CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

GP w Warszawie przerwane!

Nie tak miał wyglądać pierwszy historyczny turniej Grand Prix na stadionie Narodowym w Warszawie. Ze względu na zły stan nawierzchni toru turniej został przerwany po rozegraniu trzech serii. W dodatku organizatorzy mieli również duże problemy z maszyną startową w efekcie czego zawodnicy musieli startować na… gasnące zielone światło. Kuriozalny turniej w Warszawie, który trwał blisko 3 godziny wygrał Słoweniec Matej Zagar. Na podium sobotnich zawodów stanęli również Chris Harris i Jarosław Hampel.

Inauguracyjny turniej GP w stolicy Polski był równocześnie pożegnaniem z elitarnym cyklem najlepszego polskiego żużlowca ostatnich lat, Tomasza Golloba. Niestety było to pożegnanie zakończone ogromnym skandalem organizacyjnym.

 Punktualnie o godzinie 19.05 pierwsi zawodnicy zameldowali się na torze. Pod taśmą ustawili się Pedersen, Kasprzak, Jensen i Batchelor. Z powodu nierównego startu, sędzia zarządził powtórkę, w której fenomenalnie spod taśmy wyszedł Kasprzak. Niestety na pierwszym łuku Batchelor podciął Pedersena i powinien zostać wykluczony. Ku dziwieniu widowni sędzia nakazał jednak powtórkę w czterech. Ostatecznie zwyciężył Kasprzak, który tylko na pierwszym łuku musiał odpierać ataki rywali. Za plecami “Kaspera” linię mety mineli odpowiednio Jensen i Pedersen.

W 2. biegu na torze pojawili się Tomasz Gollob i Maciej Janowski. Rywalami Polaków byli Jonsson i Woffinden. Gollob niestety był zbyt wolny i na trasie utracił drugą pozycję na rzecz Woffindena. W biegu bezapelacyjnie triumfował Jonsson. Walki z rywalami nie podjął Janowski. W kolejnym biegu kapitalnym wyjściem ze startu popisał się Hampel, który kontrolował przebieg wydarzeń. Reprezentant Polski w pokonanym polu pozostawił samego Grega Hancocka.

Koniec pierwszej serii startów poprzedziły ogromne problemy z maszyną startową. Doszło do rzeczy niebywałej – zawodnicy startowali wyłącznie na światło. Gwizdy z trybun były najlepszym podsumowaniem tej niechlubnej sytuacji. Inauguracyjna seria startów trwała ponad godzinę czasu, co jak na tego typu imprezy jest nie do przyjęcia.

“Narodowa porażka” w postaci braku maszyny startowej rozpoczęła drugą serię. Od mocnego uderzenia rozpoczął ją Matej  Zagar, który kolejny raz zainkasował trzy punkty. Po niezłym starcie pogubił się Kasprzak, który przyjechał daleko z tyłu. W kolejnym wyścigu Jason Doyle został wykluczony za dotknięcie taśmy, której rzekomo nie było. W jego miejsce pojawił się Bartosz Zmarzlik. Gorzowianin pojechał przyzwoicie, gdyż zdołał wywalczyć jeden punkt.

Po zakończeniu 6. biegu trwała heroiczna walka organizatorów o naprawienie taśmy. Co gorsza sędzia zadecydował o powtórzeniu tego biegu! Sytuacja wręcz niebywała (bez taśmy). W powtórce najlepszy okazał się Zmarzlik, który pokonał Iversena, Pedersena i Jonssona.

Ogromnych emocji dostarczył 7. wyścig. Duńczyk Michael Jepsen Jensen na “trasie” uporał się z Janowskim i Hancockiem. Drugą serię startów pewnym zwycięstwem zakończył Harris. Na drugiej i trzeciej pozycji przyjechali odpowiednio Gollob i Hampel.

Znakomicie dysponowany tego wieczoru Harris dość niespodziewanie w kolejnym biegu pokonał Hancocka, Pawlickiego (zastąpił Jonssona) i Kasprzaka. Ten ostani po zwycięstwie w pierwszym biegu, najwyaźniej pogubił się z ustawieniami motocykla. Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Hampel, który zwyciężył w 10. biegu. Wyczyn Hampela próbował powtórzyć Gollob, który na ostatnich metrach przegrał drugą pozycję z Jonassonem.

Po trzech seriach startów na czele stawki znajdował się Matej Zagar (8pkt). Tuż za plecami Słoweńca usadowili się Harris, Iversen i najlepszy z Polaków – Jarosław Hampel – wszyscy po 7 pkt.

12. bieg jak się później okazało był ostatnim akordem żużlowych emocji na “czasowym” torze Stadionu Narodowego. Dalszej rywalizacji na pogarszającej się nawierzchni odmówili zawodnicy. Co gorsza kibice zgromadzeni na trybunach na ostateczną informację o przerwaniu Grand Prix czekali kolejną godzinę.

Zawodnicy jak i przedstawiciele BSI nie byli zbyt chętni do udzielania jakichkolwiek wywiadów w kwestii zaistniałej sytuacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że tym drugim było najwyraźniej wstyd. Pytanie co dalej? Kibice zapewne będą się domagać zwrotu pieniędzy za bilety, a właściciele cyklu Grand Prix mają poważny dylemat w osobie odpowiedzialnego za przygotowanie toru, Ole Olsena. Warto również dodać, że była to już kolejna “wpadka” Duńczyka w ostatnich latach. Niekompetencje Olsena doprowadziły m.in. do odwołania zawodów w Gelsenkirchen.

Wyniki:
1. Matej Zagar – Słowenia (3,3,2) 8
2. Chris Harris – Wlk. Brytania (1,3,3) 7
3. Jarosław Hampel – Polska (3,1,3) 7
4. Niels Kristian Iversen – Dania (2,2,3) 7
5. Michael Jepsen Jensen – Dania (2,3,0) 5
6. Tai Woffinden – Wlk. Brytania (2,1,2) 5
7. Greg Hancock – USA (2,1,2) 5
8. Jason Doyle – Australia (1,t,3) 4
9. Thomas H. Jonasson – Szwecja (0,2,2) 4
10. Tomasz Gollob – Polska (1,2,1) 4
11. Bartosz Zmarzlik – Polska (3) 3
12. Krzysztof Kasprzak – Polska (3,0,d) 3
13. Andreas Jonsson – Szwecja (3,d,-,) 3
14. Maciej Janowski – Polska (0,2,1) 3
15. Nicki Pedersen – Dania (1,1,1) 3
16. Piotr Pawlicki – Polska (1) 1
17. Chris Holder – Australia (0,0,u) 0
18. Troy Batchelor – Australia (0,w,u) 0

Bieg po biegu:
1. Kasprzak, Jepsen Jensen, Pedersen, Batchelor
2. Jonsson, Woffinden, Gollob, Janowski
3. Hampel, Hancock, Doyle, Jonasson
4. Zagar, Iversen, Harris, Holder
5. Zagar, Jonasson, Woffinden, Kasprzak
6. Zmarzlik/Doyle(t), Iversen, Pedersen, Jonsson(d)
7. Jepsen Jensen, Janowski, Hancock, Holder
8. Harris, Gollob, Hampel, Batchelor(u/w)
9. Harris, Hancock, Pawlicki, Kasprzak(d)
10. Hampel, Woffinden, Pedersen, Holder(u)
11. Iversen, Jonasson, Gollob, Jepsen Jensen
12. Doyle, Zagar, Janowski, Batchelor(u)