CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Bezapelacyjne zwycięstwo Artura Czai

Bezapelacyjnym zwycięstwem Artura Czai zakończyła się rozegrana w sobotę na lodowisku przy ulicy Boya-Żeleńskiego Gala Lodowa o Puchar Prezydenta Miasta Częstochowy. Popularny Józek nie miał sobie równych. W fazie zasadniczej wygrał wszystkie cztery bieg, także w wielkim finale był nieosiągalny dla rywali. Drugie miejsce w dzisiejszych zawodach zajął Mateusz Kowalczyk, a na najniższym stopniu podium po dość kontrowersyjnych okolicznościach stanął Niemiec Ronny Weis.

Zanim rozpoczęły się zmagania na lodowej tafli doszło do parafowania umowy ze sponsorem tytularnym klubu. Została nim wrocławska firma Eko-Dir. Od dzisiaj oficjalna nazwa drużyny brzmi Eko-Dir Włókniarz Częstochowa.

W zawodach nie zawiedli faworyci. Najlepsze wrażenie po fazie zasadniczej zostawili po sobie wymieniany w gronie potencjalnych zwycięzców Artur Czaja, Mateusz Kowalczyk i Wojciech Lisiecki. Pierwsza dwójka stoczyła ze sobą ciekawy bój w 5. biegu. Po starcie na czele znalazł się Kowalczyk, jednak Czaja wyprzedził na dystansie starszego kolegę, a ten chwilę później zapoznał się z nawierzchnią częstochowskiego lodowiska. Wyrównana walka trwała o miejsca zapewniająca start w barażu. Po fazie zasadniczej aż pięciu zawodników miał na swoim koncie 7 punktów i przed barażem trzeba było rozegrać bieg dodatkowy. Z niego przepustkę do biegu barażowego uzyskali Ronny Weis i Hubert Łęgowik.

W biegu barażowym nie zawiódł Mateusz Kowalczyk. Obok wychowanka Włókniarza w wielkim finale zameldował się Niemiec Ronny Weis. Po fazie zasadniczej start w najważniejszym biegu dnia mieli zapewniony Artur Czaja i Wojciech Lisiecki. Start do biegu finałowym był powtarzany aż trzykrotnie. Najpierw na starcie nie wytrzymał Czaja, a w kolejnej odsłonie “taśma startowa” zaplątała się w tylne koło Ronny`ego Weisa. W trzecim podejściu ze startu uciekł Czaja, a zażarta walka trwała o trzecie miejsce pomiędzy Weisem, a Lisieckim. Najpierw pachołki “skosił” Ronny Weis, a po chwili to samo uczynił Wojciech Lisiecki, który rzutem na taśmę wyprzedził Niemca. Ten nie mógł się z tym pogodzić i kwestionował jazdę wychowanka Startu Gniezno. Sędzia Jan Banasiak po długiej analizie uznał, że to Lisiecki złamał przepisy i wykluczył gnieźnianina. Taka decyzja nie spodobała się zainteresowanemu jak i częstochowskiej publiczności.

Wyniki:
1. Artur Czaja 12+3 (3,3,3,3)
2. Mateusz Kowalczyk 9+2 (3,3,u,3)
3. Ronny Weis 7+1 (2,0,2,3)
4. Wojciech Lisiecki 10+w (2,3,3,2)
5. Michał Gruchalski 8 (2,2,3,1)
6. Hubert Łęgowik 7 (3,1,1,2)
7. Adrian Woźniak 7 (2,3,1,1)
8. Adrian Bialk 4 (u,u,2,2)
9. Bartosz Świącik 4 (0,1,2,1)
10. Oskar Polis 4 (1,2,1,d)
11. Richard Geyer 3 (2,0,1,0)
12. Marcel Kajzer 2 (1,1,d,d)
13. Paweł Staniszewski 1 (1,d,0)
14. Jacek Folkert 0 (w,-,-,-)

Bieg po biegu:
1: Kowalczyk, Lisiecki, Polis, Folkert (w/u)
2: Łęgowik, Geyer, Staniszewski, Bialk (u)
3: Lisiecki, Gruchalski, Łęgowik, Świącik
4: Kowalczyk, Weis, Świącik, Geyer
5: Czaja, Woźniak, Łęgowik, Kowalczyk (u)
6: Woźniak, Świącik, Kajzer, Staniszewski (d)
7: Kowalczyk, Gruchalski, Kajzer, Bialk (u)
8: Lisiecki, Bialk, Woźniak, Weis
9: Czaja, Lisiecki, Geyer, Kajzer (d)
10: Gruchalski, Polis, Woźniak, Geyer
11: Czaja, Weis, Gruchalski, Staniszewski
12: Weis, Łęgowik, Polis, Kajzer (d)
13: Czaja, Bialk, Świącik, Polis (d)

Bieg dodatkowy:
14: Weis, Łęgowik, Woźniak

Bieg barażowy:
15: Kowalczyk, Weis, Gruchalski, Łęgowik

FINAŁ:
16: Czaja, Kowalczyk, Weis, Lisiecki (w)