CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Cuprum Lubin wygrywa w Częstochowie

Nie było niespodzianki w spotkaniu 15. kolejki PlusLigi, pomiędzy AZS-em Częstochowa a drużyną Cuprum Lubin. Mecz po czterech setach zakończył się zwycięstwem przyjezdnych 1:3 (18:25, 21:25, 25:20, 20:25). Nagrodę dla najlepszego siatkarza sobotniego pojedynku zdobył rozgrywający lubinian, Grzegorz Łomacz.

Podopiecznym trenera Michała Bąkiewicza nie udało się podtrzymać dobrej passy w meczach rozgrywanych we własnej hali. W czterech ostatnich spotkaniach przed własną publicznością AZS odniósł cztery zwycięstwa. Tym razem rywal okazał się za silny i częstochowianie po raz kolejny już w tym sezonie zeszli z boiska pokonani.

Wbrew wcześniejszym doniesieniom Akademicy rozpoczęli sobotnie spotkanie z Adrianem Stańczakiem w wyjściowej szóstce. Jedyną zmianą w porównaniu do poprzednich meczy była obecność na parkiecie Stanisława Wawrzyńczyka, który na ataku zastąpił Bartłomieja Lipińskiego. Niestety dla Akademików nie była to trafiona zmiana, gdyż występujący nie na swojej nominalnej pozycji Wawrzyńczyk nie radził sobie najlepiej. Już pod koniec pierwszej partii został zastąpiony przez Lipińskiego, a w dalszej fazie meczu na parkiecie pojawił się tylko jeden raz na zmianie zadaniowej na zagrywce. Ku zmartwieniu miejscowych fanów Bartłomiej Lipiński również dzisiaj nie zachwycił. Młody atakujący Akademików zanotował jedynie 26% skuteczność w ataku. Ten element siatkarskiego rzemiosła znów był słabą stroną AZS-u (48%). Bezpośredni wpływ na nie najlepszą postawę w ataku, miała z pewnością dyspozycja w przyjęciu. A tutaj częstochowianie prezentowali się jeszcze słabiej. 38% wskaźnik dokładnego przyjęcia mówi sam za siebie.

Cuprum bardzo udanie rozpoczęło dzisiejsze spotkanie. Duża w tym zasługa młodego atakującego Mateusza Malinowskiego. Były gracz Jastrzębskiego Węgla był na przestrzeni całego spotkania najlepiej punktującym zawodnikiem gości. W drużynie z Lubina świetnie radzili sobie także dwaj środkowi Marucs Bohme i Marcin Możdżonek. W pierwszej partii wyróżniał się w szczególności reprezentant Niemiec. Goście przez całą inauguracyjną partię kontrolowani przebieg spotkania, utrzymując 2,3 bądź 4 punktową przewagę. Po asie serwisowym Wojciecha Włodarczyka przewaga Cuprum wzrosła do 5 “oczek” (14:19). Pod koniec partii trener Bąkiewicz pozwolił zadebiutować w PlusLidze zaledwie 17-letniemu libero Kamilowi Szymurze. Set zakończył się pewnym triumfem gości 18:25. Dobrą grę lubinianie kontynuowali w kolejnej partii (1:5). Skuteczny atak i as serwisowym Rafała Szymury, a także punktowy blok Bartłomieja Lipińskiego pozwolił miejscowym zmniejszyć dystans na różnicę 2 “oczek”. Na więcej częstochowian w tym secie nie było jednak stać. Gdy dwukrotnie skutecznie zaatakował Keith Pupart, Cuprum prowadziło 15:19. Końcowe akcje nie odmieniły losów spotkania, a seta udanym atakiem ze środka zakończył Marcin Możdżonek (21:25).

Niekorzystny wynik nie podłamał graczy AZS-u, w szeregach których wyraźnie rozkręcił się Rafał Szymura. Młodemu przyjmującemu wtórował Słowak Matej Patak. Nieźle na plac gry wprowadził się także środkowy Michał Szalacha, który na boisku zastąpił Bartosza Buniaka. Akademicy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4, ale na drugiej już tylko 16:15. Pomyłka w ataku Keitha Puparta oraz pojedynczy blok Łukasza Polańskiego na Marcusie Bohme pozwolił miejscowym ponownie zwiększyć przewagę. Tym razem na dystans 5 punktów. Częstochowianie nie mogli roztrwonić takiej zaliczki i nie roztrwonili. Wygrali 25:20 i przedłużyli rywalizację w sobotnim spotkaniu. Czwarta partia rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę mieli gospodarze (8:7). Bardzo skuteczni w tym fragmencie gry byli przyjmujący Akademików, Rafał Szymura i Matej Patak. Po stronie gości nie mylili się jednak Pupart i Mateusz Malinowski, a bardzo ważne punkty dokładał również Marcus Bohme. Przełomowy dla losów seta i całego spotkania był środek czwartej partii. Klasę pokazał Marcin Możdżonek, który dwa razy w newralgicznym momencie zapunktował blokiem. Drobną słabość AZS-u zespół Cuprum wykorzystał bezlitośnie. Po kolejnym skutecznym ataku Malinowskiego goście prowadzili już 14:18. Akademicy nie byli w stanie odwrócić losów spotkania, przegrywając czwartego seta 20:25, a całe spotkanie 1:3.

W kolejnej ligowej kolejce, która odbędzie się po turnieju finałowym Pucharu Polski AZS zagra na wyjeździe z aktualnym wicemistrzem Polski ekipą Lotosu Trefla Gdańsk.

AZS Częstochowa – Cuprum Lubin 1:3 (18:25, 21:25, 25:20, 20:25)

MVP: Grzegorz Łomacz

Składy:
AZS: Polański (5), Wawrzyńczyk (2), Redwitz (3), Buniak (3), R.Szymura (21), Patak (18), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Lipiński (8), Szalacha (7), K.Szymura (libero)

Cuprum: Malinowski (19), Pupart (16), Bohme (13), Włodarczyk (13), Możdżonek (11), Rusek (libero) oraz Kaczmarek (4), Gorzkiewicz.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 47% Wasz typ 53% Cuprum Lubin