z GKS-em Katowice czy Łuczniczką Bydgoszcz chluby na pewno nie przynoszą. Czy podobnie będzie w Częstochowie? Na pewno bielszczanie będą mocno zmotywowali by przerwać fatalną serię, z drugiej strony częstochowianie powinni zagrać uskrzydleni świetnym wynikiem w Warszawie, a kolejne trzy ligowe “oczka” byłyby dla Akademików bezcenne pod względem sportowym, ale również mentalnym.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
9. Paweł Adamajtis
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek

BBTS Bielsko-Baiała
1. Mariusz Gaca
2. Bartłomiej Grzechnik
3. Dmitry Storozhylov
4. Wojciech Siek
5. Krzysztof Modzelewski
6. Paweł Gryc
7. Przemysław Czauderna
8. Bartosz Janeczek
9. Krzysztof Bieńkowski
10. Łukasz Koziura
11. Milos Vemić
14. Adam Bartos
19. Bartłomiej Lipiński
20. Kamil Kwasowski