CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Finalista PlusLigi w Częstochowie

W ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej rozgrywek PlusLigi rozegranym w hali w Częstochowie siatkarze miejscowego AZS-u zagrają z liderem i pierwszym finalistą tegorocznego sezonu, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Mecz z udziałem drużyn ze skrajnych pozycji w ligowej tabeli zaplanowano na najbliższy czwartek (tj. 31.03) o godzinie 18:00. Bezpośrednią transmisję z jutrzejszego pojedynku przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Nie trudno wskazać zdecydowanego faworyta w meczu lidera z ostatnią drużyną ligowej klasyfikacji. Nie koniecznie jednak musi to być mecz do przysłowiowej jednej bramki. Obie drużyny powinny zagrać na luzie, co zwłaszcza w przypadku gospodarzy może pomóc zespołowi Michała Bąkiewicza. ZAKSA jest liderem w zasadzie od początku rozgrywek. Zespół z Opolszczyzny niemal nie notował wpadek (zaledwie trzy porażki) i na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego jest pewny miejsca w finale. W Częstochowie włoski szkoleniowiec ZAKSY Ferdinando De Giorgi może w tej sytuacji dać pograć zawodnikom rezerwowym. Co niekoniecznie musi był ułatwieniem dla AZS-u. Po pierwsze zmiennicy jeśli dostaną swoją szansę z pewnością będą chcieli pokazać się trenerowi z jak najlepszej strony, a po drugie takie nazwiska jak Rafał Buszek, Grzegorz Bociek czy Grzegorz Pająk to siatkarze, którzy w niejednym klubie byliby pierwszoplanowymi postaciami. Nie można wykluczyć również tego, że De Giorgi który podobnie jak inni włoscy szkoleniowcy nie lubi rotować składem, w Częstochowie postawi na tzw. “sztywną szóstkę”. Jaka jest moc pierwszej drużyny ZAKSY nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wystarczyć spojrzeć w statystyki. Kędzierzynianie na 23 rozegrane dotąd spotkania wygrali 20 z czego aż 16 w stosunku 3:0!

AZS Częstochowa po ostatnim wyjazdowym zwycięstwie nad Effectorem Kielce wygrał piąty mecz w sezonie, wypełniając tym samym warunek minimum dopuszczający zespół do przyszłorocznych rozgrywek. To powinno choć po części odciążyć zespół. Siatkarze AZS-u powinni mieć spokojną głowę, ale nie mogą zapominać że wciąż mają o co grać. Częstochowianie mimo zwycięstwa w Kielcach wciąż zamykają ligową tabelę. Chcąc się wydostać z ligowego ogona gracze AZS-u potrzebują zwycięstw i punktów. Trudno będzie o nie w spotkaniu z ZAKSĄ, ale dobra postawa nawet mimo ewentualnej porażki może pozytywnie wpłynąć na zespół przed spotkaniami z BBTS-em Bielsko-Biała i AZS Politechniką Warszawską. Biało-zieloni wciąż mają bowiem realne szansę na zajęcie dwunastej pozycji po rundzie zasadniczej. Do plasującego się obecnie na tym miejscu zespołu z Będzina Akademicy tracą zaledwie 2 “oczka”.

W pierwszym meczu AZS-u z ZAKSĄ, który rozegrano w połowie grudnia ubiegłego roku bezapelacyjne zwycięstwo odnieśli gracze z Kędzierzyna-Koźla pokonując drużynę Michała Bąkiewicza 3:0.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak
20. Kamil Szymura

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
1. Paweł Zatorski
2. Kevin Tillie
4. Krzysztof Rejno
6. Dawid Konarski
7. Rafał Buszek
8. Jurij Gladyr
9. Łukasz Wiśniewski
12. Grzegorz Bociek
13. Kamil Semeniuk
14. Grzegorz Pająk
15. Sam Deroo
16. Benjamin Toniutti
18. Korneliusz Banach
19. Patryk Czarnowski