CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Daniel Jeleniewski: drużyna jest bardzo fajna

Daniel Jeleniewski będzie obok Rafała Trojanowskiego najbardziej doświadczonym żużlowcem Eko-Dir Włókniarza Częstochowa. 33-letni wychowanek LKŻ-etu Lublin ma być także jednym z liderów częstochowskiego klubu. Z czwartym zawodnikiem finały Indywidualnych Mistrzostw Polski z sezonu 2007 udało nam się porozmawiać podczas piątkowej prezentacji drużyny.

W minionym tygodniu spotkałeś się z kolegami z drużyny na przedsezonowym obozie przygotowawczym. Jak ocenisz te pierwsze dni spędzone we Włókniarzu?

Super. Obóz, który został nam zorganizowany uważam, że był świetnym pomysłem. Mogliśmy ze sobą porozmawiać, spędzić wspólnie trochę czasu, a z doświadczenia wiem że to procentuję w sezonie. W trakcie rozgrywek tego czasu zawsze jest mało. Ciągle za czymś gonimy, a to na kolejny mecz, a to do warsztatu i nie ma kiedy porozmawiać z chłopakami z drużyny. Te pięć dni były świętą okazją do tego i oceniam je bardzo pozytywnie.

Tuż po zakończeniu sezonu 2015 zdecydowałeś się przedłużyć umowę z GKM Grudziądz. W nadchodzącym sezonie będziesz startował jednak we Włókniarzu. Co zadecydowało o tym, że ostatecznie będziesz zdobywał punkty dla klubu z Częstochowy?

Powiem szczerze, że gdybym nie jeździł w Częstochowie to zostałbym w Grudziądzu. Tam miałem miejsce, co prawda nie pewne w składzie, ale miejsce które umożliwiało mi walkę o ten skład. Wiadomo było, że nie będzie to łatwe, bo Grudziądz troszeczkę się dozbroił. Po krótkich rozmowach w Częstochowie zdecydowałem, żeby obniżyć sobie troszeczkę tą poprzeczkę, oczywiście teoretycznie i podkreślam teoretycznie bo ta liga wcale nie jest łatwiejsza. Tak trafiłem do Włókniarza i bardzo się z tego cieszę.

Ostatnie dwa lata spędziłeś właśnie w GKM-ie Grudziądz. Jak ocenisz sezony spędzone w tym klubie?

O Grudziądzu mogę powiedzieć same superlatywy. Super klub, świetnie poukładany. Nigdy z niczym nie było problemów. W pierwszym sezonie występowaliśmy w pierwszej lidze. Początek w moim wykonaniu był słaby, dopiero w końcówce było ok. Drugi rok to starty w Ekstralidze i wiadomo, że poprzeczka była zawieszona wyżej. I można powiedzieć, że nie do końca się sprawdziłem. Zazwyczaj miałem słabsze występy, czasami przeplatałem trochę lepszymi. Nie spełniłem swoich oczekiwań, klubu po części też nie.

Półtora roku temu o Włókniarzu było bardzo głośno, niestety nie ze względu na wyniki sportowe, ale fatalną sytuację finansową. Decydując się na starty we Włókniarzu na obawiałeś się, że sytuacja może się powtórzyć?

Teraz jest bardzo mało klubów, w których teoretycznie taka sytuacja na pewno nie będzie miała miejsca. Dużo klubów ma większe bądź mniejsze problemy. Zawodnicy rozmawiają między sobą i po spotkaniach z działaczami próbujemy wyczuć jak będzie w sezonie. W Częstochowie wygląda to naprawdę fajnie, dlatego zdecydowałem się podpisać tutaj kontrakt.

Składy drużyn od dawna są już znane. Jak Ty ocenisz kadrę Eko-Dir Włókniarza Częstochowa na nadchodzący sezon Nice PLŻ?

Dla mnie drużyna jest bardzo fajna. Jest trochę młodości, trochę doświadczenia. Do tego dochodzą swoi wychowankowie co dodatkowo mnie cieszy. Bo myślę, że wtedy jest lepsza atmosfera, także na trybunach.

W powszechnej opinii Włókniarz jest jednym z głównym faworytów rozgrywek. Zgodzisz się z tym?

Ja nie lubię mówić o faworytach i kogoś oceniać, bo nie lubię gdy ktoś ocenia mnie (śmiech). Dlatego nie będę tego robił. Dla mnie drużyna jest fajna, uważam że na wiele nas stać, a na ile to sezon pokaże. Nie raz mieliśmy już w lidze faworytów, którzy nie zawsze kończyli tak jak oczekiwano.

Czy zakładasz sobie jakieś konkretne cele indywidualne na ten sezon?

Cele są jak co roku. Chciałbym wystartować we wszystkich finałach indywidualnych zawodów w Polsce i dobrze się w nich zaprezentować, to jest mój główny cel. Chce również zdobywać punkty w lidze.

Czy oprócz startów w Nice Polskiej Lidze Żużlowej zdecydowałeś się jeszcze na występy w innych ligach?

Na ten moment będę startował tylko we Włókniarzu. Prowadzę rozmowy z klubami zagranicznymi, konkretnie z klubami ze Szwecji, ale na ten moment nie mam tam kontraktu. Do tej pory nie zabiegałem o angaż za granicą, teraz kluby same zaczynają się ze mną kontaktować. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie odżegnuje się od tego, ale na ten moment nie mam w planie startu w lidze zagranicznej.

Sezon 2016 za pasem. Jak będzie wyglądać Twoje zaplecze sprzętowe?

Będzie duże i dobre (śmiech). Mam nowe doświadczenia, które wyniosłem w zeszłym roku z Ekstraligi, gdzie pościgałem się z najlepszymi. Można się tam naprawdę wiele nauczyć i wiele podpatrzyć. Moje motocykle i silniki są dobrze przygotowane i tak naprawdę potrzebne będzie tylko troszeczkę szczęścia, żeby to wszystko zagrało.