CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Kolejny potentat na drodze Akademików, w środę AZS gra z Resovią

W miniony poniedziałek AZS Częstochowa przegrał przed własną publicznością z liderem rozgrywek PlusLigi ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 0:3, a już w najbliższą środę (tj. 08.03) podopiecznych trenera Michała Bąkiewicza czeka kolejny trudny ligowy pojedynek. Akademicy zmierzą się bowiem na wyjeździe z jedną z najbardziej utytułowanych polskich drużyn ostatnich lat, Asseco Resovią Rzeszów. Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 18:00.

Starcie Akademików z mistrzami Polski z Kędzierzyna-Koźla zakończyło się zgodnie z przewidywaniami. ZAKSA przez cały mecz kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku wygrywając bardzo pewnie 0:3. Zwycięstwo graczy prowadzonych przez włoskiego szkoleniowca Ferdinado De Girogi nie było nawet na moment zagrożone. Kędzierzynianie obnażyli słabości częstochowian, którzy ponownie w dużej mierze pogrążyli się sami popełniając masę niewymuszonych błędów i notując tzw przestoje w grze. Na domiar złego AZS w starciu z liderem rozgrywek musiał sobie radzić bez jednego z filarów drużyny Rafała Szymury. Co prawda młody przyjmujący pojawiał się na placu, gry ale z powodu urazu wchodził na krótkie zmiany wspomagając kolegów w grze w defensywie. Jego występ w Rzeszowie również stoi pod dużym znakiem zapytania, a to dla częstochowian ogromna strata przede wszystkim w grze ofensywnej.

Zdecydowanym faworytem jutrzejszej potyczki będzie zespół Asseco Resovii Rzeszów. Aktualny wicelider rozgrywek rozgrywek wciąż musi walczyć o miejsce w czołowej czwórce, dlatego na porażkę z dużo niżej notowanym rywalem pozwolić sobie po prostu nie może. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Andrzeja Kowala wygrali bardzo ważny dla końcowego układu tabeli mecz w Olsztynie z miejscowym Indykpolem AZS, mimo że po dwóch setach przegrywali już 2:0. Rzeszowianie z drużyną AZS-u Częstochowa, który w ostatnich tygodniach prezentuje się wręcz fatalnie nie powinni mieć najmniejszych problemów. Każdy inny wynik niż 3:0 dla gospodarzy byłby niespodzianką, ale żadne znaki na ziemi i na niebie nie wskazują no to by tak właśnie miało się stać.

Asseco Resovia Rzeszów
1. Piotr Nowakowski
2. Thomas Jaeschke
3. Bartłomiej Lemański
4. John Gordon Perrin
5. Lukas Tichacek
6. Dawid Dryja
8. Marko Ivovic
9. Thibault Rossard
10. Jochen Schoeps
11. Fabian Drzyzga
12. Gavin Schmitt
13. Mateusz Masłowski
15. Marcin Karakuła
17. Marcin Możdżonek
18. Damian Wojtaszek
19. Michał Marszałek
20. Frederic Winters

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek