CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Kolejny potentat na drodze AZS-u

Po przegranym pojedynku z mistrzem Polski ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle siatkarzy AZS-u Częstochowa czeka kolejny ciężki ligowy sprawdzian. W środę (tj. 30.11) podopieczni trenera Michała Bąkiewicza zagrają z wicemistrzem kraju Asseco Resovią Rzeszów. Początek jutrzejszego meczu zaplanowano na godzinę 20:30, a bezpośrednią relację przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Obie drużyny w trwającym sezonie jak i w kilku wcześniejszych znajdują się na przeciwległych biegunach. W tegorocznych rozgrywkach rzeszowianie  z dorobkiem 22 punktów plasują się na 3. pozycji w ligowej klasyfikacji. Akademicy z 8 “oczkami” zajmują 3. miejsce… ale od końca tabeli. Dlatego nie trudno wskazać zdecydowanego faworyta jutrzejszego pojedynku. Resovia choć nie ustrzegła się wpadek, a takimi trzeba nazwać porażki z Cuprum Lubin i przede wszystkim przed własną publicznością z GKS-em Katowice, to wciąż drużyna z ligowego topu. Dodatkowo siła zespołu znacząco wzrosła, gdy na parkiet powrócił rekonwalescent Gavin Schmitt. Kanadyjski bombardier ostatnie pojedynki rzeszowian z Indykpolem AZS-em Olsztyn czy Łuczniczką Bydgoszcz w zasadzie rozstrzygnął na korzyść swojego zespołu w pojedynkę. Ale Resovia to nie tylko charyzmatyczny Schmitt, to drużyna złożona z plejady gwiazd. Wystarczy spojrzeć na kadrę jaką dysponuje trener Andrzej Kowal. Nowakowski, Perrin, Ivovic, Rossard, Schoeps, Drzyzga, Możdżonek czy Wojtaszek te nazwiska muszą robić wielkie wrażenie na każdym rywalu.

Wydaje się, że częstochowianie nie mają żadnych argumentów, żeby przeciwstawić się naszpikowanej gwiazdami Resovii. Podopieczni Michała Bąkiewicza wygrali w tym sezonie zaledwie trzy spotkania z czego dwa dopiero po tie-breaku. Były to jednak zwycięstwa z zespołami z dolnych rejonów tabeli, 16-stym BBTS-em Bielsko-Biała, 13-stą Łuczniczką Bydgoszcz i 12-stą Politechniką Warszawską. Punkt Akademicy zdobyli jeszcze w przegranym 2:3 starciu na własnym parkiecie z MKS-em Będzin. Trudno po takich rezultatach spodziewać się by częstochowianie zdobyli jakiekolwiek punkty w konfrontacji z drużyną z ligowej czołówki. Potwierdzeniem tego był ostatni mecz w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie AZS gładko 0:3 uległ miejscowej ZAKSIE. W starciu z wyżej notowanym rywalem zawiedli praktycznie wszyscy siatkarze częstochowskiego zespołu łącznie z Rafałem Szymurą i Adamem Kowalskim, którzy do tej pory prezentowali niezłą formę i byli wysoko w statystykach indywidualnych rozgrywek PlusLigi. Konfrontacja z mistrzem Polski i liderem rozgrywek mocno zweryfikowała jednak postawę liderów AZS-u.

Przed meczem wydaje się, że każdy inny wynik niż zwycięstwo gości 3:0 będzie niespodzianką. Na szczęście sport lubi czasami zaskakiwać i bywa bardzo nieprzewidywalny. Przekonali się o tym nie tak dawno gracze Asseco Resovii we wspomnianym wcześniej pojedynku z GKS-em Katowice, który sensacyjnie wicemistrzowie Polski przegrała przed własną publicznością 2:3.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
9. Paweł Adamajtis
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek

Asseco Resovia Rzeszów
1. Piotr Nowakowski
2. Thomas Jaeschke
3. Bartłomiej Lemański
4. John Gordon Perrin
5. Lukas Tichacek
6. Dawid Dryja
8. Marko Ivovic
9. Thibault Rossard
10. Jochen Schoeps
11. Fabian Drzyzga
12. Gavin Schmitt
13. Mateusz Masłowski
14. Dominik Depowski
15. Marcin Karakuła
17. Marcin Możdżonek
18. Damian Wojtaszek
20. Frederic Winters