CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

DPŚ: Polacy jadą po złoto. W sobotę wielki finał w Manchesterze

W sobotę na torze w angielskim Manchesterze wyłoniony zostanie triumfator tegorocznego Pucharu Świata. W przeddzień finału rozegrany zostanie baraż, który wyłoni ostatniego uczestnika batalii o medale.

Podopieczni Marka Cieślaka przystępują do zawodów w Manchesterze z jasno określonym celem. Po wygranym półfinale w Vojens, jest nim odzyskanie tytułu najlepszej drużyny świata. Po raz ostatni, złoto na szyjach naszych reprezentantów zawisło w 2013 roku. Polacy ogromny sukces świętowali wówczas na torze praskiej Markety. Pochwał dla naszej reprezentacji nie było końca, gdyż po raz pierwszy od wielu lat, nasza kadra wystartowała bez ikony polskiego speedwaya, czyli Tomasza Golloba.

Absencja Tomasza Golloba była dość mocno komentowana przez kibiców. Nie obyło się oczywiście od ostrej krytyki względem Marka Cieślaka. “Nie pije jednak szampana ten, kto nie ryzykuje”. Cieślak postawił na młodzież i wygrał. Przed sobotnim finałem w Manchesterze sytuacja wydaje się być podobna. Z kadry dość niespodziewanie “wyleciał” kapitan Polaków, Maciej Janowski. Popularnego “Magica” zastąpi Krzysztof Kasprzak. Wybór Cieślaka również nie przypadł do gustu wielu kibicom. Czy i tym razem trenerski nos zaważy o sukcesie polskiej husarii? Wydaje się, że jest ku temu spora szansa.

Pozytywną przesłanką niech będzie fakt, że Polacy w sobotę będą startować w czerwonych kaskach. Jest to niezwykle istotny aspekt w kontekście układu pól startowych. W pierwszej fazie zawodów nasz zespół będzie startował z pół wewnętrznych, które w Manchesterze są bardzo skuteczne. Oczywiście nie załatwia to tematu ewentualnego zwycięstwa w całych zawodach. Należy bowiem zwrócić uwagę na jeden, bardzo istotny fakt. Większość uczestników, w tym Polacy nie zna toru na National Speedway Stadium. Spośród czwórki Biało-Czerwonych, z nawierzchnią toru w Manchesterze zdołał się zapoznać jedynie Krzysztof Kasprzak.

Konia z rzędem temu, kto wskaże zdecydowanego faworyta finału w Manchesterze. Półfinały w Vojens i Vastervik pokazały, że poziom tegorocznego Pucharu Świata jest bardzo wyrównany. Pokaz siły zademonstrowali nie tylko Polacy, ale i obrońcy tytułu, Szwedzi, którzy w przekonywujący sposób rozprawili się z faworyzowaną Australią. Nie można zapominać o gospodarzach, którzy pod opieką charyzmatycznego Aluna Rossitera mogą sprawić niespodziankę.

Prawdziwa “wojna” zapowiada się również w piątek. Baraż wyłoni ostatniego finalistę, który z całą pewnością będzie się liczył w walce o Puchar Ove Fundina. Co niektórzy twierdzą, że wspomniany baraż będzie ciekawszy, niż sam finał. Trudno się z taką opinią nie zgodzić. Dania, Australia, czy wreszcie Rosja, z Grigorijem Łagutą w składzie, to ekipy z najwyższej żużlowej półki.

Baraż w Manchesterze – 29 lipca, godz. 20:00

Kaski czerwone – Rosja
Kaski niebieskie – Dania
Kaski białe – Australia
Kaski żółte – USA

Finał w Manchesterze – 30 lipca, godz. 20:00

Kaski czerwone – Polska
Kaski niebieskie – zwycięzca barażu
Kaski białe – Szwecja
Kaski żółte – Wielka Brytania