CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Kolejna porażka nie wchodzi w grę

Po ubiegłotygodniowym zwycięstwem nad MKS-em Będzin, gracze AZS-u Częstochowa w kolejnej kolejce “wrócili” do przegrywania. W środę gracze Michała Bąkiewicza ulegli na wyjeździe 0:3 Łuczniczce Bydgoszcz, choć w dwóch pierwszych partiach zwycięstwo mięli na wyciągnięcie ręki. Porażka z zespołem Piotra Makowskiego była dla Akademików  już ósmą w tym sezonie, na dziewięć rozegranych spotkań.

Na kolejne porażki w szczególności z rywalami z dolnych rejonów tabeli częstochowianie nie mogą sobie już pozwolić. Dlatego sobotni (tj. 12.12) mecz z Effectorem Kielce biało-zieloni wygrać po prostą muszą. Po tym co zaprezentowali jednak w Bydgoszczy ciężko o optymizm. Do drużyny powróciły demony z poprzedniego sezonu, które paraliżują zespół w samej końcówce. To sprawia, że rywal albo skutecznie odrabia straty albo ucieka na bezpieczny dystans i set kończy się porażką. W spotkaniu z Łuczniczką AZS w dwóch pierwszych partiach wyraźnie prowadził by w końcówce pogubić punkty i oddać rywalowi inicjatywę. W trzeciej odsłonie Akademicy spuścili głowy i gładko ulegli 13:25.

Ponownie blado wypadli częstochowscy środkowi, Bartosz Buniak i Michał Szalacha dla który PlusLiga to chyba jednak za wysokie progi. W zasadzie jedynym siatkarzem do którego nie można mieć żadnych pretensji był Bartłomiej Lipiński. Młody 19-letni atakujący w obliczu kontuzji Felipe Bandero w trybie awaryjnym wskoczył do pierwszej szóstki. Miewa momenty lepsze i gorsze, ale na ogół nie zawodzi. A należy pamiętać o tym, że trwający sezon jest dla niego debiutem w lidze mistrzów świata. W Bydgoszczy podobnie jak w spotkaniu z MKS-em Będzin trener Bąkiewicz w wyjściowym składzie na przyjęciu postawił na duet Matej PatakStanisław Wawrzyńczyk, ponownie sadzając na ławce Rafała Szymurę. Nie było to chyba najlepsza decyzja, gdyż Wawrzyńczyk ponownie nie błyszczał w ataku, a Szymura to przecież najlepiej punktujący gracz AZS-u. Co prawda przyjmujący reprezentacji Polski juniorów pojawił się ostatecznie na boisku, ale było to w ostatniej partii przy wysokim prowadzeniu gospodarzy.

Effector Kielce podobnie jak AZS do 8. kolejki pozostawał bez ligowego zwycięstwa. Przełamanie dla drużyny Dariusza Daszkiewicza przyszło w spotkaniu z Indykpolem AZS-em Olsztyn (3:1). Dość niespodziewane zwycięstwo nad ekipą z Warmii i Mazur wyraźnie dodało siatkarzom Effectora skrzydeł. W ostatniej kolejce kielczanie powiększyli swój zwycięski dorobek i znów dopisali do ligowej tabeli 3 “oczka”. W ostatnią środę pokonali bowiem na wyjeździe MKS Będzin (3:1). Dwa zwycięstwa za 3 punkty i 1 “oczko” wywalczone w starciu z Politechniką Warszawską daje kielczanom w sumie 7 punktów i plasuje ich na 11. miejscu. W szerokiej kadrze Dariusza Daszkiewicza bez wątpliwie największą gwiazdą jest reprezentant Polski, Mateusz Bieniek. Wywodzący się z podczęstochowskiej Blachowni siatkarz ponownie jest jednym z najlepszych środkowych PlusLigi. Ważną postacią w zespole jest także atakujący Sławomir Jungiewicz, który z kolei jest jednym z najlepiej punktujących zawodników rozgrywek. W składzie jutrzejszych gości można znaleźć również byłych graczy AZS-u Częstochowa, to przyjmujący Krzysztof Wierzbowski i atakujący Grzegorz Szymański.

Początek sobotniego pojedynku AZS-u z Effectorem Kielce zaplanowano na najbliższą sobotę (tj. 12.12) na godzinę 14:45. Bezpośrednią transmisję telewizyjną ze spotkania przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Effector Kielce
1. Sławomir Jungiewicz
2. Jakub Gontarewicz
3. Krzysztof Wierzbowski
4. Marcin Komenda
6. Patryk Więckowski
7. Michał Kędzierski
8. Andrzej Orobko
10. Grzegorz Szymański
11. Andreas Takvam
12. Igor Vitiuk
13. Adrian Buchowski
14. Jacek Ziemnicki
15. Mateusz Bieniek
17. Jędrzej Maćkowiak
18. Damian Sobczak
19. Szymon Biniek
20. Mateusz Guzik
21. Adrian Romać
22. Bartłomiej Oniszk

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak