CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Fredrik Lindgren potwierdzi mistrzowskie aspiracje? W sobotę Grand Prix Łotwy

W sobotę (27 maja) na torze w łotewskim Daugavpils rozegrana zostanie kolejna runda tegorocznego cyklu Grand Prix. O Wielką Nagrodę Łotwy powalczy czterech reprezentantów Polski – Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski, Piotr Pawlicki i Patryk Dudek.

Łotewskie Daugavpils po raz ósmy w historii będzie gościć najlepszych żużlowców świata. Ostatni raz zawodnicy cyklu rywalizowali tutaj w 2015 roku. W zawodach triumfował wówczas nie kto inny, jak Maciej Janowski. Rok wcześniej na najwyższym stopniu podium stanął z kolei Krzysztof Kasprzak.  Grand Prix Łotwy 2014 na długo pozostanie w pamięci uczestników tego wydarzenia. Przypomnijmy, iż miejscem docelowym tych zawodów miała być Ryga, ale z powodu fatalnego stanu toru w ekspresowy sposób przeniesiono je do Daugavpils, gdzie w przeciągu 24 godzin zdołano przygotować obiekt do przyjęcia żużlowców i licznie przybyłych kibiców.

Profesjonalizm działaczy miejscowego Lokomotivu pozwala ze spokojem odliczać godziny do sobotniego turnieju. W Daugavpils zapewniają również, że przygotują tor, który będzie sprzyjał walce. Walce takiej, jaka miała miejsce przed dwoma tygodniami w Warszawie? Na PGE Narodowym poprzeczka została podniesiona bardzo wysoko, dlatego warto trzymać kciuki za Łotyszy.

Stawka cyklu Grand Prix jest tak wyrównana, że niemożliwym wręcz wydaje się wskazanie zdecydowanego faworyta łotewskiej odsłony Grand Prix. Jeszcze kilka tygodni temu postawilibyśmy na Grega Hancocka, który na Łotwie wygrał aż trzy razy (2006, 2009, 2013). Forma Amerykanina nie napawa jednak optymizmem. Znak zapytania należy również postawić przed nazwiskiem Fredrika Lindgrena. Szwed kapitalnie wszedł w sezon, ale w ostatnich dniach pojawiły się niepokojące informacje o problemach zdrowotnych zwycięzcy Grand Prix Polski. Lekarze mówią o przeciążonym kolanie. O tym czy jest to poważna kontuzja przekonamy się w sobotni wieczór. Faktem natomiast jest, że lider ROW-u zrezygnował z wtorkowego meczu w szwedzkiej Elitserien. Ze startu na Łotwie zrezygnował z kolei Nicki Pedersen. Popularny “Power” odczuwa skutki upadku, który zanotował w środowym meczu duńskiej Superligi. W sobotę zastąpi go pierwszy rezerwowy cyklu Grand Prix, Peter Kildemand.

Problemy Lindgrena będą zapewne chcieli wykorzystać Jason Doyle i Martin Vaculik. Obaj znajdują się w znakomitej formie, którą będą chcieli podtrzymać w sobotę. Sporo do zyskania mają Biało-Czerwoni. Maciej Janowski i Patryk Dudek w generalce plasują się odpowiednio na 4 i 5 miejscu, czyli pozycjach, które pozwalają zaatakować pierwszą trójkę. Tuż za nimi znajdują się z kolei Tai Woffinden, Bartosz Zmarzlik, Niels Kristian Iversen i Emil Sajtfudinow. Wydaje się, że wśród tych tych zawodników powinna rozstrzygnąć się kwestia czołowych miejsc.

Kibice Włókniarza mają swojego faworyta w postaci Mateja Zagara. Słoweniec nie popisał się wprawdzie w Warszawie, ale nutkę  optymizmu wlał w serca częstochowskich kibiców występem w Szwecji. Lider Lwów we wtorkowym meczu Elitserien zapisał na swoim koncie 15 punktów z bonusem.

Uczestnicy Grand Prix Łotwy:

1.    Greg Hancock (USA)
2.    Tai Woffinden (Wielka Brytania)
3.    Bartosz Zmarzlik (Polska)
4.    Chris Holder (Australia)
5.    Jason Doyle (Australia)
6.    Piotr Pawlicki (Polska)
7.    Antonio Lindbaeck (Szwecja)
8.    Niels Kristian Iversen (Dania)
9.    Patryk Dudek (Polska)
10.    Martin Vaculik (Słowacja)
11.    Fredrik Lindgren (Szwecja)
12.    Peter Kildemand (Dania)
13.    Maciej Janowski (Polska)
14.    Matej Zagar (Słowenia)
15.    Emil Sajfutdinow (Rosja)

Z dziką kartą w tych zawodach wystąpi zawodnik miejscowego Lokomotivu, Maksim Bogdanow. Rezerwowymi będą Kjastas Poudżuks i Jewgienij Kostygow.