CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Hit kolejki dla Włókniarza!

Hit kolejki dla Włókniarza!

wlokniarz.com

Spotkanie wicelidera tabeli zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa z liderem Motorem Lublin, było określane mianem hitu 13. kolejki PGE Ekstraligi. Hit nie zawiódł, nie zawiedli również częstochowianie. Po bardzo emocjonującym meczu podopieczni trenera Lecha Kędziory, pokonali zespół prowadzony przez duet KuciapaZiółkowski 49:41. Gospodarze zgarnęli pełną pulę, gdyż zainkasowali także punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu. Dla Koziołków była to pierwsza porażka w trwającym sezonie. Liderami Lwów byli w niedzielę Kacper Woryna (11+2) i Fredrik Lindgren (11+2). W zespole gości najskuteczniejsi byli Mikkel Michelsen (12) i Maksym Drabik (9+2).

To było prawdziwe święto speedwaya w Częstochowie. Wypełniony stadion, piękna pogoda, niepokonany jak dotąd rywal i wreszcie zwycięstwo za pełną pulę. Zwycięstwo w końcowym rozrachunku dość pewne, bo 8 punktowe cieszy tym bardziej, iż jeden ze słabszych występów w ostatnim czasie na zielona-energia.com Arena, rozegrał Leon Madsen. Mimo to drużyna potrafiła pokonać niepokonany Motor 49:41. Gospodarze przewagę zbudowali jednak dopiero w samej końcówce spotkania. Wynik meczu ustaliły tak naprawdę podwójne zwycięstwa Lwów w biegu numer 13 i 15. Wystarczy dodać, że po triumfie w 13. biegu, Włókniarz objął po raz pierwszy prowadzenie w całym meczu.

Meczu, który rozpoczął się od serii remisów. W pierwszych pięciu biegach drużyny po równo dzieliły się punktami i tablicy wyników widniał rezultat po 15. Przełamanie przyszło w kolejnej gonitwie. Świetnie dysponowany na początku zawodów Mikkel Michelsen w parze z Maksymem Drabikiem podwójnie pokonali parę Fredrik LindgrenJakub Miśkowiak. Gospodarze część strat odrobili już po chwili. W 7. biegu ze startu uciekł rywalom Bartosz Smektała. Za nim trochę niespodziewanie podążał Mateusz Cierniak, którego z kolei zaciekle atakował Leon Madsen. Wydawało się, że lider Włókniarza dopnie swego i wyprzedzi młodzieżowca gości, jednak Cierniak wytrzymał szturm przepuszczony przez Duńczyka. Bieg zakończył się zwycięstwem miejscowym 4:2 i w całym meczu było 20:22. Do wyrównania doprowadził duet LindgrenŚwidnicki. Szwed po słabszym poprzednim biegu, dobrze rozegrał pierwszy łuk, a Świdnicki na dystansie zdołał minąć Kuberę. Kolejne zwycięstwo w stosunku 4:2 dał miejscowym wyrównanie po 24.

Kolejny cios wyprowadzili lublinianie. W 9. biegu Drabik i Michelsen sięgnęli po 4 punkty, choć po starcie znajdowali się na czele. Duńczyka na trasie minął jednak jego rodak z WłókniarzaLeon Madsen. Rekontra Lwów była jednak natychmiastowa. Kacper Woryna i Mateusz Świdnicki dojechali w kolejnym biegu na pozycjach 1 oraz 3 i ponownie był remis po 30. Remisowe rozstrzygnięcia w biegach 11 i 12, sprawiły że na trzy ostatnie biegi przed końcem zawodów, wszystko było jeszcze możliwe, a drużyny dalej szły łeb w łeb (36:36). Potężny cios tuż przed biegami nominowanymi wyprowadzili gospodarze. Ze startu znów zaimponował Bartosz Smektała, a za jego plecami szalał Fredrik Lindgren. Szwed po starcie zamykał stawkę, ale już na pierwszym okrążeniu zdołał minąć obu zawodników Motoru. Lindgrena zaciekle atakował Michelsen, ale dwukrotny brązowy medalista IMŚ utrzymał drugą lokatę i wspólnie ze Smektałą, dał Włókniarzowi niezłą, bo 4 punktową zaliczkę przed dwoma ostatnimi biegami.

Pierwszy z decydujących biegów zdecydowanie lepiej rozpoczęli Dominik Kubera i Jarosław Hampel. Lublinianie uciekli do przodu i wydawało się, że ponownie doprowadzą do remisu w meczu. Z takim obrotem sprawy nie chciał pogodzić się Leon Madsen. Kapitan Włókniarza miał dziś duże problemy na częstochowskim torze. Słabo startował, nie imponował również szybkością na dystansie. Na szczęście dla częstochowskich fanów inaczej było w 14. biegu. Duńczyk, który wczoraj parafował nową dwuletnią umowę z klubem, najpierw wyprzedził Hampela by na ostatnim łuku atakiem po wewnętrznej wyprzedzić jeszcze Kuberę. Desperacki atak Madsena dał Włókniarzowi remis i pewne stało się, że częstochowianie tego meczu już nie przegrają. Gospodarze chcieli jednak sięgnąć po pełną pulę. I to zrobili. W finałowym biegu dnia, niezwykle ostrą walkę na łokcie na pierwszym łuku z Maksem Drabikiem, wygrał Kacper Woryna. Jego partner z pary Fredrik Lindgren znów po starcie zamykał stawkę, ale na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia, doświadczony Szwed był już za plecami Woryny. Miejscowi nie dali wydrzeć sobie czołowych lokat i wygrali podwójnie, ustalając wynik spotkania na 49:41.

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa – 49 pkt.
9. Leon Madsen – 9+1 (2,1,2,1*,3)
10. Bartosz Smektała – 7+1 (1*,3,0,3,0)
11. Kacper Woryna – 11+2 (1*,3,3,1*,3)
12. Jonas Jeppesen – 0 (0,-,-,-)
13. Fredrik Lindgren – 11+2 (3,1,3,2*,2*)
14. Mateusz Świdnicki – 4 (0,2,1,1)
15. Jakub Miśkowiak – 7 (3,0,0,2,2)
16. Kajetan Kupiec – NS

Motor Lublin – 41 pkt.
1. Mikkel Michelsen – 12 (3,3,1,3,1,1)
2. Maksym Drabik – 9+2 (1*,2*,0,3,3,0)
3. Jarosław Hampel – 7+1 (0,2,2,2,0,1*)
4. Antti Vuolas – NS (-,-,-,-,-)
5. Zastępstwo zawodnika
6. Wiktor Lampart – 1+1 (1*,0,0)
7. Mateusz Cierniak – 4 (2,2,0)
8. Dominik Kubera – 8+1 (3,1*,0,2,0,2)

Bieg po biegu:
1. (62,72) Michelsen, Madsen, Woryna, Hampel – 3:3 – (3:3)
2. (62,76) Miśkowiak, Cierniak, Lampart, Świdnicki – 3:3 – (6:6)
3. (62,33) Lindgren, Hampel, Drabik, Jeppesen – 3:3 – (9:9)
4. (62,99) Kubera, Świdnicki, Smektała, Lampart – 3:3 – (12:12)
5. (63,20) Woryna, Hampel, Kubera, Miśkowiak – 3:3 – (15:15)
6. (62,27) Michelsen, Drabik, Lindgren, Miśkowiak – 1:5 – (16:20)
7. (63,16) Smektała, Cierniak, Madsen, Drabik – 4:2 – (20:22)
8. (63,09) Lindgren, Hampel, Świdnicki, Kubera – 4:2 – (24:24)
9. (62,88) Drabik, Madsen, Michelsen, Smektała – 2:4 – (26:28)
10. (63,15) Woryna, Kubera, Świdnicki, Lampart – 4:2 – (30:30)
11. (62,98) Michelsen, Miśkowiak, Madsen, Kubera – 3:3 – (33:33)
12. (63,03) Drabik, Miśkowiak, Woryna, Cierniak – 3:3 – (36:36)
13. (63,41) Smektała, Lindgren, Michelsen, Hampel – 5:1 – (41:37)
14. (63,07) Madsen, Kubera, Hampel, Smektała – 3:3 – (44:40)
15. (63,33) Woryna, Lindgren, Michelsen, Drabik – 5:1 – (49:41)

SportoweFakty.wp.pl