CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Łatwe zwycięstwo Indykpolu w Częstochowie

Nadspodziewanie łatwo z częstochowskimi Akademikami poradzili sobie w meczu 13. kolejki PlusLigi siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn. Gospodarze prowadzeni przez trenera Marka Kardosa nie mieli żadnych szans w starciu z drużyną z Warmii i Mazur przegrywając 0:3 (14:25, 18:25, 23:25). Gości do szybkiego zwycięstwa poprowadził doświadczony Grzegorz Szymański, w ręce którego powędrowała nagroda dla najlepszego zawodnika meczu.

Przed spotkaniem nic nie wskazywało na to, że pojedynek sąsiadów z ligowej tabeli będzie miał tak jednostronny przebieg. Drużyna z Olsztyna zaprezentowała w niedzielę dobrą siatkówkę i nie popełniała niewymuszonych błędów. Zespół z Częstochowy zawiódł na całej linii. W zasadzie tylko Bartosz Janeczek zagrał na dobrym poziomie i próbował motywować kolegów. Niestety bezskutecznie. Oprócz Janeczka wszyscy pozostali siatkarze byli niemal bezradni w ataku. Fatalnie spisali się obaj atakujący Michał Kaczyński i Patryk Napiórkowski. Podobnie wyglądała gra Rafała Szymury i Maksima Khilko, który na przemian występowali obok Janeczka na przyjęciu. Bezradność skrzydłowych trener Kardos próbował ratować eksperymentalnym składem. W trzeciej partii na pozycji atakującego pojawił się… środkowy Artur Udrys.

Mecz rozpoczął się jednak znakomicie dla miejscowych, bo od asa serwisowego nowego kapitana Bartosza Janeczka. Niestety był to tylko miły akcent do tego co miało wydarzyć się później. Po nieczystym odbiciu Artura Udrysa goście szybko objęli prowadzenie 2:5. Przewaga wzrosła do czterech punktów po skutecznym bloku olsztynian na Michale Kaczyńskim. W zespole gości świetnie w ataku radził sobie Grzegorz Szymański, a spory popłoch w szeregach gospodarzy zasiał swoją zagrywką Maciej Zajder. Po kolejnej trudnej zagrywce środkowego gości Indykpol prowadził już 10:20. Seta atakiem w siatkę zakończył Bartosz Janeczek (14:25).

Początek drugiego seta dawał nadzieję kibicom, że siatkarze zapomnieli o katastrofalnej pierwszej partii i nawiążą wyrównaną walkę z olsztynianami. Po jednym z nielicznych bloków na Szymańskim gospodarze objęli prowadzenie 5:2. Przewagi częstochowianie nie utrzymali jednak zbyt długo. Dwa błędy w przyjęciu Maksima Khilko oraz nieudane ataki Rafała Szymury i Michała Kaczyńskiego sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już goście (7:8). Od tego momentu przewaga Indykpolu sukcesywnie rosła. Ostatecznie olsztynianie pewnie bo 18:25 wygrali drugą partię i objęli prowadzenie w meczu 0:2.

Widząc niemoc zespołu trener Kardos w trzecim secie przestawił na atak Udrysa i postawił na trójkę rezerwowych Maksima Khilko, Mariusza Marcyniaka i Konrada Buczka. Eksperymentalny skład zdawał się przynosić dobre efekty. Po trudnych zagrywkach Mariusza Marcyniaka, z którymi nie radził sobie Piotr Łuka gospodarze prowadzili 9:7. Akademicy z Olsztyna błyskawicznie zabrali się do odrabiania strat. Po dwóch blokach na Khilko zdołali nawet wypracować trzypunktową przewagę 10:13. Gdy goście powiększyli przewagę do czterech “oczek” (14:18) wydawało się, że pewnie zmierzają po trzy ligowe punkty. AZS poderwał się jeszcze do walki i zdołał doprowadzić do wyrównania po 19, a po skutecznym ataku Bartosza Janeczka objąć nawet prowadzenie 20:19. W końcówce nieźle radzący sobie do tej pory na pozycji atakującego Artur Udrys dwukrotnie posłał piłkę w aut. Przysłowiową kropkę nad “i” postawił Grzegorz Szymański kończąc atak z prawego skrzydła (23:25).

AZS Częstochowa – Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (14:25, 18:25, 23:25)

MVP: Grzegorz Szymański

Składy:
AZS: Udrys (5), De Amo (1), Szymura (4), Kaczyński (2), Janeczek (15), Przybyła (3), Stańczak (libero) oraz Marcyniak (4), Napiórkowski (5), Buczek, Khilko (1)

Indykpol: Dobrowolski (2), Szymański (18), Zajder (11), Łuka (7), Hain (8), Cabral (8), Potera (libero) Bednorz, Ogurcak (1).