CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

EE: Można przegrać, ale trzeba mieć honor

Kantoronline Viperprint Włókniarz Częstochowa pokonał w meczu 12. kolejki Enea Ekstraligi Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 55:35. Poniżej prezentujemy Państwu wypowiedzi głównych bohaterów tego spotkania.

Michael Jepsen Jensen (zawodnik KantorOnline Viperprint Włókniarza) – Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu. Mój motocykl spisywał się dziś perfekcyjnie. Był to mój najlepszy mecz w tym sezonie i mam nadzieję, że w kolejnych będzie podobnie. Liczę również na to, że nasz zespół utrzyma się w ekstralidze.

Piotr Szymko (trener Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk) – Na wstępie chciałbym pogratulować gospodarzom zwycięstwa i udanego meczu. Nie ukrywam, że przyjechałem tutaj wygrać, nie mniej kolejny raz z rzędu dzieje się tak, że zawodnicy odmawiają startu. Nie ma tutaj miejsca na żadne usprawiedliwienia. Wszystko niby było dogadane i miał być optymalny skład. Cieszę się, że Artur Mroczka po remoncie sprzętu dopasował się i był pełnowartościowym zawodnikiem zespołu. Dziękuję również Lindgrenowi, który mówiąc w cudzysłowie wyłamał się. Szkoda, że na mecz nie przyjechali znajdujący się w dobrej formie Jonasson i Madsen. Mam nadzieję, że władze klubu wyciągną konsekwencje wobec tych zawodników, bo nie szanują oni ani działaczy, ani kibiców, ani kolegów z drużyny. Pomijam już trenera, bo to w tej chwili widzę, że jest najmniej istotne. Oczywiście, że są braki finansowe, ale po ostatnim meczu chłopaki część pieniędzy dostali i złożyli deklarację, że w Częstochowie pojadą. Niestety normalnie do tematu podszedł tylko “Fredka” i standardowo polscy zawodnicy. Oni wiedzą, że są u siebie w domu i zawsze dają z siebie wszystko. Można z nimi porozmawiać, natomiast w przypadku tych pierwszych decydują tylko pieniądze. Oczywiście nie chcę polemizować, czy kontrakty były słuszne czy nie, bo nie mnie to oceniać, gdyż przyszedłem w połowie sezonu. W każdym bądź razie jestem rozgoryczony postawą zawodników i czas wreszcie zrobić z tym porządek. Uważam, że w Polsce więcej klubów boryka się z takimi problemami. Niestety coraz mniej w tym wszystkim sportu. Jestem zdruzgotany podejściem zawodników, bo można przegrać, ale trzeba mieć honor. Jak widać tego honoru co niektórym zabrakło. Jest mi przykro i myślę, że konsekwencje powinny być surowe, nie tylko dziś, ale i w przyszłości.

Artur Mroczka (zawodnik Renault Zdunek Wybrzeża) – Przyjechałem tutaj wygrać ten mecz i uratować ekstraligę dla Gdańska. Jestem typem zawodnika, który walczy i chce pojechać jak najlepiej. Zrobiłem remonty silników specjalnie na ten mecz, a koledzy nie przyjechali. Ze swojego występu jestem zadowolony, ale drużyna nie dała rady. No cóż, należy pogratulować gospodarzom, bo byli w pełni przygotowani. W przeciwieństwie do nas mogli pojechać “zetzetką”. No cóż ten sezon praktycznie zawalili nam zawodnicy zagraniczni, bo raz jechali, a raz nie. Ja pomimo braku pieniędzy jechałem w każdym meczu, także należy wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Prawda jest taka, że my Polacy jesteśmy omijani, a zagraniczni zawsze są na górze i mogą robić wyniki tylko wtedy, gdy mają płacone po każdym meczu.

Roman Tajchert (trener KantorOnline Viperprint Włókniarza) – Chciałbym podziękować drużynie z Gdańska za postawę godną uwagi. My zakładaliśmy zwycięstwo w tym meczu. Przy okazji dziękuję również moim zawodnikom, którzy stawili się na to spotkanie. Nie jest bowiem tajemnicą, że klub ma wobec nich zaległości finansowe. Nie wiem czy mamy szanse na szóste miejsce. Zostały nam dwa mecze, z których przynajmniej jeden będziemy chcieli wygrać. Chodzi oczywiście o Leszno.