CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Częstochowianie odwrócą losy rywalizacji z Effectorem?

AZS Częstochowa po piątkowej porażce we własnej hali z Effectorem Kielce (0:3) znalazł się przed meczem rewanżowym w bardzo trudnej sytuacji. Częstochowianie, by odwrócić losy rywalizacji muszą nie tylko pokonać na wyjeździe zespół Dariusza Daszkiewicza i to w stosunku 3:0 lub 3:1, ale również pokonać kielczan w złotym secie. Po tym co Akademicy pokazali w pierwszym meczu ciężko jednak o optymizm. Początek rewanżowego meczu zaplanowano na najbliższy wtorek (tj. 3.03) na godzinę 18.

Dwumecz AZS-u z Effectorem zadecyduje która z drużyn będzie rywalizowała o miejsca 5-12, a której przypadnie jedynie walka o 13. pozycję z BBTS-em Bielsko-Biała, który w swojej parze okazał się gorszy od beniaminka z Będzina. Po pierwszym meczu w Częstochowie bliżej walki o wyższe lokaty są zdecydowanie siatkarze Effectoru Kielce. Podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza nie zaprezentowali w piątek wielkiej siatkówki. Grali poprawnie, a na tle częstochowianie zdecydowanie lepiej prezentowali się w grze w bolku, a także byli skuteczniejsi w polu serwisowym. Te elementy zadecydowały o triumfie kielczan w pierwszym meczu.

AZS w piątkowy wieczór znów rozczarował. W końcówkach setów podopieczni Michała Bąkiewicza ponownie popełniali proste błędy, nie potrafili również wykorzystać w trzeciej partii kilku piłek setowych. Akademików zupełnie zawiodła gra w bloku. Szkoleniowiec widząc niemoc Artura Udrysa i Mateusza Przybyły za tego drugiego posłał na plac gry młodziutkiego Jakuba Macyrę. Były siatkarz AZS-u Olsztyn nie pomógł drużynie w bloku, ale nieźle zaprezentował się w ataku. Słabiej niż można było oczekiwać zagrał również Guillaume Samica. Francuz jak zwykle był bardzo skuteczny w przyjęciu zagrywki, w piątek miał jednak duże problemy ze zdobywaniem punktów z ataku. Spory ból głowy po piątkowym meczu trener Bąkiewicz przed meczem rewanżowym będzie miał również z obsadzeniem pozycji rozgrywającego. W piątek więcej czasu na boisku spędził Konrad Buczek. Postawa młodego rozgrywającego była jednak przeciętna, a zmieniający go na parkiecie Miguel Angel De Amo nie poprawił znacząco gry Akademików.

Wszystko to co wydarzyło się w miniony piątek każe upatrywać w roli faworyta zespół z Kielc, który na dodatek do dalszej rundy może awansować również przegrywając rewanżowe spotkanie (2:3). Na tą chwilę wydaje się, że jedynym pozytywem dla AZS-u przed wtorkowym rewanżem jest… wynik z rundy zasadniczej. Przypomnijmy, że w pierwszej części sezonu zasadniczego  drużyna kierowana jeszcze przez Marka Kardosa wygrała w Kielcach z Effectorem 3:0. Taki wynik w jutrzejszym meczu pozowali Akademikom przedłużyć swoje szansę na rywalizację w grupie drużyn walczących o miejsca 5-12.

Effector Kielce
1.    Jungiewicz Sławomir
2.    Sufa Bartosz
3.    Wacek Mariusz
4.    Kaczmarek Bartosz
5.    Miselkis Arvydas
6.    Maćkowiak Jędrzej
7.    Janusz Marcin
8.    Staszewski Adrian
10.    Machacon Humberto
11.    Takvam Andreas
13.    Buchowski Adrian
14.    Pająk Grzegorz
15.    Bieniek Mateusz
16.    Penchev Rozalin
17.    Krzysiek Bartosz
19.    Dzierżyński Bartosz
20.    Sobota Adam

AZS Częstochowa
1.    Udrys Artur
2.    Marcyniak Mariusz
3.    De Amo Miguel Angel
4.    Zygmunt Damian
5.    Napiórkowski Patryk
6.    Szymura Rafał
7.    Kaczyński Michał
8.    Janeczek Bartosz
9.    Macyra Jakub
10.    Samica Guillaume
11.    Przybyła Mateusz
13.    Buczek Konrad
15.    Khilko Maksim
16.    Herman Szymon
17.    Stańczak Adrian
18.    Pietkiewicz Paweł