CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

EE: Trzecia porażka Włókniarza w Częstochowie

Trzy porażki w czterech spotkaniach. To tegoroczny bilans żużlowców KantorOnline Włókniarza Częstochowa w spotkaniach Enea Ekstraligi rozgrywanych na stadionie SGP Arena przy ulicy Olsztyńskiej. Tym razem podopieczni Jarosława Dymka przegrali ze Stalą Gorzów 42:48. Gości do zwycięstwa poprowadził Niels Kristian Iversen (14). W drużynie Włókniarza najlepiej punktowali Grigorij Łaguta i Peter Kildemand (12).

Niedzielny mecz ze Stalą Gorzów miał przedłużyć nadzieję kibiców i zawodników Włókniarza na awans do fazy play off. Niestety ponownie lepiej na częstochowskim owalu od gospodarzy czuli się goście. Włókniarz ponownie już w tym sezonie przegrał przed własną publicznością i pogrzebał szansę na awans do czwórki. Wszystko wskazuje na to, że częstochowianie rywalizować będą z Wybrzeżem Gdańsk i Spartą Wrocław o utrzymanie w żużlowej Enea Ekstralidze.

Mecz ze Stalą rozpoczął się dla Włókniarza bardzo udanie. Para Łaguta – Holta w inauguracyjnym biegu zainkasowała 5 punktów. Było to jednak szczęśliwe zwycięstwo, gdyż pewnie w tym biegu prowadził Krzysztof Kasprzak, któremu trzy punkty odebrał defekt motocykla. W wyścigu młodzieżowców próbkę swoich nieprzeciętnych możliwości dał Bartosz Zmarzlik. Wychowanek Stali tuż po starcie znalazł się na końcu stawki. Zmarzlik bardzo szybko uporał się jednak z Hubertem Łęgowikiem i dołączył do swojego klubowego partnera Adriana Cyfera. Na ostatnim okrążeniu atakiem po wewnętrznej gorzowianin wyprzedził również prowadzącego Artura Czaję i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 4:2. W biegu trzecim po dobrym rozegraniu pierwszego łuku na czele znaleźli się częstochowianie, Peter Kildemand i Mirosław Jabłoński. Tego drugiego ostro zaatakował Matej Zagar w efekcie czego wychowanek Startu Gniezno upadł na tor. Słoweniec został wykluczony, a w powtórce parę Włókniarza zdołał rozdzielić Linus Sundstroem (11:7).

Goście całość strat mogli zniwelować w biegu czwartym. W zdobyciu 5 punktów gorzowianom przeszkodził jednak Grzegorz Walasek, który na dystansie uporał się z jadącym na drugim miejscu Zmarzlikiem.W gonitwie numer pięć, ponownie duet Kildemand – Jabłoński prowadził podwójnie. Częstochowianie nie dowieźli podwójnego zwycięstwa do mety, gdyż Jabłońskiego wyprzedził Krzysztof Kasprzak (17:13). Stal na pierwsze prowadzenie wyszła po biegu ósmym w którym niespodziewanie Kasprzak i Świderski pokonali podwójnie Walaska i Czaję (23:25). Riposta miejscowych była natychmiastowa. W biegu kolejnym wygrał Łaguta przed Holtą, mimo że przez dwa okrążenia w biegu tym prowadził dobrze dziś dysponowany Linus Sundstroem (28:26). Kluczowy dla losów meczy był bieg dwunasty. W nim niespodziewanie po starcie prowadził Adrian Cyfer, w pogoń za którym rzucił się natychmiast niepokonany do tej pory Peter Kildemand. Za plecami Duńczyka czaił się jednak Krzysztof Kasprzak. Reprezentant Polski ostro zaatakował na drugim łuku i Kildemand upadł na tor. Sędzia zawodów Piotr Lis uznał, że to Duńczyk był winnym przerwania wyścigu i wykluczył go z powtórki. W niej osamotniony Hubert Łęgowik nie dał rady parze Cyfer – Kasprzak i Stal objęła czteropunktowe prowadzenie (34:38). W ostatniej przed biegami nominowanym potyczce ponownie wygrał najlepszy zawodnik dzisiejszego meczu Niels Kristian Iversen i przewaga gości wzrosła do 6 punktów.

Bieg czternasty zakończył się zwycięstwem Lwów 4:2 i gospodarze mieli jeszcze szansę na remis (44:40). W decydującym wyścigu goście zamknęli na pierwszym łuku Petera Kildemanda i jasne stało się, że Stal wygra w Częstochowie. W finałowym biegu klasę pokazał Iversen, który na dystansie uporał się jeszcze z Grigorijem Łagutą. Stal wygrała 4:2, a w całym spotkaniu podopieczni trenera Piotra Palucha wygrali w Częstochowie 48:42. O sukcesie Stali pod Jasną Górą zadecydowała fantastyczna forma Iversena i niezwykle wyrównany skład. Podczas słabszej niż zwykle formy Mateja Zagara bardzo ważne punkty dla Gorzowa zdobyli Piotr Świderski, Linus Sundstroem i Adrian Cyfer. We Włókniarzu na wysokim poziomie pojechało tylko dwóch zawodników Peter Kildemand i Grigorij Łaguta. Niestety dla miejscowych już nie tak skuteczny jak przed tygodniem w Gorzowie był Grzegorz Walasek. W kratkę jeździł Rune Holta, a słaby mecz zaliczył Mirosław Jabłoński. Piętą achillesową w konfrontacji z gorzowianami byli w Częstochowie młodzieżowcy. Czaja z Łęgowikiem w sumie zdobyli tylko 3 punkty, co przy 12 “oczkach” wywalczonych przez młodzieżowców gości było wynikiem bardzo słabym.

KantorOnline Włókniarz Częstochowa – 42
9. Grigorij Łaguta 12 (3,2,3,2,2)
10. Rune Holta 4+2 (2′,0,2′,0)
11. Peter Kildemand 12 (3,3,3,w,3,0)
12. Mirosław Jabłoński 2 (1,1,0,0,-)
13. Grzegorz Walasek 9 (2,3,1,2,1)
14. Hubert Łęgowik 1 (0,0,1)
15. Artur Czaja 2 (2,0,0)

Stal Gorzów – 48
1. Krzysztof Kasprzak 8+1 (d,2,3,2′,1)
2. Piotr Świderski 6+1 (1,0,2′,3,0)
3. Matej Zagar 3 (w,2,0,1,-)
4. Linus Sundstroem 5+1 (2,1′,1,1)
5. Niels Kristian Iversen 14 (3,3,2,3,3)
6. Adrian Cyfer 5 (1,1,3)
7. Bartosz Zmarzlik 7+1 (3,1,1′,2)

Bieg po biegu:
1: (67,17) Łaguta, Holta, Świderski, Kasprzak (d1) 5:1
2: (67,40) Zmarzlik, Czaja, Cyfer, Łęgowik 2:4 (7:5)
3: (66,17) Kildemand, Sundstroem, Jabłoński, Zagar (w/su) 4:2 (11:7)
4: (66,34) Iversen, Walasek, Zmarzlik, Czaja 2:4 (13:11)
5: (66,47) Kildemand, Kasprzak, Jabłoński, Świderski 4:2 (17:13)
6: (66,58) Walasek, Zagar, Sundstroem, Łęgowik 3:3 (20:16)
7: (66,38) Iversen, Łaguta, Cyfer, Holta 2:4 (22:20)
8: (66,65) Kasprzak, Świderski, Walasek, Czaja 1:5 (23:25)
9: (67,15) Łaguta, Holta, Sundstroem, Zagar 5:1 (28:26)
10: (66,29) Kildemand, Iversen, Zmarzlik, Jabłoński 3:3 (31:29)
11: (66,15) Świderski, Walasek, Zagar, Holta 2:4 (33:33)
12: (67,14) Cyfer, Kasprzak, Łęgowik, Kildemand (w/u) 1:5 (34:38)
13: (66,57) Iversen, Łaguta, Sundstroem, Jabłoński 2:4 (36:42)
14: (66,03) Kildemand, Zmarzlik, Walasek, Świderski 4:2 (40:44)
15: (66,63) Iversen, Łaguta, Kasprzak, Kildemand 2:4 (42:48)

NCD: Peter Kildemand (66,03 sek) w 14. biegu
Sędzia: Piotr Lis
Zawodnicy startowali wg I zestawu