CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

EE: Rzeź niewiniątek, czyli echa meczu SPAR Falubaz – KantorOnline Viperprint Włókniarz

Nie było niespodzianki w meczu 13. kolejki żużlowej Enea Ekstraligi pomiędzy SPAR Falubazem Zielona Góra i KantorOnline Viperprint Włókniarzem Częstochowa. Pod nieobecność liderów Lwy przegrały aż 21:69.

Wstyd, blamaż, brak szacunku – to tylko niektóre określenia, jakie można było usłyszeć w parku maszyn zielonogórskiego klubu. Częstochowianie zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami na mecz z aktualnym Drużynowym Mistrzem Polski stawili się bowiem z czterema juniorami w składzie i dwoma seniorami – Mirosławem Jabłońskim i debiutującym w tegorocznych rozgrywkach ligowych – Borysem Miturskim.

– Szykują nam się zawody Ligi Juniorów – mówił tuż przed rozpoczęciem meczu prezes SPAR Falubazu – Marek Jankowski. Niestety słowa sternika zielonogórskiego klubu znalazły odzwierciedlenie na torze. Włókniarze na tle faworyzowanych rywali zaprezentowali się fatalnie. 11 biegów przegranych w stosunku 1:5 wydaje się być najlepszym komentarzem do tego wszystkiego, co wydarzyło się na torze przy “W69”.

Jedynym zawodnikiem, który próbował podjąć skuteczną walkę z podopiecznymi Rafała Dobruckiego był Mirosław Jabłoński. Dzięki dwóm indywidualnym zwycięstwom wychowanka Startu Gniezno biało-zielonym udało się osiągnąć rezultat powyżej 20 punktów. “Jabłuszko” w pokonanym polu pozostawił m.in. Aleksandra Łoktajewa i Piotra Protasiewicza.

Pretensji nie można mieć również do Borysa Miturskiego. Tegoroczny debiutant ligowy “zaskoczył” w swoim pierwszym starcie. Plecy Borysa oglądać musiał wspomniany Loktajew.

Największym rozczarowaniem w tym meczu była dyspozycja – Artura Czai, który nie zdołał wywalczyć punktu na zawodniku gospodarzy. Na zielonogórskim owalu tłem dla rywali byli również Hubert Łęgowik, Rafał Malczewski i Oskar Polis.

Po meczu powiedzieli:
Roman Tajchert (trener KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa) – Gratuluję drużynie Rafała okazałego zwycięstwa. No cóż my przyjechaliśmy w takim, a nie innym składzie. Nie chcę tutaj mówić o problemach klubu, bo chyba wszyscy już wiedzą jak ona wygląda. Chylę czoła przed moimi zawodnikami, którzy stawili się na ten mecz, bo tak prawdę mówiąc nie mają na czym jechać. W klubie nie ma pieniędzy ani na remonty, ani na sprzęt. Praktycznie tych pieniędzy nie ma na nic. Co gorsza większość z zawodników przyjechała tutaj za swoje pieniądze, tylko dlatego, żeby nie było walkoweru. Niestety, tylko tyle mam do powiedzenia.

Mirosław Jabłoński (zawodnik KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa) – Najlepszym podsumowaniem tego meczu jest końcowy wynik. Przyjechaliśmy tutaj na rzeź niewiniątek, bo byliśmy skazani na porażkę. Chyba nie ma nawet co gratulować gospodarzom, bo wygrali mecz, który mieli wygrać. No cóż nie jest kolorowo i różowo. Myślę, że należy zastanowić się nad wyglądem ekstraligi. Wystarczy spojrzeć w program i zobaczyć kto przyjechał walczyć za Włókniarz. Są to jak widać tylko polscy zawodnicy, dlatego uważam, że należy ich wreszcie zacząć doceniać.

Rafał Dobrucki (trener SPAR Falubazu Zielona Góra) – Chciałem pogratulować chłopakom z Częstochowy sportowej postawy. Pomimo kłopotów przyjechali i za to należy im się ogromny szacunek. Jestem zadowolony z wyniku i jazdy moich zawodników. Postępy robią przede wszystkim młodzieżowcy, którzy systematycznie podnoszą swoje umiejętności. W tej trójce naszych juniorów prym wiedzie głównie Kamil Adamczewski. Mam również nadzieję, że problemy Jarka Hampela też są już za nim. Dzisiaj było widać taką iskrę w oku i chęć ambitnej jazdy. Dobrze spisywał się jego sprzęt, który wreszcie był szybki.

Kamil Adamczewski (zawodnik SPAR Falubazu Zielona Góra) – Goście przyjechali w dość okrojonym składzie. Nie zazdroszczę im tej sytuacji.
Pomimo tych problemów stawili się na mecz, by powalczyć o punkty. Należą im się za to słowa uznania.

Borys Miturski (zawodnik KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa) – Chciałbym podziękować trenerowi, że dał mi szansę występu w tym meczu. Praktycznie przez dwa lata nie jeździłem w lidze, dlatego dzisiaj byłem bardzo zestresowany. Nie mogłem sobie z nim poradzić. Myślę, że zabrakło również obycia z motocyklami, które nie do końca spisywały się tak, jakbym sobie tego życzył.

KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa : 21
1. Borys Miturski (2,0,1,0,d,0) 3
2. Grzegorz Walasek ZZ
3. Mirosław Jabłoński (1,1,1,2,3,3,1) 12
4. Rafał Malczewski (0,-,0,1,-) 1
5. Artur Czaja (0,1,d,0,0,0,-) 1
6. Hubert Łęgowik (1,1,0,1) 3
7. Oskar Polis (0,0,1,0) 1

Falubaz Zielona Góra: 69
9. Jarosław Hampel (3,2*,3,3,-) 11+1
10. Aleksandr Łoktajew (1,3,1,1*,-) 6+1
11. Andreas Jonsson (3,3,3,3,-) 12
12. Alex Zgardziński (2*,2*,2*,2*,-) 8+4
13. Piotr Protasiewicz (2*,3,3,2) 10+1
14. Adam Strzelec (2*,2*,2*,2,2*) 10+4
15. Kamil Adamczewski (3,3,2*,1*,3) 12+2

Bieg po biegu:
1. Hampel, Miturski, Łoktajew, Czaja 4:2
2. Adamczewski, Strzelec, Łęgowik, Polis (5:1) 9:3
3. Jonsson, Zgardziński, Jabłoński, Malczewski (5:1) 14:4
4. Adamczewski, Protasiewicz, Czaja, Polis (5:1) 19:5
5. Jonsson, Zgardziński, Jabłoński, Miturski (5:1) 24:6
6. Protasiewicz, Strzelec, Jabłoński, Czaja(d) (5:1) 29:7
7. Łoktajew, Hampel, Łęgowik, Czaja (5:1) 34:8
8. Protasiewicz, Adamczewski, Miturski, Łęgowik (5:1) 39:9
9. Hampel, Jabłoński, Łoktajew, Malczewski (4:2) 43:11
10. Jonsson, Zgardziński, Polis, Czaja (5:1) 48:12
11. Jabłoński, Protasiewicz, Łoktajew, Miturski (3:3) 51:15
12. Jonsson, Strzelec, Łęgowik, Miturski(d) (5:1) 56:16
13. Hampel, Zgardziński, Malczewski, Czaja (5:1) 61:17
14. Jabłoński, Strzelec, Adamczewski, Polis (3:3) 64:20
15. Adamczewski, Strzelec, Jabłoński, Miturski (5:1) 69:21