CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Będzin pokonany, ale łatwo nie było

Po pięciosetowym boju AZS Częstochowa pokonał przed własną publicznością MKS Banimex Będzin 3:2 (25:21, 24:26, 23:25, 25:21, 15:12) i dopisał do swojego dorobku punktowego dwa ligowe “oczka”. Piątkowe spotkanie było bardzo wyrównane,  losy poszczególnych partii decydowały się w końcówkach. Gospodarzy do piątego ligowego zwycięstwa poprowadził Guillaume Samica, w ręce którego powędrowała statuetka dla najlepszego zawodnika meczu.

Częstochowianie rozpoczęli spotkanie bez Bartosza Janeczka w wyjściowej szóstce. To efekt kontuzji łydki jakiej kapitan AZS-u nabawił się w ostatnim spotkaniu w Gdańsku. Janeczka na boisku zastąpił Rafał Szymura.

Mecz rozpoczął się od dwóch efektownych bloków Akademików i prowadzenia gospodarzy 2:0. Na pierwszej przerwie technicznej częstochowianie powiększyli przewagę do różnicy trzech “oczek” (8:5). Po udanej kontrze będzinian, którą w punkt zamienił Michał Żuk goście zniwelowali stratę do 1 punktu (13:12). Minimalne prowadzenie miejscowych utrzymywało się bardzo długo bo do stanu 21:20. W końcówce udanie z drugiej piłki kiwnął Miguel Angel De Amo, a chwilę później punkt blokiem zdobył Guillaume Samica (23:20). W następnej akcji wyczyn Francuza skopiował Mateusz Przybyła. Seta zakończył udanym atakiem Michał Kaczyński (25:21). Druga partia ponownie lepiej rozpoczęła się dla miejscowych (5:3). Skuteczny w tym fragmencie gry był Rafał Szymura, który często sytuacyjne piłki zamieniał na punkt. Trener Roberto Santilli widząc problemy swoich zawodników zdecydował się na roszady w składzie. Na placu gry pojawił się m.in Miłosz Hebda. Były siatkarz AZS-u zagrał na ataku i z miejsca stał się liderem swojej drużyny. To głównie dzięki dobrej grze tego zawodnika MKS Banimex doprowadził do wyrównania po 16. Po tym jak zablokowany przez blok gości został Samica, a chwilę później również Michał Kaczyński (21:23) wydawało się MKS jest na dobrej drodze do zwycięstwa. Akademicy zdołali doprowadzić jednak do wyrównania po 24 i o czas dla swojej drużyny poprosił trener Santilli. Po wznowieniu gry częstochowianie popełnili dwa błędy i goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tej partii (24:26).

Podbudowani przebiegiem drugiego seta goście kolejną partię rozpoczęli z większym animuszem. Gdy kolejną już (szóstą) zagrywkę popsuł Michał Kaczyński Banimex prowadził (8:12), a trener Michał Bąkiewicz sięgnął po Bartosza Janeczka. Zmiana okazała się trafiona. Janeczek dobrze wprowadził się do gry będąc dobrym uzupełnieniem w ataku dla Guillauma Samici i Rafała Szymury. Akademicy mozolnie odrabiali straty, a po asie serwisowym Szymury wyszli na prowadzenie (19:18). W końcówce seta po raz pierwszy pomylił się Janeczek, a szczęśliwego asa na wagę zwycięstwa w secie zdobył przyjmujący MKS-u Michał Żuk (23:25). Goście zapewnili sobie tym samym co najmniej jeden ligowy punkt, ale nie zamierzali na tym poprzestać. Czwartą partię rozpoczęli od prowadzenia 0:3. Trener Bąkiewicz reagował błyskawicznie i za nie najlepiej dziś dysponowanego Miguela Angela De Amo posłał na plac gry Konrada Buczka. Podobnie jak w przypadku Janeczka wprowadzenie na boisko drugiego rozgrywającego było dobrą decyzją Bąkiewicza. Buczek pomógł drużynie w odrobieniu strat. Po udanym ataku ze skrzydła Guillauma Samici AZS zdołał nawet wypracować trzy punktową przewagę (16:13). AZS nie wypuścił swojej szansy z rąk i po udanych akacjach w wykonaniu Bartosza Janeczka i Artura Udrysa doprowadził do tie breaku.

Decydująca partia rozpoczęła się od wyrównanej walki. Po stronie Banimeksu rzadko mylił się Hebda. Na dodatek były siatkarz AZS-u zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a po kolejnym jego mocnym serwisie goście zdobyli punkt blokiem (4:6). Częstochowianie szybko zdołali jednak wrócić do “gry”. Pomogli im w tym  goście, którzy popełnili dwa niewymuszone błędy. W połowie tie breaka gospodarze w końcu znaleźli sposób na Miłosza Hebdę, którego dwukrotnie zatrzymali blokiem (10:6). Akademicy utrzymywali bezpieczną przewagę, a ważnym momentach nie mylili się Janeczek i Szymura. Tie break zakończył się zwycięstwem AZS-u 15:12, a całe spotkanie wygraną miejscowych 3:2.

AZS Częstochowa – MKS Banimex Będzin 3:2 (25:21, 24:26, 23:25, 25:21, 15:12)

MVP: Guillaume Samica

Składy:
AZS: Udrys (9), De Amo (1), Szymura (18), Kaczyński (8), Samica (22), Przybyła (5), Stańczak (libero) oraz Marcyniak (4), Napiórkowski, Janeczek (10), Buczek (2), Khilko

Banimex: Kowalski, Sarnecki (4), Pawliński (11), Gaca (4), Warda (1), Żuk (18), Milczarek (libero) oraz Hebda (28), Oczko (2), Hunek (7), Wójtowicz.