CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Czy AZS powinien sięgnąć po nowego atakującego?

Kontuzja kolana podstawowego atakującego Felipe Airtona Bandero mocno skomplikowała sytuację kadrową AZS-u Częstochowa. W obliczu problemów zdrowotnych Brazylijczyka trener Michał Bąkiewicz na ataku ma do dyspozycji tylko debiutującego w PlusLidze Bartłomieja Lipińskiego. Na domiar złego ciągle nie wiadomo ile ostatecznie potrwa absencja Bandero. Czy w tych okolicznościach AZS powinien rozejrzeć się za nowym atakującym?

Bez Felipe Bandero drużyna rozegrała dwa spotkania. Wspomniane mecze podobnie jak dwa wcześniejsze zakończyły się porażką Akademików. Po raz pierwszy bez swojego podstawowego gracza częstochowianie zagrali z Lotosem Treflem Gdańsk. W spotkaniu tym z bardzo dobrej strony zaprezentował się zmiennik Brazylijczyka, Bartłomiej Lipiński. Dobra postawa młodego gracza sprawiła, że mimo porażki brak na boisku Felipe Bandero nie był praktycznie widoczny. Niestety inaczej było w ostatnim meczu z Cerradem Czarnymi Radom. Lipiński zagrał słabiej i od razu drużyna odczuła fakt, że reprezentant Polski juniorów nie ma zmiennika.

Tempo tegorocznych rozgrywek PlusLigi jest wręcz zawrotne i w kolejnych spotkaniach, które rozgrywane są nawet na przestrzeni czterech dni, niedobór w kadrze AZS-u na tej pozycji podobnie jak w meczu z Radomiem może być bardzo widoczny. Wobec przedłużającej się ostatecznej diagnozy odnośnie terminu powrotu na boisku Felipe Bandero racjonalny wydaje się pomysł zakontraktowania nowego zawodnika. Oczywiście znalezienie w tym okresie wolnego siatkarza, który z marszu podoła grze w PlusLidze jest zadaniem trudnym. Nie jest to jednak niemożliwe. Nadmiar atakujących w swojej kadrze ma m.in. inny zespół PlusLigi, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Trener lidera rozgrywek Ferdinando De Giorgi ma do dyspozycji Dawida Konarskiego, Grzegorza Boćka i Dominika Witczaka.  Ten ostatni w obliczu dużej konkurencji nie może przedrzeć się do wyjściowego składu ZAKSY. W tym sezonie na parkiecie pojawił się tylko w jednym meczu i była to zmiana zadaniowa w polu serwisowym. Bez wątpienia doświadczony 32-letni Dominik Witczak byłby sporym wzmocnieniem AZS-u. Dodatkowym atutem siatkarza jest jego… uniwersalna pozycja na boisku. Gdyby do pełni zdrowia wrócił Bandero, atakujący ZAKSY mógłby występować na środku siatki, gdzie z powodzeniem w poprzednich sezonach zastępował na tej pozycji w Kędzierzynie swoich kontuzjowanych kolegów. A i tutaj AZS ma wiele do poprawy i dodatkowa konkurencja na pewno by nie zaszkodziła.

Transfer w trakcie trwania sezonu nie byłby niczym nowym dla AZS-u jak i całych rozgrywek PlusLigi. Akademicy w ubiegłym roku po starcie ligi zakontraktowali aż trzech siatkarzy. Byli to środkowy Artur Udrys i dwójka przyjmujących Paweł Pietkiewicz i Guillaume Samica. W tym sezonie po kontuzji swoich zawodników na zakontraktowanie nowych graczy zdecydowali się m.in w Rzeszowie (Russell Holmes) czy w Bełchatowie (Israel Rodriguez).