CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Komplet punktów dla gości

W spotkaniu przedostatniej 29. kolejki siatkarskiej PlusLigi AZS Częstochowa gładko bo 0:3 (17:25, 24:26, 15:25) przegrał przed własną publicznością z Lotosem Treflem Gdańsk. Dla podopiecznych trenera Michała Bąkiewicza był to ostatni pojedynek rozegrany na własnym parkiecie w rundzie zasadniczej trwającego sezonu. W ostatniej serii spotkań częstochowianie zagrają na wyjeździe z Cuprum Lubin. Nagrodę dla najlepszego zawodnika piątkowego meczu otrzymał atakujący Lotosu Trefla, Damian Schulz.

Nie było niespodzianki w piątkowy wieczór w hali w Częstochowie. Faworyzowany Lotos Trefl pewnie pokonał AZS 0:3. Częstochowianie tylko w drugim secie potrafili nawiązać wyrównaną walkę z przeciwnikiem. W pierwszej i trzeciej odsłonie piątkowego meczu byli tylko tłem dla wyżej notowanego rywala. Rewelacyjnie w szeregach zespołu Andreas Anastasiego spisał się Damian Schulz. Nie przez przypadek w ręce atakującego Lotosu powędrowała statuetkę MVP. Schulz imponował w ataku, był również bardzo skuteczny w polu serwisowym. To właśnie ta dwa elementy siatkarskiej rzemiosła uwidoczniły różnicę dzielącą oba zespołu. Goście w obu radzili sobie zdecydowanie lepiej. Ponadto częstochowianie jak już zwykle niestety w tym sezonie popełnili masę prostych i niewymuszonych błędów własnych. Kiepsko w szeregach Akademików zaprezentowali się dwaj Ukraińcy Mykoła Moroz i Oleksandr Grebeniuk. Proste błędy w rozegraniu popełniał również Tomasz Kowalski. Na tle kolegów wyróżniał się Rafał Szymura, w szczególności w pierwszej fazie meczu. Jednak im dłużej trwało spotkanie tym gra Szymury wyglądała coraz słabiej.

Już początek rywalizacji pokazał, że faworyt jest tylko jeden. Mocne otwarcie inauguracyjnej partii (1:5) pozwoliło gościom już od samego początku kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Po asie serwisowym byłego gracza AZS-u, Miłosza Hebdy Lotos prowadził różnicą już 7 punktów (5:12). Po kontrze w wykonaniu Rafała Szymury i błędzie Mateusza Miki AZS zniwelował stratę do 3 “oczek” (11:14), ale to wszystko na co było stać Akademików w tej partii. W drugiej części seta goście znów “odjechali” i pewnie wygrali 17:25. Druga partia od początku była wyrównana. Po błędzie podwójnego odbicia Tomasza Kowalskiego Lotos objął dwupunktowe prowadzenie (8:10). Trener Bąkiewicz poprosił o czas, a po nim przez blok rywala nie przedarł się Szymura. Częstochowianie szybko jednak odrobili straty. Sygnał do ataku dał nie kto inny jak Rafał Szymura popisując się asem serwisowym. Gdy po chwili zablokowany został Mateusz Mika na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy po 10. AZS na prowadzenie wyszedł po jednym z niewielu w dniu dzisiejszym skutecznych ataków Mykoła Moroza (14:13). Wyrównana walka trwała do stanu po 22. W kolejnej wymianie z krótkiej zaatakował Bartosz Gawryszewski, a po chwili fatalny błąd popełnił Oleksandr Grebeniuk. Goście mieli dwie piłki setowe, ale obu nie wykorzystali. Grę na przewagi zakończył jednak Damian Schulz. Najpierw atakujący gości zdobył punkt ze skrzydła, a seta zakończył asem serwisowym. Trzecia partia to całkowita dominacja Lotosu. Już na samym początku gracze Andrea Anastasiego uzyskali bezpieczną przewagę (2:8). Na nic zdały się rotację personale dokonywane przez trenera Bąkiewicza, który wymienił ponad połowę drużyny. Zmiennicy nie odwrócili losów tej partii jak i całego spotkania. Lotos Trefl bez najmniejszych problemów wygrał trzecią partię 15:25 i całe spotkanie 0:3.

AZS Częstochowa – Lotos Trefl Gdańsk 0:3 (17:25, 24:26, 15:25)

MVP: Damian Schulz

Składy:
AZS: T.Kowalski (1), Moroz (3), Buniak (5), Szymura (11), Grebeniuk (6), Janus (2), A.Kowalski (libero) oraz Polański (1), Wawrzyńczyk (2), Szlubowski (6), Buczek

Lotos: Schulz (23), Pashytskyy (2), Gawryszewski (6), Mika (13), Hebda (8), Masny (3), Gacek (libero) oraz Niemiec (1), Ferens (1), Romać, Majcherski (libero).

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 20% Wasz typ 80% Lotos Trefl Gdańsk