CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Efektowna wygrana AZS-u

Efektownie nowy rok rozpoczęli siatkarze AZS-u Częstochowa. W pierwszym po blisko miesięcznej przerwie ligowym spotkaniu Akademicy pewnie pokonali przed własną publicznością AZS Politechnikę Warszawską 3:0 (25:17, 25:19, 25:18). Nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu zdobył rozgrywający gospodarzy, Rafael Redwitz. Podopiecznych trenera Michała Bąkiewicza już w najbliższą środę (tj. 20.01) czeka kolejny pojedynek. Częstochowianie również we własnej hali zagrają z BBTS-em Bielsko-Biała.

Na taki meczu w wykonaniu AZS-u kibice czekali bardzo długo. W sobotę Akademicy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Byli groźni i agresywni w polu serwisowym i lepiej od rywala prezentowali się w grze na siatce. Znakomity mecz rozegrał brazylijski rozgrywający AZS-u, Rafael Redwitz. Świetnie szczególnie w ofensywie prezentował się Matej Patak, który był najskuteczniejszym graczem AZS-u.

Początek meczu nie ułożył się jednak pomyśli gospodarzy. Dwa skuteczne bloki Politechniki pozwoliły zespołowi gości na objęcie prowadzenia 0:2. Częstochowianie za sprawą skutecznych ataków Bartłomieja Lipińskiego i Mateja Pataka błyskawicznie odwrócili rezultat w premierowym secie (4:3). Niewielka przewaga miejscowych utrzymywała się do stanu 12:10. Później bezpośrednio z zagrywki zapunktował Lipiński, a w ataku nie mylili się Patak i Rafał Szymura. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Michała Bąkiewicza prowadzili już 16:12. W kolejnych wymianach częstochowianie powiększali swoją przewagę, a prym w zespole Akademików wiódł Słowak Matej Patak. Dodatkowo goście zaczęli popełniać błędy własne, w szczególności na zagrywce i premierowa partia zakończyła się pewnym triumfem gospodarzy 25:17.

Rozpędzeni częstochowianie imponująco rozpoczęli także kolejną partię (3:0). Gospodarzom w objęciu wysokiego prowadzenia już na samym początku seta pomogli gracze Politechniki, którzy znów popełniali błędy własne. W ataku najpierw pomylił się bowiem były gracz AZS-u, Guillaume Samika, a następnie w aut zaatakował również Michał Filip. Po punktowym bloku Bartłomieja Lemańskiego warszawianie zniwelowali stratę do 1 “oczka” (7:6), ale po pierwszej przerwie technicznej i ponownym autowym ataku Michała Filipa odzyskali trzypunktowe prowadzenie 13:10. W szeregach gospodarzy w ataku nie zawodni byli Patak i Szymura, punkty dołożyli także Lipiński z ataku oraz Buniak w bloku (18:13). Bezpiecznej pięciopunktowej przewagi gracze Michała Bąkiewicza nie roztrwonili, a seta efektownym asem serwisowym zakończył Bartłomiej Lipiński 25:19.

Trzecia i ostatnia odsłona sobotniego meczu rozpoczęła się od rywalizacji punkt za punkt (3:3). Pierwsi rywala przełamali częstochowianie, którzy za sprawą m.in dwóch skutecznych ataków ze środka Łukasza Polańskiego prowadzili 8:5. Gdy po chwili kolejny punkt z ataku zdobył Bartosz Buniak, a blokiem zapunktował tym razem Matej Patak przewaga miejscowych wzrosła do 6 “oczek” (15:9). Wydawało się, że losy seta oraz meczu są już rozstrzygnięte. Nic bardziej mylnego. Szybująca zagrywka Waldemara Świrydowicza, z którą kompletnie nie radził sobie Adrian Stańczak oraz skuteczna gra na siatce Pawła Zagumnego i Krzysztofa Wierzbowskiego sprawiły, że na tablicy rezultatów pojawił się wynik remisowy po 15. Niemoc Akademików w końcu przełamał Matej Patak i na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu gospodarzy. Częstochowianie po słabszym fragmencie gry potrafili wrócić do skutecznej postawy. Z dobrej strony w decydującym fragmencie seta zaprezentował się Bartosz Buniak. Doświadczony środkowy był skuteczny w ataku, a cenny punkt dołożył także w bloku. Po drugiej stronie siatki ponownie pomylił się Michał Filip, który z pewnością dzisiejszego spotkania nie zaliczy do udanych. Po błędzie dotknięcia siatki przez Waldemara Świrydowicza gospodarze przy stanie 24:18 mieli po swojej stronie piłkę meczową. Pierwszą okazję do zakończenia spotkania wykorzystał z trudnej piłki przyjmujący Rafał Szymura (25:18).

Częstochowianie bardzo pewnie pokonali wyżej sklasyfikowaną w ligowej tabeli Politechnikę Warszawską (3:0) i dopisali do swojego dorobku punktowego 3 “oczka”. W tabeli zrównali się punkowo (9 pkt) z BBTS-em Bielsko-Biała, z którym zagrają już w środę. Kolejne zwycięstwo za pełną pulę pozwoliłoby Akademikom nie tylko wyprzedzić bielszczan, ale także być może minąć w ligowej klasyfikacji jedenasty w tej chwili Effector Kielce.

AZS Częstochowa – AZS Politechnika Warszawska 3:0 (25:17, 25:19, 25:18)

MVP: Rafael Redwitz

Składy:
AZS: Polański (3), Redwitz, Lipiński (10), Buniak (8), Szymura (9), Patak (17), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Szalacha (1)

Politechnika: Zagumny (2), Lemański (6), Świrydowicz (8), Samica (11), Filip (8), Wierzbowski (6), Olenderek (libero) oraz Kowalczyk (2), Radomski, Firlej, Mikołajczak.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 42% Wasz typ 58% AZS Politechnika Warszawska